וואלהרוסיה טוענת: תקפנו ספינת מטען ששימשה את צבא אוקראינה בים השחורESPNEthan Pritchard was shot in the head, then 'a miracle' happenedESPN DeportesLa 'Ley Julián Álvarez': por qué la FIFA cambia reglamento de fichajesInquirerSpeaker Dy mourns death of Quirino Gov. Dax CuaThe Jerusalem PostEven an attack on Mecca isn't enough to unite the Middle East against Iran, analyst tells 'Post'Bollywood HungamaBREAKING: Government of India reconstitutes CBFC; Suniel Shetty, Preity Zinta, Priyadarshan, Pankaj Tripathi among 18 membersDaily MaverickINPICTURES: Children find play amid Gaza’s ruins, and more from around the worldRTP DesportoTreino do FC Porto que antecedeu enfarte de Casillas foi moderado, diz Diogo CostaSportstarEast Bengal vs Al Hussein LIVE SCORE — EBFC goes 2-0 up; Anwar, Dani Ramirez score; ACL 2 updatesThe IndependentUK armed forces member killed in Ukraine road traffic accident named by MoDGlobal NewsB.C. municipal leaders call for ‘uniform approach’ to e-scooter useANSA SportRoma-Inter: contusione alla caviglia per Hermoso, Gasperini pensa a Balerdi
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 16, 2026

"Państwa Zatoki zrozumiały dwie rzeczy". Chiny wchodzą do gry na Bliskim Wschodzie

Translate

Sytuacja w rejonie Cieśniny Bab al-Mandab i Zatoki Perskiej pozostaje niezwykle napięta. Ofensywa Huti doprowadziła do przejęcia przez nich kontroli nad jemeńskim wybrzeżem Morza Czerwonego, odcinając strategiczny szlak morski. Co więcej, celny atak na saudyjski rurociąg Wschód-Zachód – jedyną alternatywną trasę, dzięki której Rijad omijał dotąd zagrożoną Cieśninę Ormuz – całkowicie zablokował możliwość eksportu saudyjskiej ropy.

Skutki odczuwa już cały świat, w tym Polska. Koncern Orlen musiał podjąć awaryjne działania w związku ze wstrzymaniem części dostaw z Arabii Saudyjskiej, a ceny surowca na światowych giełdach gwałtownie rosną, wywołując fale protestów społecznych od Ameryki Środkowej po Azję.

Strategiczna porażka Saudów

W rozmowie z Wirtualną Polską dr Wojciech Szewko nie zostawia suchej nitki na dotychczasowej polityce Rijadu. Ekspert ds. Bliskiego Wschodu zwraca uwagę na błędy popełnione przez następcę saudyjskiego tronu, księcia Mohammada bin Salmana (MBS).

– Mohammad bin Salman wygrywa tu nagrodę Darwina. Książę, zamiast jak najszybciej zakończyć tę wojnę, brnie w konflikt – mówi ekspert. – Następca tronu chce iść na wojnę, mając naprawdę niezwykle słabe karty – podkreśla.

Jak wskazuje dr Szewko, z dostępnych informacji wynika, że to Saudowie w ostatniej chwili zakwestionowali tekst niedoszłego porozumienia, domagając się zmian w statusie Cieśniny Ormuz, które pozbawiałyby Iranu "zwierzchnictwa" nad przeprawą.

Iran się na to nie zgodzi – podsumowuje krótko dr Szewko, zaznaczając przy tym, że w obecnej sytuacji kolejnego terminu spotkania państw regionu z Iranem nie ma.

Co dalej z USA?

Wracamy zatem do stosunku krajów regionu do USA. Zmiana tego podejścia zdaje się być kluczowa.

– Państwa Zatoki zrozumiały dwie rzeczy. Po pierwsze: sojusz z USA w żaden sposób nie gwarantuje im bezpieczeństwa. Po drugie: bezwzględnym priorytetem Waszyngtonu jest obrona Izraela. Geografii jednak nikt nie zmieni. Iran nigdzie się nie wybiera, więc sąsiedzi z Zatoki muszą się z nim dogadać. I to po stronie ich dyplomacji leży dziś największa nadzieja na zakończenie konfliktu – zauważa dr Szewko.

Nie bez znaczenia jest sytuacja także w samych Stanach Zjednoczonych. Dla wyników zbliżających się wielkimi krokami wyborów połówkowych decydujący będzie najprawdopodobniej koszt paliwa, które przebija obecnie wszelkie historyczne rekordy. Szans na odwrócenie tego trendu obecnie nie widać. Donald Trump odmówił pomocy Arabii Saudyjskiej, która zaapelowała o pomoc w atakach lotniczych na pozycje Huti.

Kongres natomiast – głosami zarówno Demokratów, jak i części Republikanów – domaga się od prezydenta formalnego wystąpienia o zgodę na prowadzenie działań wojennych lub ich natychmiastowego zakończenia. Trump pisze jedynie w mediach społecznościowych, że Iran chce rozmawiać. – Trudno to jednak traktować poważnie – wskazuje dr Szewko.

Sprawa znajduje także swoje odbicie w sondażach. Wedle badania Times/Siena jedynie 31 proc. Amerykanów popiera konflikt. Wśród wyborców niezdecydowanych – kluczowych dla wyniku wyborów połówkowych – wskaźnik jest jeszcze niższy – jedynie 21 proc. respondentów popiera kampanię przeciwko Iranowi. Dalsze brnięcie administracji Trumpa w wojnę, może być zatem niezwykle kosztowne – także politycznie.

Biały Dom nie pozostaje ślepy na sygnały niezadowolenia, wobec czego wskazano nawet winnego wzrostu cen – został nim Wołodymyr Zełenski. Trump stwierdził bowiem, że to ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie wpływają na ceny. Amerykański prezydent napisał w poniedziałek, że udało się wynegocjować ich zawieszenie. W nocy jednak ataki zostały ponowione, a ceny nie spadły.

Czy Pekin zagra rolę rozjemcy?

Kto może zatem pomóc w rozwiązaniu kryzysu? Państwem, które może wpłynąć na rokowania, mogą być Chiny.

W obliczu impasu wzrok wszystkich skierowany jest na Pekin. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi właśnie udał się z wizytą do Chin na rozmowy ze swoim odpowiednikiem Wang Yi – jak podaje Aljazeera.

Dr Szewko przypomina przy tym, że Chiny już raz były w stanie pomóc w rokowaniach między Iranem a Arabią Saudyjską, kiedy w 2023 r. doprowadziły do historycznego przełomu i odnowienia stosunków między Rijadem a Teheranem.

Chińczycy mają potężne przełożenie na obie strony. Są największym odbiorcą ropy z Arabii Saudyjskiej, wielkim inwestorem w regionie i kluczowym partnerem Iranu. Jeśli ktoś ma podjąć się dyplomacji wahadłowej i zmusić strony do usadzenia przy stole, to właśnie Chiny – wskazuje dr Wojciech Szewko.

Rozmówca Wirtualnej Polski wskazuje jednak, że problemem może być postawa saudyjskiego następcy tronu.

Pierwszy sygnał w tej sprawie już był. Xi Jinping podczas spotkania państw BRICS w New Delhi zaznaczył, że Chiny są gotowe współpracować w dążeniu do osiągnięcia tego pokoju także na poziomie USA-Iran. Chiński przywódca nie wskazał jednak żadnych konkretów.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.