Prezydent Nawrocki w rocznicę agresji ZSRR na Polskę: Rosja się nie zmienia

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 17 września (16:33)
Incydent z rosyjskim dronem tuż przy polskiej granicy wywołał reakcję prezydenta Karola Nawrockiego. „Rosja wciąż prowokuje, bo Rosja się nie zmienia” – powiedział Nawrocki podczas spotkania we Włodawie w 87. rocznicę agresji ZSRR na Polskę.
Prezydent RP Karol Nawrocki, fot. Wojtek Jargiło /PAP
Rosyjski dron blisko polskiej granicy
W czwartek doszło do kolejnego niepokojącego incydentu tuż przy wschodniej granicy Polski. Rosyjski dron pojawił się niebezpiecznie blisko naszego terytorium, co potwierdził premier Donald Tusk. Bardzo blisko polskiej granicy, niedaleko ukraińskiego Jagodzina koło Dorohuska, znowu zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową; była bardzo masywna eksplozja – relacjonował szef rządu.
W odpowiedzi na incydent polskie wojsko i służby bezpieczeństwa natychmiast podjęły działania. Przed godziną 13 zakończono operacje wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa odwołało alerty dla województw lubelskiego i podkarpackiego.
Wcześniej mieszkańcy powiatów w woj. lubelskim i podkarpackim otrzymali alert RCB o zagrożeniu atakiem z powietrza. Nieco wcześniej DORSZ poinformowało, że w związku z atakami Rosji na terytorium Ukrainy rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.
Prezydent Nawrocki: To zadanie dla prezydenta Polski
Podczas uroczystości upamiętniającej 87. rocznicę agresji ZSRR na Polskę, prezydent Karol Nawrocki odniósł się do ostatnich wydarzeń. Rosja wciąż prowokuje, bo Rosja się nie zmienia – podkreślił. Dodał również, że każda rosyjska prowokacja to zadanie dla prezydenta Polski. Nawrocki zapewnił, że pozostaje w stałym kontakcie z generałami Wojska Polskiego oraz Biurem Bezpieczeństwa Narodowego.
Prezydent zaznaczył, że w latach 20. i 30. XX wieku II Rzeczpospolita i jej granice były „poddawane temu, co dziś nazywamy wojną hybrydową”. Dodał, że mechanizm działania Rosji od wieków opiera się na destabilizacji sytuacji w innym kraju, próbach skłócenia społeczeństwa i dezinformacji, aby później móc zaatakować. Nawrocki podkreślił, że w tym kontekście należy odczytywać obecne wyzwania.
Wojna hybrydowa wcale nie musi być alternatywą dla działań kinetycznych i dla ataku na lądzie. Tak nie było w latach 20., 30. i w roku 1939. Wojna hybrydowa może być przygotowaniem do tego, co wydarzyło się 17 września 1939 roku - zaznaczył prezydent.
„Szukanie kompromisu”
Z tego powodu - jak mówił - „szukanie kompromisu tam, gdzie to możliwe, wokół spraw bezpieczeństwa jest zadaniem całej klasy politycznej, ale także moim jako prezydenta Polski”.
Kompromis wcale nie jest uległością. Kompromis jest zadaniem, równie trudnym jak polityczna walka. W kwestiach bezpieczeństwa musimy mieć siłę i odwagę do tego, żeby poszukiwać choć tych małych kompromisów, które pokażą, że jesteśmy narodową wspólnotą zmobilizowaną do tego, aby bronić polskich granic i biało-czerwonej flagi - dodał.
Nawrocki zauważył, że Polski „nie trzeba uczyć zagrożenia sowieckiego albo postsowieckiego”. To jest w naszej tożsamości, krwi, DNA, to zagrożenie czujemy od wieków - stwierdził.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.