Utonięcie harcerza na obozie. Zapadł wyrok
Sąd Rejonowy w Wolsztynie skazał wychowawcę i ratownika WOPR w sprawie utonięcia nastoletniego harcerza w Jeziorze Ośno. Obaj usłyszeli wyroki więzienia w zawieszeniu oraz pięcioletni zakaz pracy z dziećmi. Do tragedii doszło w zeszłym roku podczas nocnej próby harcerskiej, gdy chłopiec miał przepłynąć jezioro w pełnym umundurowaniu.
Utonięcie harcerza na obozie. Zapadł wyrok sądu
Źródło zdjęć: © PAP | Jakub Kaczmarczyk
Najważniejsze informacje
- 21-letni drużynowy usłyszał wyrok roku więzienia, a 19-letni ratownik WOPR 10 miesięcy pozbawienia wolności, oba w zawieszeniu na 3 lata.
- Sąd orzekł wobec obu oskarżonych zakaz wykonywania działań związanych z edukacją i opieką nad małoletnimi przez okres 5 lat.
- Tragedia wydarzyła się w lipcu 2025 roku, wyrok zapadł na pierwszej rozprawie i nie jest prawomocny.
Proces w sprawie utonięcia nastolatka ruszył we wtorek przed wolsztyńskim sądem. Na ławie oskarżonych zasiedli 21-letni Marek G., pełniący funkcję wychowawcy i drużynowego, oraz 19-letni ratownik WOPR Igor K. Katarzyna Błaszczak z biura prasowego poznańskiego sądu okręgowego poinformowała, że wyrok zapadł jeszcze tego samego dnia.
Marek G. został skazany na rok więzienia, natomiast Igor K. na 10 miesięcy pozbawienia wolności. Obie kary warunkowo zawieszono na trzyletni okres próby. Młodszy z mężczyzn dodatkowo trafił pod dozór kuratora.
Decyzją sądu przez pięć lat obaj nie mogą zajmować stanowisk związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem i opieką nad małoletnimi. Wyrok nie jest prawomocny.
Rozprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami na wniosek obrońcy jednego z oskarżonych i pełnomocnika pokrzywdzonych. Sędzia Łukasz Sozański uzasadnił decyzję o utajnieniu "ważnym, umotywowanym interesem prywatnym pokrzywdzonego".
Tragedia na obozie harcerskim ZHR
Do wypadku doszło 24 lipca 2025 roku nad Jeziorem Ośno w miejscowości Wilcze, gdzie trwał obóz ZHR Okręgu Dolnośląskiego. Nastoletni harcerz zdawał w nocy próbę na stopień "ćwika". Zadanie wymagało przepłynięcia wpław 500-metrowego odcinka jeziora w pełnym umundurowaniu i obuwiu.
W trakcie próby chłopiec zniknął pod wodą. Mimo podjętej akcji poszukiwawczej z udziałem strażaków z Wolsztyna, Kościana i Poznania, jego ciało wyłowiono dopiero około 5.30 rano. Śledczy ustalili, że odpowiedzialność za zdarzenie ponoszą oskarżeni. Przebywając na pomoście, nie zapewnili oni nastolatkowi odpowiedniej asekuracji, a ich próby udzielenia pomocy okazały się nieskuteczne.
Skrucha i przebaczenie rodziców
Z informacji prokuratury wynika, że Marek G. przyznał się do niezapewnienia należytego bezpieczeństwa. Igor K. potwierdził swoją obecność podczas zdarzenia, ale nie uznał swojej winy. Obaj oskarżeni wyrazili żal. Śledczy przekazali, że mężczyźni uzyskali przebaczenie od rodziców pokrzywdzonego nastolatka.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.