Niemiecki kontrwywiad ostrzega, minister bije na alarm. "Wojna cieni"

Szef Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji (BfV) Sinan Selen ostrzegł w poniedziałek przed kolejnymi atakami na terytorium Niemiec. Podczas konferencji w Berlinie podkreślił, że konieczne jest przygotowanie skutecznej obrony przed zagrożeniami hybrydowymi.
- Trzeba liczyć się z tym, że pojawią się zamachy - stwierdził Selen, wskazując, że skuteczność niemieckich służb będzie można ocenić w ciągu najbliższych dwóch lat.
Według szefa kontrwywiadu Rosja wykorzystuje w działaniach hybrydowych niemal wszystkie dostępne jej środki. Selen zwrócił uwagę, że celem takich operacji jest podważenie zaufania do demokracji i zachwianie fundamentami społeczeństwa.
Niemcy mówią o "wojnie cieni". Minister wskazuje Rosję
Z kolei minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt ocenił, że Niemcy stoją dziś w obliczu zagrożeń, które pod pewnymi względami wykraczają poza doświadczenia zimnej wojny.
- Ma ona wyraźny cel: zdestabilizować nas, ostatecznie nas zdestabilizować. Jej celem nie jest pokonanie nas militarnie, lecz podporządkowanie nas politycznie i społecznie - powiedział, opisując zjawisko, które nazwał "wojną cieni".
Dobrindt wskazał na sabotaż, szpiegostwo, cyberataki i dezinformację. Przyznał, że działania destabilizacyjne przynoszą już pewne rezultaty w sferze społecznej, politycznej i gospodarczej.
Według ministra Niemcy są szczególnie narażone ze względu na swoją pozycję gospodarczą, znaczenie przemysłu i nauki oraz rolę w europejskim systemie bezpieczeństwa i pomocy Ukrainie.
- Jeśli ktoś chce zdestabilizować Zachód, bierze na cel Niemcy. Jeśli chce zdestabilizować Europę, bierze na cel Niemcy, ponieważ jesteśmy gwarantem stabilności na Zachodzie i w Europie - przekonywał.
Incydent z dronem w Lipsku. Niemieckie służby ostrzegają
Wypowiedzi niemieckich przedstawicieli władz nastąpiły po serii incydentów, które Berlin wiąże z rosyjskimi działaniami hybrydowymi.
W sierpniu na lotnisku Lipsk/Halle znaleziono drona , otwiera się w nowym oknieprzenoszącego około 600 gramów materiałów wybuchowych. Urządzenie znajdowało się w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego Antonow. Do eksplozji nie doszło.

Samoloty Antonow na lotnisku Lipsk/Halle w Niemczech. W sierpniu doszło tam do incydentu z dronemHendrik SchmidtDPA
W nocy z 4 na 5 sierpnia samolot transportowy zderzył się również z niezidentyfikowanym obiektem w pobliżu lotniska. Maszynę przekierowano do Hanoweru, gdzie stwierdzono niewielkie uszkodzenia kadłuba.
We wrześniu Dobrindt oświadczył, że za incydent z dronem przenoszącym materiały wybuchowe odpowiada Rosja. Kreml odrzucił te oskarżenia.
Selen ocenił w poniedziałek, że należy spodziewać się kolejnych zdarzeń podobnych do incydentu w Lipsku.
Niemieckie służby mają otrzymać nowe uprawnienia
W odpowiedzi na rosnące zagrożenia niemiecki rząd przygotował reformę służb wywiadowczych, nad którą ma pracować Bundestag.
Planowane zmiany zakładają rozszerzenie uprawnień zarówno Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji, jak i Federalnej Służby Wywiadowczej (BND). Służby miałyby zyskać większe możliwości podejmowania aktywnych działań, a nie tylko gromadzenia informacji.
BND mogłaby między innymi zakłócać działanie systemów informatycznych grup hakerskich sterowanych przez obce państwa, a także ingerować w procesy produkcji i dostaw sprzętu wykorzystywanego do wytwarzania dronów, broni i materiałów wybuchowych.
Z kolei kontrwywiad miałby w ściśle określonych przypadkach uzyskać możliwość niejawnego wchodzenia do mieszkań lub pomieszczeń służbowych, między innymi w celu instalowania oprogramowania szpiegowskiego.
Dobrindt podkreślił, że przeciwdziałanie współczesnym zagrożeniom wymaga zmian obejmujących nie tylko wojsko i politykę zagraniczną, lecz również państwo, społeczeństwo i gospodarkę.
Źródła: dpa, Stern, Reuters
"Polityczny WF": Zagadkowa rozmowa w Białym Domu. Czy Trump namawiał Kosiniaka?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.