Ceny ropy zmieniają kierunek po rozmowach USA-Iran
Dawid Czopek o kryzysie paliwowym
Źródło wideo: TVN24 BiS
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
W czwartek rano notowania ropy kształtowały się następująco:
- baryłka ropy West Texas Intermediate kosztowała na NYMEX w Nowym Jorku około 92,51 dolarów - wzrost o 0,4 procent;
- Brent na ICE była wyceniana po około 103,51 dolarów za baryłkę - to wyżej o 0,4 procent.
Notowania odbiły już w środę, przerywając serię sześciu kolejnych sesji spadkowych - najdłuższą od sierpnia 2025 r. Inwestorzy reagowali przede wszystkim na brak konkretnych oznak postępu w rozmowach dyplomatycznych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Podczas czwartkowego handlu w Azji ceny obu gatunków ropy początkowo spadały, jednak później odrobiły straty. Uczestnicy rynku mieli trudności z obraniem jednoznacznego kierunku w obliczu utrzymującego się impasu geopolitycznego.
Iran analizuje odpowiedź Waszyngtonu
- Iran i Stany Zjednoczone nadal różnią się w kwestii sposobu zakończenia wojny, jednak działania dyplomatyczne muszą być kontynuowane - powiedział w środę Reutersowi wysoki rangą irański urzędnik.
Wcześniej prezydent Iranu oświadczył podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ, że Teheran nigdy nie ulegnie presji ze strony Stanów Zjednoczonych.
Irański urzędnik poinformował, że Teheran analizuje odpowiedź Waszyngtonu na przedstawione przez Iran propozycje pokojowe. Zakładają one przede wszystkim zniesienie amerykańskiej blokady morskiej irańskich portów oraz ponowne otwarcie cieśniny Ormuz.
Cieśnina Ormuz pozostaje kluczowa dla rynku
Jak zauważyła Priyanka Sachdeva, dyrektorka ds. analiz rynkowych w Phillip Nova, sytuacja na fizycznym rynku ropy nadal jest daleka od pełnej normalizacji.
- Brent utrzymuje wyższą premię za ryzyko geopolityczne i zakłócenia na szlakach morskich, ponieważ międzynarodowe dostawy ropy są bardziej bezpośrednio narażone na problemy na Bliskim Wschodzie i w cieśninie Ormuz. WTI korzysta natomiast z podaży w Stanach Zjednoczonych, która jest stosunkowo odizolowana od tych zagrożeń - wyjaśniła Sachdeva.
W środę szef irańskich służb bezpieczeństwa Mohsen Rezaei powiedział, że cieśnina Ormuz nie zostanie ponownie otwarta, dopóki warunki stawiane przez Iran nie zostaną spełnione.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio przekazał tego samego dnia dziennikarzom, że zawarcie porozumienia z Iranem będzie wymagało ciężkiej pracy przez dłuższy czas. Dodał, że prezydent Donald Trump nadal ma do dyspozycji także opcje militarne.
Doniesienia o możliwym zakazie eksportu diesla
Inwestorzy analizowali również możliwość wprowadzenia przez Stany Zjednoczone ograniczeń w eksporcie oleju napędowego.
Kontrakty terminowe na olej napędowy o ultraniskiej zawartości siarki traciły około 5 proc. w handlu w środku dnia po tym, jak portal Politico podał, że administracja Trumpa przygotowuje plany wprowadzenia 90-dniowego zakazu eksportu diesla. Biały Dom zaprzeczył jednak tym doniesieniom.
Sekretarz energii USA Chris Wright powiedział wcześniej w środę, że zakaz eksportu oleju napędowego nie byłby skutecznym rozwiązaniem. Jednocześnie Trump zadeklarował, że byłby gotowy poprzeć takie posunięcie.
Analitycy i obserwatorzy rynku ostrzegają, że ograniczenie eksportu w niewielkim stopniu przyczyniłoby się do obniżenia wysokich cen energii. Mogłoby natomiast pogłębić niedobory na światowych rynkach i wywołać dodatkowe zakłócenia w funkcjonowaniu gospodarek.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.