Musk odpiera oskarżenia. "To siły zbrojne i prezydent USA"

Systemy StarShield są własnością rządu USA i pozostają pod jego kontrolą - oznajmił Elon Musk, właściciel koncernu SpaceX.
Miliarder podkreślił, że decyzje w sprawie "wszelkich ograniczeń dotyczących prędkości lub wykorzystywania systemów należą do sił zbrojnych USA, a ostatecznie do prezydenta Stanów Zjednoczonych".
Elon Musk we wpisie, który pojawił się na platformie X, zaznaczył, że Starlink jest ograniczony do zastosowań cywilnych lub działań o charakterze obronnym i nie może być wykorzystywany do prowadzenia ofensywnych działań wojskowych.
Przypomnijmy, że Ukraina zarzuciła Stanom Zjednoczonym, że spowolniły działanie systemu Starlink wykorzystywanego do komunikacji na polu walki i logistyki na linii frontu.
Doniesienia o ograniczeniu w funkcjonowaniu technologii pojawiły się po tym, jak w piątek Donald Trump ogłosił, że zawarł rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem umowę paliwową na natychmiastową dostawę 300 tys. ton oleju napędowego na rynek światowy, w tym amerykański.
Doradca ukraińskiego ministra obrony Serhij Sternenko poinformował, że urządzenia wykorzystujące Starlinka zaczęły tracić połączenie podczas poruszania się z prędkością przekraczającą 160 km/h. Jak przekazał, uniemożliwiło to przeprowadzenie części ważnych misji.
Doniesienia potwierdził doradca prezydenta Ukrainy Serhij Beskrestnow, który zaznaczył, że ukraińskie wojsko nie zostało wcześniej poinformowane o ograniczeniach. Zasugerował również, że sytuacja może mieć związek z bieżącymi wydarzeniami politycznymi.
Dodajmy, że wykorzystywane przez Ukrainę terminale Starlink finansuje Polska. Według danych Ministerstwa Cyfryzacji, nasz kraj przeznacza na ten cel około 50 mln dolarów rocznie.
Z tego powodu na ograniczenia w funkocjonawniu Starlinka zareagował między innymi szef polskiego MSZ Radosław Sikorski. "Hej, Elon Musk, wielki człowieku, znowu bawisz się w politykę ze swoimi produktami? Jako twoi europejscy klienci, obserwujemy cię" - pisał na platformie X.
Wkrótce więcej informacji.
"Polityczny WF": Kosiniak-Kamysz był u Trumpa. Dlaczego się nie pochwalił?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.