ESPNHow Bob Chesney has completely turned around UCLAPunchAdamawa LG chairman dies three months after swearing-inInquirerSandiganbayan grants Romualdez’s motion to sign pre-trial order at QC jailThe Jerusalem PostKamala Harris's husband, Democrat donors privately oppose another presidential run - reportZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFScreen Rant10 Greatest Modern Black And White Horror MoviesColliderMichael Fassbender's 93-Minute Spy Thriller Officially Says Goodbye to StreamingEgypt IndependentTrump thinks he should have won the Nobel Peace Prize. His quest for it is now the butt of the jokeSCMP ChinaChina’s Zhejiang province calls to limit tech giants’ power over online trafficPopular ScienceHow to tell if someone is wearing smart glasses near youRai NewsTG1 Motori del 10/10/2026NOSMeerdere leiders Indiase kakkerlakkenbeweging opgepakt bij demonstratie tegen Modi
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 10, 2026

Tarcia na linii Pekin-Tajpej. Chińskie władze mówią o "prowokacji"

Translate

Pekin reaguje na przemówienie prezydenta Tajwanu z okazji Dnia Narodowego. Chińskie biuro ds. Tajwanu nazwało wystąpienie Laia Ching-te "prowokacją" i oskarżyło go o dążenie do rozłamu oraz niszczenie pokoju w regionie. Władze ChRL oburzyły słowa o bezwzględnej obronie suwerenności wyspy – Pekin utrzymuje, że Tajwan jest częścią jednych Chin, a o jego losie ma decydować cały chiński naród, mimo że sami mieszkańcy wyspy w przytłaczającej większości nie czują się Chińczykami.

Chiny wściekłe po słowach prezydenta Tajwanu

Chiny wściekłe po słowach prezydenta Tajwanu

Źródło zdjęć: © Getty Images, WP | VCG

Adrianna Rymaszewska

Najważniejsze informacje:

  • Lai Ching-te wygłosił przemówienie 10 października podczas obchodów Dnia Narodowego Tajwanu.
  • Chińskie biuro ds. Tajwanu zarzuciło mu promowanie niepodległości wyspy i podsycanie napięć w Cieśninie Tajwańskiej.
  • Pekin utrzymuje, że Tajwan jest częścią Chin i sprzeciwia się zagranicznej ingerencji.
  • Według badania Pew Research Center 67 proc. mieszkańców Tajwanu identyfikuje się przede wszystkim jako Tajwańczycy.

DLA CIEBIE

Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto

Reakcja chińskich władz jest odpowiedzią na wystąpienie z 10 października. Prezydent Tajwanu powiedział wówczas w Tajpej, że wyspa ceni pokój, lecz nie zrezygnuje z wolności ani suwerenności. Zadeklarował także, że nie zgodzi się na obniżanie jej statusu w relacjach z Chinami, które określił jako państwo dążące do ekspansji.

Chińskie biuro ds. Tajwanu uznało przemówienie Laia Ching-te za działanie wymierzone w stabilność regionu. - To wystąpienie ujawniło jego prawdziwą naturę jako pragmatycznego działacza na rzecz niepodległości Tajwanu – oświadczyła Zhang Han.

Rzeczniczka zarzuciła Laiowi, że przedstawia relacje między Tajwanem a Chinami w sposób, który ma wzmacniać poparcie dla oddzielenia wyspy od ChRL. Jej zdaniem prezydent wyolbrzymiał zagrożenie ze strony Chin kontynentalnych i wykorzystywał hasło rywalizacji demokracji z autorytaryzmem.

Chińskie zarzuty wobec Laia Ching-te

Według Zhang Han prezydent Tajwanu dąży do uzyskania niepodległości przy pomocy siły zbrojnej oraz wsparcia państw zewnętrznych. Pekin uważa, że takie działania prowadzą do konfrontacji między obiema stronami Cieśniny Tajwańskiej.

Rzeczniczka zarzuciła, że Lai "uparcie trzymał się separatystycznego myślenia o 'niepodległości Tajwanu', wyolbrzymiał 'zagrożenie ze strony kontynentu' (Chin kontynentalnych – red.), propagował fałszywą narrację o 'demokracji (walczącej) przeciwko autorytaryzmowi', próbując bezpodstawnie dążyć do osiągnięcia 'niepodległości za pomocą siły zbrojnej' oraz przy pomocy sił zewnętrznych, podżegając do konfrontacji między obiema stronami Cieśniny Tajwańskiej i niszcząc pokój i stabilność w regionie".

Przedstawicielka chińskich władz podkreśliła przy tym, że Pekin nie zaakceptuje ingerencji innych państw w sprawy Tajwanu ani działań separatystycznych. Stanowisko Chin zakłada, że o przyszłości wyspy powinni decydować wszyscy obywatele chińscy, w tym mieszkańcy Tajwanu.

– Na świecie są tylko jedne Chiny, a Tajwan jest ich częścią i to jest prawdziwe status quo – powiedziała Zhang Han. – O przyszłości Tajwanu mogą i muszą zadecydować wspólnie wszyscy obywatele chińscy, w tym rodacy z Tajwanu. Rząd będzie stanowczo zwalczał wszelką ingerencję zagraniczną oraz separatystyczne dążenia – dodała przedstawicielka Pekinu.

Spór o status Tajwanu i tożsamość mieszkańców

Komunistyczne władze Chin uznają demokratycznie zarządzany Tajwan za część swojego terytorium. Pekin nie wyklucza użycia siły w celu przejęcia kontroli nad wyspą. Władze Tajwanu odrzucają te roszczenia i określają je jako próbę aneksji. Administracja Laia podkreśla, że o przyszłości wyspy mogą decydować wyłącznie jej mieszkańcy.

Na społeczne tło sporu wskazuje sondaż Pew Research Center opublikowany na początku 2024 r. Tylko 3 proc. ankietowanych mieszkańców Tajwanu określiło się w nim przede wszystkim jako Chińczycy. 67 proc. respondentów wskazało tożsamość tajwańską, a niemal trzech na dziesięciu badanych uznało się jednocześnie za Tajwańczyków i Chińczyków.

Patrycjusz Wyżga

Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.