ESPN Deportes¿Quién es Brian Fariñas, canterano que debuta con Barça vs. Alavés?InquirerMarcos greets INC leader Eduardo Manalo on his 71st birthdayESPNTransfer rumors, news: Man United look to Fulham's Bassey to bolster defenseThe Jerusalem PostEisenkot lays out four coalition principles, says 'any MK' who accepts them can join governmentZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioFootball ItaliaMarotta: ‘Milan vs. Inter an advertisement for Italian football’ynetלראשונה: נחשפו הטייסים שהנחיתו את טיסת פליי דובאיPremium Times2027: Tinubu’s achievements will convince Nigerians to re-elect him, Yari saysNU.nlPSV scoort zeven keer tegen Willem II en profiteert van misstap FeyenoordANSA SportMarotta 'il nuovo stadio progetto stratosferico, derby spot per tutti'NOS SportPSV met ruime cijfers langs machteloos Willem II bij rentree StreppelCollider10 Forgotten Western Movies That Deserve To Be Called Classics
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 31, 2026

Kulisy akcji przed TK. Kontrterroryści, kompanie policji z całej Polski

Translate

Akcja przejęcia zarządzania TK przez większość nowych sędziów była zaskoczeniem dla społeczeństwa. Ale nie dla policji. Według informacji Wirtualnej Polski, formacja przygotowywała się do tego, co zdarzyło się w piątkowy wieczór.

Jak wskazują nasi rozmówcy, o tym, co zdarzy się w piątkowy wieczór w Trybunale, musieli wiedzieć zarówno minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, jak również wysocy oficerowie policji: komendant główny, komendant stołeczny, a także komendanci wojewódzcy formacji.

Jeden z naszych rozmówców, wysoki rangą oficer formacji, chcący zachować anonimowość, mówi, że w czwartek zaczęto do Legionowa ściągać kompanie prewencji policji. Z różnych miejsc kraju: Katowic, Rzeszowa, Lublina czy Częstochowy.

Łącznie, jak słyszymy, w okolice Warszawy trafić miało osiem kompanii prewencji: około 500 osób. Pretekstem miało być wsparcie dla funkcjonariuszy ze stolicy, gdzie notorycznie brakuje policjantów.

Kontrterroryści także ruszyli w miasto

Jak mówi nam inny policjant, do akcji zadysponowano także pododdziały specjalne policji. Poderwano między innymi zespoły Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji BOA, które po cywilnemu miały zabezpieczać demonstrację przed TK przy warszawskiej ul. Szucha.

– Standard, krytyczna sytuacja. Gdyby Rosjanie kogoś tu mieli, to aż się prosi o kosę w tłumie – mówi jeden z rozmówców Wirtualnej Polski.

Do działań zadysponowano też policjantów z warszawskiego Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji. Samochód sekcji pirotechnicznej pojawił się w piątek w Trybunale Konstytucyjnym. A pirotechnicy podporządkowani są właśnie SPKP, a nie BOA.

Sytuacja prowokowała napięcie, nawet jeśli niewyartykułowane. – Pomidor – odpowiada wysoki oficer, pytany o podniesienie gotowości także w służbach specjalnych.

"Ewidentnie się przeliczyli"

Nastroje w policji nie są najlepsze. Wśród policjantów, z którymi rozmawiamy, panuje ponury nastrój. Jeden z nich mówi wprost: to, co się dzieje, jest tragiczne. Jest w służbie, nie zgadza się na podanie danych.

– Ewidentnie się przeliczono we wczorajszej akcji, nie spodziewali się, że prezydent wróci i przyjedzie pod TK – słyszymy.

Krytykuje też to, co wydarzyło się w piątkowy wieczór przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jak wskazuje, w momencie, kiedy pojawiła się informacja, że prezydent jedzie na miejsce, policjanci powinni zabezpieczyć i umożliwić swobodne wejście Karolowi Nawrockiemu na teren Trybunału, bez żadnej dyskusji i zastanawiania się. Tym samym zgadza się to z tym, co powiedział Wirtualnej Polsce pułkownik Karol Szydłowski, emerytowany funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu.

"To jest coś większego"

– Policjantów tam na miejscu nie powinno interesować, po co prezydent przyjechał. Za to kiedyś na pewno polecą głowy. Obrazki, że prezydent musi chodzić po murku, bo ma przed sobą kordon funkcjonariuszy, to jest coś, co zapisze się w historii policji, w tym niezbyt chwalebnym rozdziale. Jestem przekonany, że wielu policjantów tam na miejscu jest skonsternowanych, nawet wk...ch i robi coś wbrew sobie – mówi nasz rozmówca.

Inny dodaje, że każdy funkcjonariusz ma swoje poglądy. Ale także wszyscy wiedzą, że ślubowali "dochować wierności konstytucyjnym organom RP".

– W taki sposób nie można ich ukształtować. Staliśmy na wielu różnych manifestacjach, opluwani z różnych stron, ale to jest coś większego. Widmo poważnych i długich zamieszek naprawdę wisi w powietrzu – słyszymy.

Dodaje, że ta akcja na pewno była przygotowywana od wielu dni. – Niech nikt nie ma wątpliwości – podsumowuje.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.