Rosja nasila cenzurę po wyborach. Uderzenie w dostawców VPN
Po zakończeniu wyborów do Dumy Państwowej w Rosji rozpoczęła się kolejna fala blokad usług VPN. Z problemami i ograniczeniami w działaniu mierzy się co najmniej dziesięć popularnych serwisów. Eksperci wskazują, że rosyjskie służby testują nową taktykę polegającą na celowym pogarszaniu usług.
Źródło zdjęć: © PAP | VYACHESLAV PROKOFYEV / SPUTNIK / KREMLIN POOL
Najważniejsze informacje
- Po wyborach do Dumy Państwowej rosyjskie władze zablokowały serwery co najmniej dziesięciu dostawców usług VPN.
- Eksperci ostrzegają, że letnia stabilność VPN była jedynie przerwą techniczną na zebranie danych przez służby.
- Próby blokowania sieci VPN w Rosji doprowadziły już wcześniej do awarii krajowego systemu płatności.
25 września jeden z największych serwisów VPN poinformował użytkowników o zaostrzeniu restrykcji, które osiągnęły szczyt pod koniec tygodnia. Firma ostrzegła przed kolejnymi blokadami i zadeklarowała przygotowanie rozwiązań alternatywnych.
Podobne utrudnienia zgłosiło w ubiegłym tygodniu siedmiu innych dostawców. Według badaczy z Le VPN, rosyjski urząd Roskomnadzor zablokował adresy IP oraz zagraniczne serwery platform takich jak Amnezia, Fizz, Mayak, Dyadya Vanya, Happ czy Blanc.
Skargi na działanie sieci masowo pojawiają się także w mediach społecznościowych. Jedna z użytkowniczek przekazała, że od trzech dni nie może połączyć się z siecią VPN ani za pośrednictwem domowego Wi-Fi, ani poprzez dane komórkowe.
Nowa strategia służb
Eksperci przekonują, że brak problemów z VPN w okresie letnim był wyłącznie tymczasową pauzą techniczną, a nie zmianą polityki władz.
Dyrektor techniczny firmy Stakhanovets Siergiej Szczerbakow przekazał, że wiosną i wczesnym latem inżynierowie rosyjskich służb analizowali ruch w sieci, w tym między innymi częstotliwość ponownych połączeń oraz metody maskowania aktywności.
Szczerbakow ocenił, że operatorzy zgromadzili wystarczająco dużo danych, aby przejść z systemu całkowitego blokowania do celowego pogarszania jakości usług. Zamiast zupełnej utraty połączenia użytkownicy mają teraz doświadczać sztucznych spowolnień w godzinach szczytowej aktywności, opóźnień w ładowaniu stron internetowych oraz problemów z przesyłaniem dużych plików.
Szef Gildii VPN Ołeksij Kozliuk potwierdził, że nasilenie blokad po wyborach było w pełni spodziewane. Jak poinformował, na polecenie Ministerstwa Transformacji Cyfrowej część rosyjskich aplikacji zaczęła wykrywać włączony VPN na urządzeniach użytkowników, dostarczając w ten sposób danych odpowiednim organom. Z tego powodu Rosjanie będą zmuszeni do ciągłego przełączania się między serwerami.
Skutki uboczne i odpowiedź państwa
Walka z narzędziami omijającymi cenzurę bezpośrednio uderza w rosyjską infrastrukturę telekomunikacyjną oraz branżę IT. Założyciel komunikatora Telegram Paweł Durow przekazał, że państwowe próby blokowania VPN w Rosji doprowadziły już do awarii krajowego systemu płatności.
Podobne incydenty miały miejsce na początku kwietnia, kiedy działania sprzętu przeznaczonego do wycinania niepożądanych zasobów wywołały masowe awarie państwowych usług.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.