"Sięgnął po bandytów". Ziobro atakuje Tuska
"Donald Tusk przekroczył nieprzekraczalną granicę. Będąc Premierem Rzeczypospolitej Polskiej, sięgnął po bandytów i kłamstwa, aby uruchomić operację zniszczenia prawicowej opozycji. Pomówieniami zaatakował mnie, Prezydenta RP i sejmową opozycję" - napisał Zbigniew Ziobro na X.
Przekonywał, że szef rządu w ten sposób chce odwrócić uwagę od "drożyzny, szpitalnych saloników VIP dla partyjnych działaczy i wypłacania im milionów za szkody powodziowe, których nie było".
"Jako wieloletni prokurator generalny nieraz stykałem się z kłamliwymi pomówieniami przestępców kupujących sobie niższy wyrok. Donald Tusk zna tę metodę – sam jej doświadczył. W 2022 r. domagał się powołania sejmowej komisji śledczej, powołując się na 'najbardziej wiarygodnego w Polsce' małego świadka koronnego, Marcina W. Nagle zmienił zdanie, gdy okazało się, że ten 'wiarygodny' przestępca opisał, jak przekazał jego synowi 600 tysięcy euro łapówki w reklamówce z Biedronki" - napisał. Marcin W. to wspólnik Marka Falenty. Michał Tusk zaprzeczył, że otrzymał łapówkę.
"Ta kompromitacja niczego go nie nauczyła. Sięgnął po tę samą metodę, atakując pomówieniami przestępcy Murańskiego Karola Nawrockiego, idącego ku zwycięstwu w wyborach prezydenckich. I znów się ośmieszył. Teraz brnie dalej" - napisał Ziobro.
Ziobro apeluje do śledczych
"Żądam więc, aby szef rządu ujawnił Polakom, kto i kiedy wszczynał śledztwa w sprawie Zondacrypto, a kto i kiedy je umarzał - za rządów Zjednoczonej Prawicy i za rządów koalicji 13 grudnia. Niech premier pokaże Polakom fakty, a nie spreparowane skrawki kłamliwych oskarżeń składanych pod dyktando obrońcy Przemysława Krala, Romana Giertycha" - dodał były minister.
"Niech Polacy sami ocenią, kto naprawdę ścigał przestępców, a kto ich krył. Niech Polacy zobaczą, jaką perfidną rolę pełni w tej intrydze adwokat rodziny Donalda Tuska i właściciela Zondacrypto, Roman Giertych" - napisał.
Ziobro przekonywał, że to prokurator awansowany przez Adama Bodnara umorzył główne śledztwo ws. Zondacrypto, "co dało przyzwolenie na jej dalsze działanie".
"To pod okiem Donalda Tuska przedstawiciele Zondacrypto szkolili funkcjonariuszy policji, prokuratury i służb skarbowych. To premier i jego ministrowie promowali się na suto opłacanych przez Zondacrypto publicznych wydarzeniach, choć później twierdzili, że za tą firmą stoi rosyjska mafia" - napisał.
"Dlatego zwracam się do Donalda Tuska z apelem o ujawnienie akt z wszystkich śledztw dotyczących Przemysława Krala, Zondacrypto i wszelkich podmiotów z nimi związanych" - zakończył wpis Ziobro.
Umorzenie śledztw ws. Zondacrypto
Faktycznie, umorzenie dwóch śledztw ws. Zondacrypto miało miejsce w 2024 i 2025 r., czyli już za rządów Donalda Tuska. Ziobro pomija jednak, że postępowań było więcej, a pierwsze zostało wszczęte już w 2018 r., gdy giełda nosiła nazwę BitBay. To dochodzenie umorzono rok później - w 2019 r.
Jak opisuje Konkret24, Komisja Nadzoru Finansowego składała zażalenie na tę decyzję, jednak śledczy byli nieugięci. Ostatecznie w 2023 r. Prokuratura Krajowa po prostu nie uwzględniła zażalenia.
Jak przekazała Prokuratura Krajowa wnet.fm, w całej Polsce w latach 2021-2026 "było kilkanaście/kilkadziesiąt postępowań, w których w opisie czynu pojawia się Zonda/Zondacrypto".
Tusk czyta protokół ze śledztwa
Premier Donald Tusk podczas piątkowego posiedzenia Sejmu zacytował protokół ze śledztwa dot. Zondacrypto. Chodzi m.in. o słowa osoby, która była pośrednikiem między Przemysławem Kralem a Zbigniewem Ziobrą.
- Ta osoba twierdzi: "Zbyszek zapoznał się z aktami. To jest skandal, mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował" - powiedział Tusk. - "Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił" - cytował dalej.
- Ta osoba zeznała tak: "Rekompensata za tę usługę będzie wypłacona panu ministrowi Ziobrze za pośrednictwem Fundacji, którą zakładał brat pana Ziobry, a była to Fundacja Suwerennej Polski" - powiedział Tusk.
- Główna postać w aferze Zondacrypto stwierdza: "Umówiliśmy się na łączną kwotę 2 miliony złotych. Wypłaciłem 500 tysięcy złotych ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, ponieważ bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział mi umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby" - cytował Tusk.
Tusk wspomniał także, że według świadka "pan X" miał obiecywać Kralowi, że jak Karol Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi szefowi giełdy ułaskawienie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.