Donald Tusk zabrał głos po wyborach w Krakowie. "Decyzja jest święta"
Łukasz Gibała zwyciężył w wyborach na prezydenta Krakowa, zdobywając 62,12 proc. głosów — podała Państwowa Komisja Wyborcza po przeliczeniu głosów ze wszystkich obwodowych komisji. W II turze pokonał kandydatkę Koalicji Obywatelskiej, senator Monikę Piątkowską, na którą zagłosowało 37,88 mieszkańców miasta. Frekwencja wyniosła 44,27 proc.
Co powiedział Donald Tusk?
W trakcie konferencji prasowej z udziałem premiera Norwegii Tusk został zapytany o przyszłą współpracę z nowym prezydentem Krakowa oraz plany budowy metra w stolicy Małopolski.
— Po pierwsze, szanuję absolutnie wynik tych wyborów. Byłem autorem i gorącym obrońcą bezpośredniego wyboru wójta, burmistrza, prezydenta tak, aby to mieszkańcy, a nie stołeczne instytucje decydowały o tym, kto jest gospodarzem. Niezależnie od tego, że bardzo stawiałem na senator Monikę Piątkowską i miałem obiekcje co do kandydatury Łukasza Gibały, wynikające z moich wieloletnich osobistych doświadczeń, decyzja wyborców Krakowa jest dla mnie święta. Nie ma o czym dyskutować — mówił premier.
— Na marginesie powiem, że bardzo bawią mnie uwagi ze strony PiS-u, Konfederacji, tych partii prawicowych, które poniosły historyczną klęskę w Krakowie. Konfederacja nawet nie zdołała zebrać podpisów, kandydat PiS-u nawet nie był w stanie wejść do II tury — dodał Tusk.
Czytaj nas częściej w Google
— Współpraca z prezydentem Gibałą będzie taka jak z każdym innym samorządowcem. Ja, w przeciwieństwie do moich poprzedników, nie patrzę na samorządy pod kątem tego, kto, z jakiej partii tam przewodzi. (...) Oczywiście będziemy współpracowali z Krakowem, bo na to zasługują jego mieszkańcy. Nie zmienię opinii na temat pana Gibały, bo swoje wiem — ocenił szef rządu. Podkreślił też, że w stolicy Małopolski potrzeba poprawy w zakresie komunikacji, a idea metra w mieście "musi się zrealizować".
Zobacz także:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.