Kiedy ludzie dotarli do Ameryki? Toczy się ostra debata badaczy
- Stanowisko archeologiczne w Monte Verde jest kluczem do debaty o zaludnieniu obu Ameryk.
- Tom Dillehay przedstawił na konferencji w Santa Fe wyniki nowych badań z Monte Verde, które podważają marcową publikację zespołu Todda Surovella.
- Zespół Surovella twierdził w czasopiśmie "Science", że chilijskie stanowisko ma zaledwie 4200 lat, a nie ponad 14 000, jak przyjmowano wcześniej.
- Nowe wykopy sondażowe wykazały dwie warstwy popiołu wulkanicznego datowane na 8500 i 11 000 lat, które leżą ponad warstwą ze śladami ludzkiej obecności.
Podczas międzynarodowej konferencji Paleoamerican Odyssey w Santa Fe w Nowym Meksyku archeolodzy starli się w debacie dotyczącej zaludnienia obu Ameryk. Przedmiotem sporu jest nadmorskie stanowisko Monte Verde w południowym Chile, uznawane dotąd za jeden z najwcześniejszych dowodów na obecność człowieka na kontynencie.
Monte Verde znajduje się w dolinie strumienia, około 58 kilometrów od wybrzeża Pacyfiku. Stanowisko odkryto w latach 70., a wyniki badań ogłoszone w 1997 r. wskazywały na obecność ludzi w tym miejscu około 14 500 lat temu.
Na brzegu strumienia płynącego przez las deszczowy mała grupa łowców-zbieraczy rozbiła obóz na krótki czas. Pozostawili po sobie liczne ślady swojego codziennego życia: obrobione kamienne groty włóczni, kości zwierząt oraz co najmniej jeden odcisk ludzkiej stopy utrwalony w twardej glinie.
W marcu zespół pod kierownictwem Todda Surovella z Uniwersytetu Wyoming opublikował w czasopiśmie "Science" artykuł podważający dotychczasowe datowanie. Badacze stwierdzili, że stanowisko może liczyć zaledwie 4200 lat – o 10 000 lat mniej, niż wskazywały dotychczasowe ustalenia.
Teza ta uderzyła w dowody świadczące o przybyciu ludzi do Ameryki przed końcem ostatniej epoki lodowcowej i stanowiła próbę powrotu do tak zwanej pierwszej hipotezy Clovis, zakładającej migrację nie wcześniejszą niż około 13 000 lat temu. Zespół Surovella argumentował, że pod warstwą osadową z artefaktami i paleniskami znajduje się warstwa popiołu wulkanicznego (tefra) datowana na okres od 8200 do 4200 lat, co w ich ocenie wyznacza maksymalny wiek stanowiska.
Surovell sugerował także, że dawny brzeg rzeki mógł nanieść na stanowisko stare fragmenty drewna, zafałszowując wyniki datowania radiowęglowego.
Nowe wykopaliska w Chile przeczą tezom Surovella
Pierwotny odkrywca Monte Verde, archeolog Tom Dillehay z Uniwersytetu Vanderbilt, przedstawił w Santa Fe odpowiedź na marcową publikację. Poinformował o wynikach niezależnych prac terenowych, zakończonych trzy tygodnie przed konferencją. Grupa około dwunastu archeologów z kilku państw Ameryki Południowej wykonała cztery nowe wykopy sondażowe w pobliżu pierwotnego stanowiska.
Jak podaje "Science", ustalenia z nowych prac przedstawił geoarcheolog Vance Holliday z Uniwersytetu Arizony. Wskazał, że wykopy odsłoniły dwie warstwy popiołu wulkanicznego datowane na 8500 oraz 11 000 lat, które znajdują się bezpośrednio nad warstwą Monte Verde, co przeczy interpretacji zespołu Surovella.
Z kolei chilijski geolog Mario Pino odrzucił hipotezę Surovella dotyczącą naniesienia szczątków drewna przez rzekę. Za przekonujące uznał te kontrargumenty archeolog David Meltzer z Southern Methodist University, wskazując na błąd metodologiczny w badaniach sceptyków.
Jak podaje "Science", badacz z Uniwersytetu Wyoming zaznaczył, że oceni nowe dowody dopiero wtedy, gdy metody, obserwacje i wyniki zostaną udostępnione do wglądu. Tom Dillehay zapowiedział, że niezależny komitet badaczy przygotowuje raport z ostatnich wykopalisk.
Głos w debacie zabrał również niezależny archeolog Michael Rondeau z Sacramento, który określił ciągły spór między zwolennikami hipotezy Clovis a badaczami wcześniejszego osadnictwa jako męczący. Zaznaczył, że kluczowe pozostaje pytanie o przyczyny powstania kultury Clovis, natomiast kwestia pierwszeństwa w Ameryce nie ma dla niego znaczenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.