Toksyczna bomba w środku miasta. Hałda Pokój wciąż niepokoi mieszkańców

Hałda Pokój w Rudzie Śląskiej od lat budzi niepokój mieszkańców okolicznych osiedli. Znajduje się w centrum miasta w pobliżu domów, bloków, szkół i ogródków działkowych. Jest uciążliwym spadkiem po działalności kopalni. Powstała w latach 50.-60. ubiegłego wieku. Około dekady temu zaczęło dochodzić do pożarów endogenicznych w zwałowisku. Towarzyszyła temu emisja toksycznych gazów. Konieczna była rekultywacja terenu. Wydawało się, że raz na zawsze zakończy się problem. Wykonane w ostatnich miesiącach badania wykazały jednak ogromne zanieczyszczenie gruntu m.in. metalami ciężkimi: arsenem, kadmem, ołowiem, cynkiem. Mieszkańcy niedawno poznali wyniki tych badań.
Teren, na którym znajduje się hałda Pokój, należy do Skarbu Państwa. Zarządza nim Spółka Restrukturyzacji Kopalń, która odpowiada także za rekultywację zwałowiska. Podczas gaszenia płonącej hałdy, mieszkańcy skarżyli się na smród i pył.
Uciążliwości dla mieszkańców
Nieraz było tak, że sąsiedzi umyli wieczorem samochód i następnego dnia o 8.00 rano był już cały czarny – mówi jedna z mieszkanek ul. Szyb Andrzeja.
Niektórzy porównywali wyczuwalny wówczas w powietrzu zapach do smrodu zgniłych jaj. Rekultywacja znaczącego obszaru hałdy już się zakończyła i uciążliwości ustąpiły. Jeszcze w trakcie prac, w odpowiedzi na apele mieszkańców i miasta, SRK zleciła badania gleby na hałdzie. Wiosną pobrane zostały próbki. Specjalistyczną analizę przeprowadził Instytut Ekologii Terenów Uprzemysłowionych z Katowic.
Wyniki badań: alarmujące przekroczenia norm
Badania przeprowadzono na trzech obszarach hałdy: A, B i D. Obszar A nie był objęty rekultywacją, ponieważ już wcześniej wykryto tam metale ciężkie. W 2024 r. SRK powiadomiła o tym WIOŚ, RDOŚ i prokuraturę.
Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury rejonowej w Rudzie Śląskiej o możliwości popełnienia przestępstwa. Prokuratura umorzyła postępowanie w połowie bieżącego roku. Zaskarżyliśmy to postanowienie, żeby organy śledcze jeszcze raz pochyliły się nad sprawą. Jak podkreślają eksperci, jest to materiał, który ewidentnie został skądś nawieziony na hałdę – mówi Mariusz Tomalik, rzecznik SRK. Podkreśla, że informacja o obecności metali ciężkich w obszarze A trafiła też do urzędu miasta wraz z projektem planowanych robót.
Wiceprezydent Rudy Śląskiej Jacek Morek skierował do SRK pismo, w którym poinformował o przyjęciu bez uwag złożonej dokumentacji.
Dopiero wyniki tegorocznych badań pokazują, jak ogromne jest zanieczyszczenie obszaru A, głównie w warstwie powierzchniowej, ale także w głębszych warstwach gruntu.
Dopuszczalne normy dla arsenu, cynku, kadmu i ołowiu przekroczone są wielokrotnie. Likwidacja skażenia i rekultywacja obszaru A nie rozpocznie się szybko. Dopiero wiosną można spodziewać się projektu robót. Ma on zostać przygotowany tak, by zminimalizować negatywny wpływ prac na okoliczne tereny oraz mieszkańców.
Obszar B i D również z zanieczyszczeniami
W obszarze B badania także wykazały zanieczyszczenie gleby cynkiem, silnie rakotwórczymi: kadmem i benzo(a)pirenem oraz w mniejszym stopniu ołowiem, ksylenami i etylobenzenem.
W obszarze D również wykryto zanieczyszczenie m.in. kadmem. Oba te obszary są zapisane w planie zagospodarowania przestrzennego jako tereny zielone. Jeśli byłyby one przeznaczone na funkcje związane z działalnością gospodarczą, wartości szkodliwych substancji mieściłyby się w normie – uważają autorzy raportu i SRK.
Przekwalifikowanie działki w dokumentacji urzędowej z zielonej na przemysłową byłoby jedynie zabiegiem biurokratycznym, który oczywiście na papierze łagodzi dopuszczalne wskaźniki, ale nie usuwa z gleby ołowiu czy kadmu. Ten rejon w planie jest terenem zielonym, jest porośnięty roślinnością i bezpośrednio sąsiaduje z zabudową mieszkaniową – mówi Agnieszka Piekorz-Hałczyńska, rzeczniczka rudzkiego magistratu.
Dodaje, że miasto jest zaskoczone wynikami badań. Pojawiły się wątpliwości, czy sposób gaszenia płonącej hałdy jest odpowiedni. Prezydent Rudy Śląskiej podkreśla, że za rekultywację hałdy odpowiedzialna jest wyłącznie SRK.
Michał Pierończyk zwrócił się do prokuratury o ocenę prawnokarną działań spółki, wskazując na możliwość popełnienia przestępstwa w zakresie zanieczyszczenia środowiska w znacznych rozmiarach.
Mieszkańcy oczekują bezpieczeństwa
Mieszkańcy sąsiadujących z hałdą terenów nadal się niepokoją. Mam trójke dzieci. Nie wiem, jak to wpłynie na ich zdrowie w przyszłości – mówi jedna z mieszkanek ul. Szyb Andrzeja.
Działkowicze, którzy w pobliżu hałdy mają swoje ogródki już w marcu na spotkaniu z przedstawicielami SRK i miastem zwrócili się do spółki o zbadanie gleby. Chodziło o ustalenie, czy można na terenie ogródków działkowych uprawiać warzywa, owoce, czy będzie to bezpieczne. Na spotkaniu prezes SRK powiedział, że nie widzi konieczności, by przeprowadzić badania na terenie ROD i że zostaną przeprowadzone w innym miejscu – mówi kierownik Delegatury Rejonowej Polskiego Związku Działkowców w Rudzie Śląskiej Sławomir Barwiak.
Wniosek o przeprowadzenie badań na terenach przyległych do hałdy, m.in. na terenie ROD również zgłosiło teraz miasto. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska już wypowiedziała się w tej sprawie – wczoraj do urzędu trafiło pismo, w którym RDOŚ stwierdza, że badania są wskazane.
Tykająca bomba
W jednym SRK i miasto są zgodne: hałdę trzeba było poddać rekultywacji.
Nierekultywowanie hałdy byłoby niebezpieczne. Hałda zapożarowana w tak znacznym stopniu, jak było to w przypadku hałdy Pokój, to nic innego, jak tykająca bomba. Działania rekultywacyjne przeprowadzone przez spółkę pozwoliły tę bombę rozbroić – mówi Mariusz Tomalik, rzecznik SRK.
To już był ostatni moment, kiedy działania należało podjąć i wydać decyzję rekultywacyjną. Dzięki tej decyzji SRK mogła zwrócić się do NFOŚiGW o środki na rewitalizację hałdy, no i oczywiście najważniejsze było bezpieczeństwo mieszkańców – hałda tliła się, paliła i trzeba ją było raz na zawsze ugasić - mówi rzeczniczka Urzędu Miasta Agnieszka Piekorz-Hałczyńska.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.