Marine Le Pen grzmi po wydarzeniach w Polsce. „Siłowe przejęcie kontroli”

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 1 listopada (16:09)
Marine Le Pen zabrała głos w sprawie kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Liderka francuskiego skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego oceniła, że ostatnie wydarzenia przypominają siłowe przejęcie kontroli nad organem konstytucyjnym. Skrytykowała również Unię Europejską, zarzucając jej obojętność wobec sytuacji w Polsce.
Marine Le Pen, fot. TERESA SUAREZ, Paweł Supernak /PAP
Le Pen o kryzysie wokół TK: Budzi głęboki niepokój
Francuska polityk odniosła się do sytuacji w polskim Trybunale Konstytucyjnym w niedzielnym wpisie opublikowanym na platformie X.
„Poważne wydarzenia, które rozgrywają się obecnie w Polsce wokół Trybunału Konstytucyjnego, budzą głęboki niepokój. Kontrowersyjne zawieszenie prezesa Trybunału oraz interwencja służb bezpieczeństwa wokół tej instytucji zdają się przypominać siłowe przejęcie kontroli nad organem konstytucyjnym” – napisała Le Pen.
Jej zdaniem przywracanie praworządności nie może odbywać się z jednoczesnym lekceważeniem zasad, na których opiera się państwo prawa.
„Nie przywraca się praworządności, stwarzając jednocześnie wrażenie, że samemu lekceważy się zasady, na których się ona opiera” – podkreśliła.
Krytyka Unii Europejskiej
Le Pen, która jest kandydatką Zjednoczenia Narodowego w przyszłorocznych wyborach prezydenckich we Francji, skrytykowała także reakcję Unii Europejskiej na wydarzenia w Polsce. Zarzuciła wspólnocie milczenie w obliczu zagrożenia dla równowagi konstytucyjnej jednego z państw członkowskich.
„Nie można twierdzić, że broni się demokracji i praworządności, a jednocześnie milczeć, gdy równowaga konstytucyjna jednego z państw członkowskich jest poważnie zagrożona” – oceniła francuska polityk.
Przypomnijmy, że Komisja Europejska oczekuje, że polskie władze zapewnią Trybunałowi Konstytucyjnemu możliwość funkcjonowania zgodnie z polską konstytucją i orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. KE w stanowisku przekazanym RMF FM jednocześnie przypomniała, że powołanie nowych sędziów TK należy do konstytucyjnych kompetencji Sejmu.
Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego
Spór wokół TK zaostrzył się w piątek, gdy na stronie internetowej Trybunału opublikowano informację o przerwie w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. W związku z tym Anna Korwin-Piotrowska, jako sędzia z najdłuższym stażem, została wskazana jako osoba kierująca pracami Trybunału.
Rozwój wydarzeń wywołał reakcję prezydenta Karola Nawrockiego. Głowa państwa przerwała lot do Senegalu i w nocy z piątku na sobotę przyjechała do siedziby TK. Po opuszczeniu budynku prezydent zwołał pilne konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych. Argumentował, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego.
Tusk wyklucza kompromis
Do sytuacji odniósł się również premier Donald Tusk. Szef rządu oświadczył, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”. W sobotę prezydent Nawrocki odbył serię spotkań z liderami ugrupowań parlamentarnych, podczas których omawiano kryzys wokół Trybunału.
Wieczorem premier wygłosił orędzie, w którym wykluczył kompromis w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, zapowiadając zdecydowane podejście rządu do rozwiązania sporu.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił na antenie TVP Info, że Trybunał Konstytucyjny wróci do rozpatrywania spraw w ciągu kilku tygodni. Na 3 listopada zwołano nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Sędziów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.