PunchShipowners urge Dangote to support local fleetThe Jerusalem PostBoy George stands with Israel, so where are the rest of the world's artists? - editorialDaily MaverickMAVERICK MIND QUIZ: Put your knowledge to the test with the Maverick Mind quizESPN DeportesJose Fernandez abre paso a otros entrenadores latinos en la WNBAInquirerMetro Manila subway project marks first tunnel boring breakthroughESPNWhat we've seen from Alabama QB Keelon Russell through three gamesTRT HaberTürk dil birliğinin fikir adamı: İsmail Gaspıralı한겨레서울→부산 6시간…귀성길 정체 밤 9시께 풀릴 듯Bollywood HungamaHurun Rich List 2025: From Bollywood star to billionaire mogul: How Juhi Chawla built her rs. 7,790 crore fortuneSözcüAltın fiyatları altüst oldu: Dikkat çeken uyarı geldiCNN TürkMilyonlarca kişiyi ilgilendiriyor: Gayrimenkul alım satımında yeni kurallar geliyorRappler[Ask the Tax Whiz] Why is the BIR auditing your business?
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, September 24, 2026

Fińska sensacja w ćwierćfinale ME. Włosi żegnają się z marzeniami o medalu

Translate

Wielkie emocje, zwroty akcji i sensacyjny rezultat - tak w skrócie można podsumować ćwierćfinałowy pojedynek siatkarskich mistrzostw Europy, w którym reprezentacja Finlandii pokonała gospodarzy, Włochów, 3:2 (21:25, 28:26, 25:16, 19:25, 15:12). Skandynawowie po raz drugi w historii zameldowali się w półfinale EuroVolley, eliminując aktualnych mistrzów świata na ich własnym terenie.

Fińska sensacja w ćwierćfinale ME. Włosi żegnają się z marzeniami o medalu

Radość Finów po wygranej z Włochami (fot. CEV) /materiały udostępnione

Ponad 8300 kibiców zgromadzonych w turyńskiej Palaveli liczyło na pewne zwycięstwo gospodarzy i awans do półfinału po raz piętnasty w historii. Włosi od początku narzucili rywalom swoje warunki. Seria mocnych zagrywek w wykonaniu Yuriego Romano oraz skuteczne ataki Giovanniego Sanguinettiego i Daniele Lavii pozwoliły im szybko objąć prowadzenie 7:4. Finowie jednak nie zamierzali się poddawać. Dzięki asom serwisowym braci Marttila, goście doprowadzili do remisu 14:14, a następnie 17:17. Mimo świetnej gry Luki Marttili, który w tej partii zdobył aż osiem punktów przy 70 proc. skuteczności, to Włosi zachowali zimną krew w końcówce. Bloki Pardo Mati oraz kolejne punkty Romano zapewniły gospodarzom wygraną 25:21.

Finowie odpowiadają i przejmują inicjatywę

Drugi set przyniósł jeszcze więcej emocji. Tym razem to Finowie, prowadzeni przez Joonasa Jokelę i Lukę Marttilę, szybko objęli prowadzenie 7:5. Włosi zdołali wyrównać po asie serwisowym Lavii, ale goście utrzymywali spokój i punktowali niemal bezbłędnie. Jokela imponował skutecznością (10 punktów w secie, 77 proc. w ataku), a każda próba Włochów na odrobienie strat kończyła się fiaskiem. Po niezwykle zaciętej końcówce i walce na przewagi, decydujący atak Nooa Marttila dał Finom wygraną 28:26 i wyrównanie stanu meczu.

Zimna krew i dominacja w trzecim secie

Trzeci set to prawdziwy popis fińskiej drużyny. Skandynawowie rozpoczęli od prowadzenia 10:3, nie dając Włochom szans na złapanie rytmu. Jokela i Marttila byli nie do zatrzymania, a Finowie punktowali także blokiem, zdobywając aż pięć punktów w tym elemencie. Gospodarze próbowali odrabiać straty, ale rywale szybko odbudowywali przewagę. Atak Petteriego Tyynismaa zakończył seta wynikiem 25:16 i postawił Finów o krok od historycznego awansu.

Włosi wracają do gry

Czwarta partia to powrót Włochów do gry. Gospodarze, niesieni dopingiem kibiców, objęli prowadzenie 6:3, ale Finowie nie zamierzali odpuszczać. Skuteczne akcje Sanguinettiego i Romano pozwoliły Włochom odzyskać przewagę, jednak Jokela i Haapaniemi doprowadzili do remisu 11:11. W końcówce Włosi pokazali klasę, zdobywając cztery punktowe bloki i wygrywając seta 25:19, doprowadzając do tie-breaka.

Włosi świetnie rozpoczęli tie-break

Decydujący set to prawdziwa wojna nerwów. Włosi rozpoczęli od prowadzenia 5:2 po skutecznych atakach Romano i bloku Giannellego. Gospodarze utrzymywali przewagę do stanu 11:8, ale Finowie nie tracili wiary. Luka Marttila asem serwisowym wyrównał na 12:12, a goście, walcząc o każdą piłkę, zachowali zimną krew do końca. Ostatecznie to Finowie wygrali 15:13, uciszając turyńską halę i zapewniając sobie drugi w historii awans do półfinału mistrzostw Europy.

Najskuteczniejszym zawodnikiem meczu był Joonas Jokela, który zdobył aż 28 punktów (27 ataków przy skuteczności 68 proc. i jeden blok). Luka Marttila dołożył 22 punkty, w tym trzy asy serwisowe, a Mika Haapaniemi dorzucił 10 oczek, z czego aż pięć blokiem. Po stronie Włochów najskuteczniejszy był Yuri Romano z dorobkiem 20 punktów.

Najskuteczniejszy zawodnik nie krył wzruszenia po meczu. To niesamowite uczucie. Mimo że to wielkie zwycięstwo, jeszcze niczego nie osiągnęliśmy -nasza droga wciąż trwa. Ale pokonać Włochy, mistrzów świata, na ich terenie, to coś wyjątkowego. Wiedzieliśmy, że dziś mamy szansę, aby zagrać wyjątkowy mecz – jeden na 100 – mówił i dodawał, że Finowie nie mieli nic do stracenia: Wiedzieliśmy, że nie mamy nic do stracenia. Cała presja była po stronie Włochów, którzy grali przed własną publicznością, więc każdy wygrany punkt i każdy wygrany set były dla nas czymś ekstra, bo nie mieliśmy presji ani oczekiwań – stwierdził

Teraz Finów czeka półfinał, w którym zmierzą się z mistrzami olimpijskimi – Francją. Spotkanie odbędzie się w piątek o godzinie 21:00. 

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.