Komisja zaprezentowała raport o Pegasusie. "Państwo jak prywatny folwark"
W poniedziałek komisja śledczej ds. inwigilacji systemem Pegasus przedstawiła raport z dwóch i pół roku prac. - Jest to dokument o tym, jak władza publiczna w Polsce sięgnęła po narzędzie ingerujące w prawa obywatelskie - powiedziała przewodnicząca komisji Magdalena Sroka. Posłanka PSL stwierdziła, że Pegasus został zakupiony za "pieniądze odebrane ofiarom przestępstw".
- (Władza - red.) wprowadziła w błąd sądy, skierowała je nie przeciwko szpiegom czy terrorystom, lecz przeciwko sędziom prokuratorom, samorządowcom, politykom, politykom opozycji w czasie komisji wyborczej - stwierdziła przewodnicząca.
- Komisja nie kwestionuje potrzeby wyposażenia polskich służb w najnowocześniejsze narzędzia. Komisja kwestionuje natomiast to, że państwo zostało w tej sprawie potraktowane jak prywatny folwark - powiedziała Magdalena Sroka.
Wkrótce więcej informacji...
Nowe informacje o inwigilacji Pegasusem. PK: Dane opuszczały Polskę
W poniedziałek Prokuratura Krajowa opublikowała wnioski z opinii biegłych dotyczące inwigilacji z użyciem oprogramowania Pegasus. Według ekspertów Centralne Biuro Antykorupcyjne nie mało pełnej kontroli nad systemem, miał ją za to producent oprogramowania, przedsiębiorstwo z Izraela.
ZOBACZ: Agentka CBA z zarzutami ws. Pegasusa. Jest ruch szefa Biura
Biegli stwierdzili ponadto, że dane przesyłane za pośrednictwem Pegasusa opuszczały terytorium Polski. Specjaliści zidentyfikowali zagraniczne adresy, które były elementem komunikacji. Najważniejsze jednak, że dane zbierane przez systemu w toku inwigilacji także mogły trafiać do Izraela.
"Producent systemu Pegasus miał techniczną możliwość dostępu do materiałów z kontroli operacyjnych. (...) producent uzyskiwał pełen dostęp do systemu, w tym możliwość dokonywania zmian w jego oprogramowaniu i konfiguracji. Opinie biegłych nie przesądzają, czy producent faktycznie uzyskał dostęp do materiałów pochodzących z konkretnych kontroli operacyjnych" - podała prokuratura.
Dotąd w sprawie Pegasusa prokuratura postawiła zarzuty siedmiu osobom, w tym byłym szefom Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Donald Tusk o wykorzystaniu Pegasusa za czasów rządów PiS: To zbrodnia stanu
Do ustaleń śledczych i opinii biegłych ustosunkował się premier Donald Tusk, który wykorzystanie systemu Pegasus za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości nazwał "zbrodnią stanu".
Tego o Pegasusie jeszcze nie słyszeliście. https://t.co/etvhTE9EWa
— Donald Tusk (@donaldtusk) October 12, 2026
- Ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwo państwa oddali w ręce obcego państwa - Izraela, dziesiątki tysięcy danych wrażliwych obywateli, nie mając nad tym żadnej kontroli. To już nie jest skandal, tak naprawdę, i chyba dla każdego to jest jasne, mówimy o zbrodni stanu i za to będą odpowiadać - powiedział premier w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
- Zapłaciliśmy za to ponad 60 mln złotych, z tego 25 mln z Funduszu Sprawiedliwości. Te pieniądze miały iść na ofiary przestępstw, a wydali to na to totalne oprzyrządowanie cybernetycznej inwigilacji. Podpisali umowę, w której zapłacili Izraelowi, firmie z Izraela ponad 30 mln złotych za to narzędzie inwigilacji, śledzenia, podsłuchiwania, podglądania, nad którym de facto nie mieli kontroli, bo kontrola pozostawała w rękach Izraela i firmy izraelskiej - stwierdził Donald Tusk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.