"Chcieli wyrządzić wielkie szkody". Donald Trump o incydencie przed bazą RAF
W pobliżu bazy RAF Fairford aresztowano pięciu mężczyzn podejrzanych o przygotowywanie ataku terrorystycznego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Leon Neal/Getty Images
W niedzielę brytyjska policja aresztowała pięciu mężczyzn podejrzanych o planowanie ataku terrorystycznego w bazie lotniczej RAF Fairford. w której stacjonuje amerykańskie lotnictwo. Wcześniej otrzymała informację o trzech podejrzanych pojazdach, które zmierzały w kierunku bazy.
Służby w pobliżu bazy RAF Fairford
Źródło zdjęcia: JUSTIN TALLIS/AFP/East News
Do wydarzeń w Wielkiej Brytanii odniósł się prezydent USA Donald Trump. Jak powiedział dziennikarzom, do zatrzymania doszło w wyniku współpracy amerykańskiego i brytyjskiego wywiadu.
- Prowadzono w ich sprawie śledztwo. Chcieli wyrządzić wielkie szkody w naszej bazie, ale współpraca z Brytyjczykami świetnie zadziałała - mówił Trump po przylocie do Chicago na turniej golfa. Dodał, że wywiad USA miał ich "od dawna na oku".
Incydent przed bazą RAF Fairford
W niedzielę brytyjska policja poinformowała, że w związku z "poważnym incydentem" ewakuowani zostali mieszkańcy wsi Whelford, położonej w pobliżu bazy lotniczej Fairford.
Przekazano, że "specjalistyczna jednostka wojskowa ds. usuwania materiałów wybuchowych bada kilka pojazdów" w okolicach bazy. Na nagraniach z helikoptera uzyskanych przez BBC widać pozostawione na ulicy trzy białe furgonetki, przy których pracuje zdalnie sterowany robot saperski.
- Zatrzymano pięciu mężczyzn. Są podejrzani o przygotowywanie zamachu terrorystycznego oraz o przestępstwo związane z przepisami dotyczącymi materiałów wybuchowych - poinformowała na późniejszej konferencji prasowej policja.
Trwa śledztwo prowadzone przez siły antyterrorystyczne, które ma na celu wyjaśnienie "pełnego charakteru tego zdarzenia".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.