Lider skrajnej lewicy we Francji grzmi. Zapowiada "konfrontację" z Unią Europejską
Lider skrajnej lewicy, który cieszy się ostatnio wzrostem poparcia w sondażach przed wyborami w 2027 r., w opublikowanym w piątek programie zaproponował szereg środków mających na celu gruntowne przemyślenie agendy Unii Europejskiej. Melenchon zapowiedział również, że w przypadku zwycięstwa w wyborach nie będzie przestrzegał obowiązujących przepisów unijnych, które uniemożliwiłyby mu wdrożenie programu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Proponując "nowy układ" dla Europy, Melenchon chce przeredagować traktaty, pozbyć się podstawowych elementów unijnego kodeksu — w tym limitów długu i deficytu — zawiesić zasady konkurencji w usługach publicznych, takich jak energetyka, transport i telekomunikacja, oraz złagodzić przepisy dotyczące pomocy państwa.
"Natychmiast wdrożymy nasz program na szczeblu krajowym. Będzie to zatem wymagało konfrontacji z instytucjami europejskimi" — głosi manifest Melenchona. "Oznacza to również nieprzestrzeganie blokujących nas przepisów, gdy tylko zajdzie taka potrzeba" — czytamy dalej.
"Nasza logika jest prosta. Dopóki nie dojdzie do porozumienia w sprawie zmiany traktatów, będziemy negocjować z naszymi partnerami i równolegle łamać [...] blokujące nas przepisy. Jeśli dojdziemy do porozumienia, zostanie ono poddane pod referendum" — dodaje manifest.
Melenchon chce radykalnych zmian
W manifeście stwierdzono również, że Europejski Bank Centralny powinien "poddać się demokratycznej kontroli i zmobilizować do finansowania ekologicznej i społecznej transformacji". Melenchon wywołał falę krytyki na początku tego roku, gdy zapowiedział, że "podpali" znaczną część francuskiego długu publicznego w posiadaniu EBC, co wywołało ogólnokrajową debatę na ten temat.
Francja należy do krajów najbardziej dotkniętych globalnym wzrostem kosztów pożyczek, a jej sytuacja fiskalna ogranicza również zdolność rządu do łagodzenia skutków wyższych cen paliw i żywności, będących częścią szerszego kryzysu kosztów utrzymania na kontynencie.
Przy długu publicznym wynoszącym 117,5 proc. PKB i deficycie budżetowym przekraczającym 5 proc., kwestie fiskalne stały się centralnym punktem zainteresowania wyborców. Kandydaci na prezydenta proponują radykalnie odmienne rozwiązania tego problemu.
Marine Le Pen, liderka francuskiego Zjednoczenia Narodowego, ugrupowania skrajnej prawicy, będąca jednocześnie najpoważniejszą rywalką Melenchona, próbuje przedstawiać się jako odpowiedzialna zarządczyni gospodarki, niebojąca się cięć budżetowych — mimo że krytycy twierdzą, iż jej plan jest "nadmiernie optymistyczny", a jej sztandarowe obietnice nie doczekały się jeszcze finansowania. Kandydaci centrowi, tacy jak były premier Edouard Philippe, kreują się na głos rozsądku w kwestiach gospodarczych i fiskalnych, ale mają trudności z uzyskaniem poparcia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.