Koniec prezesury Piesiewicza. PKOl wybierze jego zastępcę
- Prezydium PKOl rekomenduje powierzenie obowiązków prezesa jednemu z wiceprezesów na podstawie art. 21 statutu.
- Wśród ośmiu potencjalnych kandydatów są m.in. Otylia Jędrzejczak, Marian Kmita i Tomasz Chamera.
- Część członków zarządu zakłada, że wybrany w poniedziałek p.o. prezesa będzie pełnił funkcję do końca kadencji, która upływa w kwietniu 2027 r.
- Sławomir Szmal uważa, że osoba kierująca PKOl powinna w pierwszej kolejności przeprowadzić audyt.
- W tle dyskusji pojawiają się sygnały o problemach finansowych PKOl oraz sprawa zatrzymania Piesiewicza w śledztwie dotyczącym Zondacrypto.
W zgodnej opinii prawników można tego dokonać w myśl artykułu 21. statutu, który mówi, że wobec "niemożności pełnienia funkcji przez prezesa PKOl", na mocy uchwały, zarząd powierza ją - do końca kadencji - jednemu z wiceprezesów.
Kto może zostać p.o. prezesa PKOl
Teoretycznie kandydatów jest więc ośmiu: wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasz Chamera, kierująca związkiem pływackim Otylia Jędrzejczak, dyrektor ds. sportu telewizji Polsat Marian Kmita, wiceprezes i prezes honorowy federacji szermierczej Adam Konopka, prezes Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich Adam Korol, prezes Towarzystwa Olimpijczyków Polskich Mieczysław Nowicki, który na razie zastępuje Piesiewicza na mocy jego upoważnienia i zwołał pierwsze spotkanie władz PKOl, prezes honorowy PZLA Henryk Olszewski oraz były szef związku zapaśniczego Andrzej Supron.
- Musimy uregulować sprawę kierowania PKOl i wybrać osobę, która będzie pełniącą obowiązki prezesa do końca kadencji. Wszystkim powinno zależeć, żeby taka osoba jak najszybciej poznała prawdziwy obraz sytuacji, w jakiej znalazł się PKOl, i na tej podstawie podejmować kolejne decyzje. Poza tym jest do wykonania szereg zadań zarządczych, z wysłaniem ekipy na młodzieżowe igrzyska olimpijskie w Dakarze na czele - powiedział Adam Konopka.
Zarząd PKOl i nastroje po aresztowaniu prezesa
Poza Piesiewiczem, skład zarządu tworzy obecnie 60 osób: członkini MKOl Maja Włoszczowska, po jednym przedstawicielu polskich związków sportowych w sportach olimpijskich (w tej kadencji 40), 12 przedstawicieli Towarzystwa Olimpijczyków Polskich, przedstawiciel komisji zawodniczej PKOl oraz sześciu członków zgłoszonych dodatkowo przez członków olimpijskich.
Jeden z członków zarządu stwierdził anonimowo, że "PKOl wygląda jak Warszawa w 1945 roku - zrujnowany i zniszczony".
- PKOl zaliczył upadek, którego nikt sobie nie wyobrażał - powiedział medalista olimpijski, który wyraził przekonanie, że w tej chwili najlepszym kandydatem na pełniącego obowiązki prezesa jest Kmita.
Na giełdzie nazwisk przed poniedziałkowym zarządzie pojawia się również kandydatura Chamery.
Audyt i sprawozdanie finansowe za 2025 r.
Sławomir Szmal, szef Związku Piłki Ręcznej w Polsce, przyznał, że aresztowanie i postawienie zarzutów Piesiewiczowi bardzo go zaskoczyło.
- Nie myślałem jeszcze nad tym, czy wybrany na zarządzie jeden z wiceprezesów powinien dokończyć kadencję, czy też następnym krokiem powinno być zwołanie w miarę szybko Walnego Zgromadzenia, aby wybrać nowego prezesa. Czekam na poniedziałek, aby zadać pytania i porozmawiać o sytuacji w PKOl. Osoba, która weźmie na siebie odpowiedzialność i pokieruje dalej PKOl, przede wszystkim powinna przeprowadzić audyt - zaznaczył.
Były szczypiornista przypomniał, że sprawozdanie finansowe za rok 2025, przedstawione przez prezesa Piesiewicza, nie zostało przyjęte przez zarząd. - Dlatego najpierw trzeba dowiedzieć się faktów, a dopiero potem na ten temat rozmawiać - uzupełnił.
Kadencja do kwietnia 2027 r. i spór o statut
Duża grupa członków zarządu utrzymuje, że wybrany w poniedziałek prezes dokończy kadencję, która upływa w kwietniu 2027. Nie będą ogłaszane wcześniejsze wybory.
- Inaczej ucieka sens wyboru prezesa pełniącego obowiązki. W trakcie obrad prezydium nikt nie wypowiadał się w sprawie przyspieszenia wyborów. Cieszę się, że opinie prawne zaczynają być dosyć zbieżne - powiedział Rafał Tataruch.
Jak wspomniał, niedoskonały statut PKOl powoduje wiele niedomówień i dowolność interpretacji. Zgłosił wniosek, żeby na nową kadencję został zaakceptowany przez środowisko poprawiony statut.
Płynność finansowa PKOl i dotacja zapowiadana na grudzień
W kwestii zagrożonej płynności finansów Komitetu poinformował, że sekretarz generalny Marek Pałus przekazał, iż "na koniec grudnia ma wpłynąć duża dotacja, która w sporej części wyrówna zobowiązania".
- W jakiej - to się dopiero okaże. Już dawno słyszeliśmy, że każdy miesiąc był spinany z bieżącej działalności. Jest na pewno duża czkawka finansowa i duży problem - przyznał Tataruch.
Piesiewicz został zatrzymany 27 sierpnia w Warszawie w ramach śledztwa w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto, która od października ubiegłego roku była sponsorem generalnym PKOl. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznał się do winy. Po przesłuchaniu Piesiewicza, który zgodził się na podawanie pełnego nazwiska, prokuratura skierowała do sądu wniosek o aresztowanie go na trzy miesiące. Sąd przychylił się do tego wniosku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.