Huti próbowali zaatakować Mekkę. Polskie MSZ: uznajemy to za niedopuszczalne
Trump: nie żałuję wojny z Iranem
Źródło wideo: TVN24, FOX News Channel's The Ingraham Angle
Źródło zdj. gł.: Ayman Zaid/Shutterstock
Dowodzona przez Arabię Saudyjską koalicja wojskowa poinformowała w środę o zestrzeleniu drona jemeńskich rebeliantów Huti zbliżającego się do Mekki. Była to druga próba ataku Huti na najświętsze miasto muzułmanów, Mekkę - przekazał w oświadczeniu rzecznik kierowanej przez Rijad koalicji, Turki al-Malki. Do pierwszej doszło w lipcu 2017 roku. Huti wystrzelili wówczas pocisk balistyczny.
Polskie MSZ podkreśliło w opublikowanym w środę komunikacie, że "miejsca święte wszystkich religii stanowią dziedzictwo kultury i cywilizacji całej ludzkości", a ochrona dóbr światowego dziedzictwa w warunkach konfliktów zbrojnych była i jest priorytetem Polski.
Oświadczenie MSZ RP dot. ataku dronowego wymierzonego w Mekkę.
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP 🇵🇱 (@MSZ_RP) September 16, 2026
Miejsca święte wszystkich religii stanowią dziedzictwo kultury i cywilizacji całej ludzkości. Ochrona dóbr światowego dziedzictwa w warunkach konfliktów zbrojnych była i jest priorytetem Polski.
Za niedopuszczalny… pic.twitter.com/9antZmS7FC
"Za niedopuszczalny uznajemy atak dronowy ruchu Huti wymierzony w Mekkę. Wpisuje się on w ciąg działań prowadzących do chaosu i niestabilności na Bliskim Wschodzie, zagrażających ludności cywilnej i cywilnym obiektom oraz morskim szlakom transportowym" - podkreślił resort dyplomacji.
"Wzywamy do poszanowania szczególnego statusu i nieatakowania miejsc i symboli religijnych zwłaszcza w obliczu tak poważnych wyzwań dla globalnego bezpieczeństwa i gospodarki, z jakimi mamy obecnie do czynienia" - czytamy w oświadczeniu MSZ.
Mekka
Źródło zdjęcia: Ayman Zaid/Shutterstock
Sytuacja na Morzu Czerwonym
W ostatnich dniach Huti przejęli kontrolę nad odcinkami jemeńskiego wybrzeża Morza Czerwonego nad cieśniną Bab al-Mandab, która jest jednym z najważniejszych szlaków żeglugowych świata. Zagraża to saudyjskiemu eksportowi ropy, przekierowanemu na ten szlak z cieśniny Ormuz, którą Iran zablokował na przełomie lutego i marca w pierwszych dniach wojny z USA i Izraelem.
W ostatnim tygodniu Huti informowali, że przeprowadzili kilka poważnych ataków na Arabię Saudyjską, w tym w poniedziałek uderzyli w bazę lotniczą co - jak twierdzili - stanowiło odwet za naloty na Jemen. Według przedstawicieli koalicji wojskowej pod wodzą Arabii Saudyjskiej, w wyniku ataku na bazę rannych zostało 13 cywilów - przypomniała agencja Reuters.
Arabia Saudyjska od 2015 roku stoi na czele koalicji walczącej z Huti. W ostatnich latach konflikt ten w dużej mierze wygasł dzięki zawieszeniu broni, jednak rozgorzał na nowo, gdy w tym miesiącu siły Huti wyparły oddziały sprzymierzone z uznanym przez społeczność międzynarodową rządem Jemenu.
W zeszłym tygodniu saudyjski następca tronu, książę Muhammad ibn Salman, rozmawiał telefonicznie z prezydentem USA Donaldem Trumpem, zabiegając o wsparcie wojskowe; dotychczasowa pomoc ograniczała się jedynie do udostępniania danych wywiadowczych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.