ESPN DeportesCómo las Dream dominaron el J3 vs. ValkyriesESPNThe tortoise and the Thunder: How patience made Shai Gilgeous-Alexander an MVPBollywood HungamaSonu Sood rents out commercial unit in Mumbai’s Versova for Rs 3.52 croresInquirerUndas 2026: PNP on full alert starting Oct. 30Daily MaverickIN THE DOCK: Suliman Carrim’s legal woes deepen as Absa vehicle smuggling allegations emergeZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFThe Jerusalem PostIsrael Aerospace Industries initial share offering will happen within a year, board chairman saysNOSMinister: 'Begrenzen van rente op studieleningen risicovol en duur'01netPanne Orange : comment réclamer un remboursement ?The Hollywood ReporterJames Bond Screen Tests to Happen This Weekend!3DNewsCyberpunk 2077 получила крупный патч 2.5 к выходу Cyberpunk: Edgerunners 2 — для игры это первое обновление более чем за годRolling StoneA Controversial Hepatitis B Vaccine Study Championed by RFK Jr. Is Axed After Widespread Backlash
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 22, 2026

Interwencja policji na pogotowiu pod lupą. W tle anonimowe zgłoszenie

Translate

Szczegóły historii, która wydarzyła się w maju, opisuje serwis TVN24 Warszawa. Dziennikarze powołują się na świadków, zdobyte zdjęcia oraz dane z teleinformatycznego systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego.

Według ustaleń serwisu, potwierdzonych przez śródmiejską policję, 13 maja przed godz. 16 w siedzibie pogotowia przy ul. Poznańskiej pojawili się mundurowi. Służby otrzymały od anonimowego rozmówcy zgłoszenie, że dwaj pracownicy wskazanej placówki mogą być nietrzeźwi.

Zgłoszenie o nietrzeźwych pracownikach pogotowia. Interwencja policji

Patrol - jak podaje serwis - chciał zbadać trzeźwość dyżurującego kierownika Zespołu Ratownictwa Medycznego i dyrektora Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego Meditrans w Warszawie.

- Funkcjonariusze na miejscu nie zastali osób wskazanych w zgłoszeniu. Z poczynionych ustaleń wynikało, że osoby te opuściły budynek przed przyjazdem policjantów - przekazał w rozmowie z TVN24 Warszawa Jakub Pacyniak ze śródmiejskiej policji.

Według świadków, na których powołuje się serwis, szef ratowników był na dyżurze, gdy patrol policji wjechał na dziedziniec pogotowia. Nie ma informacji z kolei, czy dyrektor Meditransu również był wówczas w budynku.

Do policjantów miała wyjść jedna z ratowniczek, która przekazała funkcjonariuszom, że wskazane w zgłoszeniu osoby skończyły pracę i wyszły z budynku.

Policjanci sporządzili więc notatkę i odjechali.

Zamieniony strój?

Pół godziny później zespół otrzymał wezwanie do pacjenta, a zgłoszenie - według danych teleinformatycznych, do których dotarł serwis - zostało zatwierdzone z profilu kierownika, który rzekomo miał już zakończyć dyżur.

Jeden ze świadków przekazał, że w związku z obawą, że kierownik zostanie zatrzymany przez policję, kiedy wyjdzie z budynku, jego strój (z naszywką z imieniem i nazwiskiem oraz funkcją) założył inny pracownik.

Z danych teleinformatycznych, do których dotarł TVN24 wynika, że ratownik ten wyjechał do pacjenta zalogowany na profilu swojego kierownika.

Dopiero po dotarciu do pacjenta w systemie pojawiło się właściwe nazwisko. Nie wiadomo, kto dokonał zmiany - serwis ustalił, że nie zrobili tego jednak ani kierownik, ani ratownik przebrany w jego strój.

Serwis dotarł również do zdjęcia, do którego pozuje ratownik przebrany w ubranie szefa. Zespół tego dnia wyjeżdżał jeszcze do dwóch zgłoszeń, w żadnym z nich nie brał udziału kierownik.

Kierownik zaprzecza. "Nie było mnie na dyżurze"

Zapytany o sprawę kierownik w rozmowie z TVN24 wyjaśnia, że medycy z tego zespołu zmieniają się o godz. 15: "Pracuję do 14.35 jako kierownik działu do spraw ratownictwa medycznego. (...) 13 maja nie było mnie na dyżurze. Za mnie dyżurował ktoś inny i na pewno na liście obecności jest ta osoba podpisana".

Medyk zaznaczył, że tzw. oddawanie dyżurów jest praktyką powszechną i że nie pamięta, kto tego dnia był na zmianie.

Dodał również, że o interwencji policji dowiedział się następnego dnia, ale według jego wiedzy, mundurowi szukali tylko dyrektora Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego Meditrans.

Mężczyzna przekazał również, że strój, w którym dyżuruje, trzyma w budynku pogotowia i zasugerował, że "ktoś mógł założyć jego bluzę".

Powołał się również na wewnętrzną listę obecności Meditransu, według której rzeczywiście wspomnianego dnia nie było go w pracy.

Nie potrafił jednak wyjaśnić, dlaczego 13 maja po południu był zalogowany w Systemie Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego i z jego profilu potwierdzono przyjęcie dyspozycji do wyjazdu do pacjenta. - Nie jestem administratorem SWD PRM, trudno jest mi powiedzieć, dlaczego tak się zadziało, z całą pewnością mnie w pracy nie było - zapewnił.

Podziel się opinią na temat odsłuchu artykułów w portalu Interia. Kliknij, aby przejść do ankiety, otwiera się w nowym oknie

Pakt senacki z Braunem? Nawrocki: Nie możemy udawać, że go nie maINTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.