Polityczny zwrot akcji w USA? Wybory połówkowe już trwają

Amerykanie 3 listopada wybiorą nową Izbę Reprezentantów oraz jedną trzecią składu Senatu, a także większość gubernatorów stanowych. Wybory połówkowe mogą przynieść polityczne trzęsienie ziemi, bo notowania Donalda Trumpa są najniższe w historii, a demokraci wyraźnie zyskują w sondażach nad republikanami.
Donald Trump, fot. KAMIL KRZACZYNSKI /AFP/East News
Czym są wybory połówkowe w USA?
„Midterms”, czyli tzw. wybory połówkowe to tradycyjna nazwa wyborów, które odbywają się w USA w połowie kadencji urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Wtorek 3 listopada to oficjalna data wyborów, kiedy to Amerykanie wybiorą wszystkich 435 deputowanych do Izby Reprezentantów, 33 ze 100 senatorów, gubernatorów 36 z 50 stanów, oraz w szeregu referendów stanowych.
Wybory zdecydują m.in. o nowym układzie sił w Kongresie, gdzie demokraci są zdecydowanymi faworytami do zdobycia większości w Izbie Reprezentantów. Mają oni również lekką przewagę w sondażach dotyczących Senatu, lecz tu mają mniejsze szanse na przejęcie kontroli nad izbą.
Amerykanie już głosują
W poniedziałek wczesne głosowanie w wyborach rozpoczęło się w kolejnych sześciu stanach. Oznacza to, że głos oddać może już ponad połowa Amerykanów.
Punkty wyborcze, gdzie wrzucać można karty wyborcze, otwarto w poniedziałek w Teksasie, Karolinie Południowej, Arkansas, Alasce, Kolorado i Connecticut.
W Teksasie, gdzie odbywa się najgłośniejszy w tym cyklu wyborczym wyścig o fotel senatora, wczesne głosowanie potrwa do 30 października, w Karolinie Płd. - do 31 października. W kolejnych dniach skończy się wczesne głosowanie w Connecticut i Arkansas - 1 i 2 listopada. Na Alasce i w Kolorado głosy tą metodą można oddawać do dnia wyborów, czyli 3 listopada.
W wielu innych stanach głosowanie korespondencyjne lub w punktach wyborczych już trwa. W niektórych, jak w Wirginii, zaczęło się jeszcze pod koniec września.
Z danych zgromadzonych przez stację NBC News wynika, że głos oddało już ok. 10 mln wyborców. W wielu kluczowych dla wyników stanach, w tym Georgii, Maine czy Iowa, liczba oddanych głosów jest znacząco wyższa od analogicznego okresu sprzed dwóch lat.
Poparcie dla Donalda Trumpa coraz niższe
Na dwa tygodnie przed wyborami do Kongresu zaledwie 31 proc. Amerykanów pozytywnie ocenia działalność Donalda Trumpa na stanowisku prezydenta według sondażu Reuters/Ipsos. To spadek o 1 punkt procentowy w porównaniu z badaniem tej sondażowni sprzed dwóch tygodni i najniższy wynik w obu jego kadencjach prezydenckich.
47 proc. badanych wskazało, że gdyby wybory odbywały się dziś, zagłosowaliby na demokratów, zaś 35 proc. - na republikanów. To największa w obecnym cyklu wyborczym przewaga demokratów nad republikanami - podkreślił Reuters.
Powyższe dane to wyniki sondażu generic ballot, czyli badania ogólnokrajowego, które pokazuje, którą partię respondenci chcieliby widzieć u władzy w Kongresie. Ten rodzaj badania daje ogólny obraz nastrojów społecznych w kraju, ale nie uwzględniają wszystkich niuansów rywalizacji w poszczególnych stanach i okręgach wyborczych, które decydują o układzie sił w Senacie i Izbie Reprezentantów. Republikanie mają w części z nich pewną przewagę, wynikającą ze struktury systemu wyborczego.
Gospodarka na pierwszym planie
Aż 68 proc. Amerykanów negatywnie ocenia sposób, w jaki Trump radzi sobie z gospodarką. W tej grupie jest 37 proc. osób identyfikujących się jako republikanie.
Zapytani, która partia lepiej poradziłaby sobie z zarządzaniem gospodarką, 40 proc. respondentów wskazało demokratów, a 33 proc. republikanów.
Badanie trwało cztery dni i zostało przeprowadzone przez internet. Wzięło w nim udział 1679 dorosłych Amerykanów, w tym 1279 zarejestrowanych wyborców. Margines błędu wynosi 2 punkty procentowe dla ogółu respondentów i 3 punkty procentowe dla zarejestrowanych wyborców.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.