Czekają nas rachunki grozy? "Będą wysokie ceny. Inne państwa nie wypełniły swoich magazynów”

Ceny gazu w Europie osiągnęły rekordowy poziom od 2022 roku. Według danych Trading Economics cena gazu na holenderskim rynku TTF przekroczyła 81 euro za MWh. Czy ceny gazu dalej będą rosnąć? O tym mówiła w dzisiejszej rozmowie z Piotrem Salakiem w Radiu RMF24 Agata Łoskot-Strachota, koordynatorka projektu Energia w Europie z Ośrodka Studiów Wschodnich. „Możemy się spodziewać myślenia o racjonowaniu czy ograniczaniu popytu” – ostrzega koordynatorka.
Naziemna infrastruktura Podziemnego Magazynu Gazu Ziemnego Husów. Fot. Darek Delmanowicz /PAP
Czy czekają nas rachunki grozy?
Agata Łoskot-Strachota zapewnia, że nasze zbiorniki z gazem są zapełnione prawie w 100 proc.
Jest szereg państw, które mają wysoko zapełnione magazyny. Jest też kilka, które mają nisko - w tym Niemcy, które mają 55 proc. w swoich magazynach. Mamy cel prawnie wiążący (...), on zwykle po kryzysie gazowym wynosił 90 proc. wypełnienia do 1 listopada. W tym roku państwa się zgodziły na większą elastyczność, żeby ten cel wynosił mniej więcej 80 proc. Potem wybuchła wojna i się okazało, że mamy na rynku o 20 proc. mniej LNG niż zwykle mieliśmy – podkreślała ekspertka w Radiu RMF24.

Gaz w Europie najdroższy od 2022 roku. "Ceny mają szansę jeszcze urosnąć"
Czas: 05:35
Koordynatorka zwracałą uwagę, że polskie zbiorniki z gazem są relatywnie niewielkie w porównaniu do innych w Europie.
My wykorzystujemy gaz, który mamy, natomiast polegamy w dużym stopniu na tym, co się dzieje na rynku. Zarówno w kontraktach, z których dostajemy gaz, ale także na rynku spotowym, bo dzięki zakupom doraźnym uzupełniamy sobie bieżące potrzeby także zimą. Teraz na bieżącym rynku spotowym będą wysokie ceny w związku z tym, że inne państwa nie wypełniły magazynów w takim stopniu jak potrzeba - dodała Agata Łoskot-Strachota.
Czy będziemy zmuszeni oddać swoje zasoby?
Koordynatorka tłumaczyłą, że istnieją zasady solidarności w kwestii oddawania swoich surowców innym krajom europejskim. Są one jednak wiążące tylko w przypadku ogłoszenia stanu nadzwyczajnego.
To wszystko jest określone w rozporządzeniu. Miejmy nadzieję, że do niego jest daleko, bo to, co nam grozi, to czas wysokich cen. My widzieliśmy to w czasie kryzysu gazowego 2021 i 2022 roku, gdzie wówczas były masakrycznie wysokie ceny, czasami skakały nawet powyżej 300 euro. Europa ma tą przewagę nad innymi, biedniejszymi częściami świata, że jest w stanie przelicytować i kupić te surowce. To jeden z powodów, dlaczego ceny rosną – stwierdziła ekspertka z OSW.
Agata Łoskot-Strachota dodała, że pod koniec sierpnia Europejczycy zaczęli kupować coraz więcej gazu. Do tego czasu przez wiele miesięcy czekali na to, aż wojna na Bliskim Wschodzie się skończy i ceny spadną
Jak zaczynamy kupować, jak jest relatywnie mało gazu na rynku, to płacimy więcej, żeby przelicytować. Ja bym się nie obawiała o konieczność solidarnościowego dostarczania. Możemy się spodziewać myślenia o racjonowaniu czy ograniczaniu popytu. Też mieliśmy już z tym do czynienia w poprzednim kryzysie gazowym – mówiła Agata Łoskot-Strachota.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.