CNN TürkVGM BURS SONUÇLARI AÇIKLANDI MI? 2026 Vakıflar Genel Müdürlüğü burs sonuçları ne zaman açıklanacak?PunchEx-gov hails massive turnout at Atiku’s Sokoto campaignThe Jerusalem PostHegseth dismisses renewed impeachment threat: 'It won't work with me'Inquirer1 killed, another wounded as firecracker ‘factory’ in Iligan explodesZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDF한겨레‘금메달 기지’ 너머 생활 스포츠·산업 융합 고민매일경제‘솔로지옥4’ 학폭 폭로했다가 역풍…현직 변호사 명예훼손 혐의 송치SözcüSon Dakika... Fatma Betül Sayan tutuklandıObservador DesportoBrasil, a ideologia está mortaBillboardLEGO’s 2026 Holiday Ad Stars Daft Punk, E.T. & ‘KPop Demon Hunters’: Shop the Sets Featured in the VideoDaily MailRussell Brand's ex who was victim of the 'Sachsgate' scandal says comedian 'needs to tell the truth'UOLCom prêmio de R$ 589 mil, veja números sorteados da Quina
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, November 6, 2026

Kosiniak-Kamysz gotowy na reset w TK. Główni gracze jeszcze nie

Translate

Propozycja ludowców zakłada, że Zgromadzenie Narodowe, czyli wspólne posiedzenie Sejmu i Senatu, większością 3/5 i na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa wygasza kadencję wszystkim sędziom TK (potwierdzając jednocześnie prawidłowość ich wyboru) i wysyła w stan spoczynku. Nowi sędziowie wybierani są przez ten sam organ, czyli Zgromadzenie Narodowe – na wniosek marszałka Sejmu wskazującego kandydatów, po zasięgnięciu opinii pierwszego prezesa SN, prezesa NSA oraz ogólnokrajowych organów samorządów prawniczych, za uprzednią zgodą prezydenta. Wybór odbywa się większością 3/5, a więc z udziałem opozycji. W skład Trybunału Konstytucyjnego będzie wchodzić 15 sędziów, których kadencje – po 5 sędziów – będą trwały 3, 6 i 9 lat. Ślubowanie zostanie złożone przed Zgromadzeniem Narodowym.

To pomysł resetu w TK, z jakim w czwartek wyszli ludowcy. Tym samym jest to pierwszy tego typu gest ze strony ugrupowania koalicyjnego od momentu kryzysu, jaki wybuchł w Trybunale po tym, jak nowa większość sędziowska przejęła kontrolę nad TK, a prokuratura postawiła zarzuty prezesowi Bogdanowi Święczkowskiemu i jego zastępcy Bartłomiejowi Sochańskiemu.

Co na to inni?

Pytanie, na jakie poparcie może liczyć PSL i czy uda się mu zebrać podpisy pod swoim projektem. Nowelizację ustawy zasadniczej może zgłosić co najmniej jedna piąta składu Sejmu, czyli 92 posłów.

A tak się składa, że za resetem opowiadają się, poza ludowcami, raczej mniejsze ugrupowania, takie jak Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego, Konfederacja czy Partia Razem.

– PiS dalej żyje w przekonaniu, jakby miał 35 proc. poparcia. My patrzymy bardziej realistycznie na sprawy i dlatego również proponujemy reset – tłumaczy rozmówca z Rozwoju Plus.

Podobny głos słychać z partii Razem.

– Reset będzie trwały, jeśli zabezpieczymy go na poziomie konstytucyjnym. To usłyszeli od Razem inne partie i prezydent. To dobrze, że kolejni politycy to dostrzegają. Teraz czas na wspólne przeprowadzenie tych zmian, ponad podziałami, przez parlament – komentuje z kolei Adrian Zandberg z Partii Razem.

Odrzuca też pojawiające się w koalicji wątpliwości, czy można ot tak przerwać biegnące kadencje sędziów TK. – Kadencje sędziów da się przerwać nawet bez ich zgody, jeśli zmiany przegłosujemy większością konstytucyjną. Finalne rozwiązanie musi też gwarantować, że nowi sędziowie zostaną wybrani większością kwalifikowaną, najlepiej konstytucyjną, by wymusić jak najszersze porozumienie w Sejmie i by nikt nie poczuł się oszukany.

KO ma własny plan

Ale z punktu widzenia ludowców kluczowe będzie, co zrobią KO czy PiS. A największy koalicjant ludowców w rządzie nie pali się do wspierania ich pomysłów.

– Jeśli mówimy, że sędziowie sami decydują, to nie będziemy wchodzić w takie projekty – mówi nam polityk KO. – Dostrzegam tu miny, bo to, że ci sędziowie przejdą w stan spoczynku, nie oznacza jeszcze, że zostaną wybrani nowi – ocenia kolejny rozmówca z KO.

Pytany o te kwestie szef klubu KO Zbigniew Konwiński mówi, że posłowie tego klubu nie będą podpisywali się pod tym pomysłem PSL.

Politykom partii Donalda Tuska nie chodzi już tylko o szczegóły propozycji Kosiniaka-Kamysza. Ich zdaniem resetu robić nie można, bo po pierwsze to oznacza pójście na kompromis z PiS, który latami dewastował Trybunał Konstytucyjny, a po drugie – KO uważa, że wdrażany aktualnie plan związany ze stopniowym przejmowaniem sterów w TK przez nową większość sędziowską w końcu zacznie przynosić efekty. Jeśli bowiem nowa większość w TK zacznie orzekać w sprawach bliższych ludziom, a rząd zacznie te wyroki publikować, wówczas opinia społeczna zacznie się przekonywać co do słuszności tego planu.

– Coś mi mówi, że nowy trybunał mógłby zająć się wydaniem orzeczeń, których ludzie oczekują, a ich efekty będą dość kosztowne i być może obowiązujące już od stycznia 2028 r. – tajemniczo zapowiada polityk KO. Póki co z rządu słychać, że na pierwszy ogień miałyby jednak pójść ustawy, które zabetonowały kadry z nadania PiS w prokuraturze i KRS. A więc chodzi o regulacje, które krępują dziś ruchy ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.

– Jeśli instrumentalnie wykorzystać szanse naprawienia pewnych rzeczy praworządnościowych, to można to zrobić, ale nie od tego zaczynać rozkładu jazdy. Nowy TK powinien zrobić 10 orzeczeń "normalnych", dotyczących spraw zwykłych ludzi, a dopiero potem wziąć się za kwestie prokuratury czy KRS. Bo jak zaczną od robienia dobrze rządowi i rządzącej większości, to znowu nic z tego nie będzie, kluczowe jest bowiem to, jak ludzie ten trybunał postrzegają – argumentuje kolejny polityk KO.

Podobnie ideę resetu odrzuca PiS. – Nie będzie większości sejmowej dla takiego pomysłu, zwłaszcza bez głosów KO – zastanawia się rozmówca z PiS. A inny dodaje: – Reset? Absolutnie – i odsyła do czwartkowego wystąpienia Przemysława Czarnka na sejmowej trybunie: "Reset w tej izbie oznacza dogadanie się z zamachowcami, reset w tej izbie oznacza zdradę stanu".

To pokazuje, że nawet jeśli ludowcom uda się przebrnąć przez pierwszy etap, czyli zebranie podpisów pod wnioskiem, co już nie będzie łatwe, to – o ile nie zajdzie jakaś nieoczekiwana zmiana – większości dla tych pomysłów nie ma.

Pałac rozważa opcje

Pałac Prezydencki z jednej strony przygląda się sytuacji, a z drugiej, jak słyszymy, sam pracuje nad potencjalnymi propozycjami deeskalacji. – Możliwych koncepcji jest naprawdę dużo – przyznaje współpracownik Karola Nawrockiego. – Na pewno najgorsze byłoby stwierdzenie, że legalny jest Trybunał w składzie kilku sędziów, bo wtedy nie ma ani Zgromadzenia Ogólnego, ani pełnego składu orzekającego. A przypominam, że wiele spraw rozpatruje się w pełnym składzie – wskazuje rozmówca WP. Jego zdaniem trzeba znaleźć rozwiązanie naprawcze, które da Trybunałowi "nowy fundament działania".

– Mamy kilka takich rozwiązań, ale nie powiem teraz, jak wyglądają – dodaje. Pałac też przygląda się propozycjom, z którymi wychodzą różne ośrodki, takie jak Fundacja Batorego, Klub Jagielloński czy stowarzyszenia sędziowskie. Rozmówca zwraca uwagę, że nikt nie idzie w stronę tego, by uznać, że "osiem równa się 10" (to nawiązanie do ostatnich dyskusji o kworum na Zgromadzeniu Ogólnym TK).

Pałac nie chce jednak na razie wychodzić ze szczegółami. Czeka także na spotkanie prezydenta z premierem, o którym była mowa na ostatniej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. – Nie po to trwają prace u nas, nie po to były konsultacje z klubami parlamentarnymi, żeby nie być gotowym na taką sytuację. Na pewno szansą na porozumienie jest zagwarantowanie, że nie sprzeciwią mu się legalnie wybrani sędziowie – mówi rozmówca z Pałacu.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.