Czy jesteśmy skazani na choroby, na które cierpią nasi rodzice? Lekarki wyjaśniają: pewnych przypadków da się uniknąć
Za każdym razem, gdy rozmawiam z moim ojcem, 83-letnim Lawrence’em, chętnie opowiada mi, jak dobrze radzi sobie z zarządzaniem swoimi przewlekłymi schorzeniami. — Pielęgniarka zajmująca się cukrzycą jest ze mnie zadowolona. Moje wyniki cholesterolu też są bardzo dobre — mówi z dumą.
Czytaj nas częściej w Google
Dla mnie to oczywiście bardzo dobra wiadomość, że mój tata nadal cieszy się dobrym zdrowiem. Prawdopodobnie nie byłby jednak w tak świetnej formie, gdyby nie ogromna ilość leków, które co miesiąc odbiera z apteki — jego domowa apteczka pełna jest statyn (na wysoki poziom cholesterolu), leków na ciśnienie krwi oraz insuliny, której obecnie potrzebuje, aby utrzymać cukrzycę typu 2 pod kontrolą.
Cukrzyca typu 2, nadciśnienie i podwyższony poziom cholesterolu — często określane jako "zespół metaboliczny", gdy występują razem — znacznie zwiększają ryzyko poważnych problemów zdrowotnych, takich jak zawały serca, udary mózgu, choroby nerek i otępienie naczyniowe.
Tata, emerytowany dentysta, nie zawsze cierpiał jednak na te schorzenia. Pojawiły się one wraz z wiekiem. — Prawdopodobnie, gdy miałem 50 lub na początku 60 lat — mówi.
Co nieuchronnie doprowadziło mnie do pytania: czy jako córka mojego ojca jestem skazana na to, że również rozwiną się u mnie te schorzenia i zwiększy się moje ryzyko wystąpienia poważnych chorób w późniejszym życiu?
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.