The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 21, 2026

Ekonomistka o ustawa o wynagrodzeniach lekarzy: To tylko plaster na jeden problem

Translate

„Wszyscy mówimy, że lekarze zarabiają dużo. Niespodzianka jest taka, że nikt tego dokładnie nie policzył” - mówiła na antenie Radia RMF24 Anna Gołębicka, ekonomistka i członkini Rady Narodowego Funduszu Zdrowia. Odniosła się do projektu ustawy dotyczącej wynagrodzeń lekarzy i czasu ich pracy, który wczoraj wrócił do komisji.

Ekonomistka o ustawa o wynagrodzeniach lekarzy: To tylko plaster na jeden problem

Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock

"To tylko plaster na jeden problem". Ustawa dot. wynagrodzeń medyków

Czas: 13:30

Projekt ustawy o wynagrodzeniach medyków i czasie ich pracy trafił wczoraj na sejmową mównicę. Posłowie, także ci z kolacji, wysunęli co do niego wiele zastrzeżeń. Po złożeniu poprawek, projekt został ponownie skierowany do komisji. Dyskusja jest burzliwa. To pokazuje, że temat jest niezwykle ważny, ale też niezwykle trudny - mówiła Anna Gołębicka.

Punktem zapalnym dla rozpoczęcia prac nad ustawą była afera wokół lekarza i byłego radnego Dawida K., który miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł.

Niewątpliwie ogromną patologią było to, że niektórzy lekarze zarabiali miliony, a inni zupełnie inne pieniądze - mówiła gościni Radia RMF24. Ekonomistka wskazała na różnice w wynagrodzeniach lekarzy w dużych szpitalach klinicznych. Najlepiej zarabiający lekarz, na umowie kontraktowej, ma 170 tysięcy miesięcznie, a mediana lekarzy zatrudnionych na umowę o pracę wynosi 17 tysięcy.

Zdaniem ekonomistki, próby „ukracania tej patologii” są dobre, natomiast nowy projekt ustawy nie jest właściwym rozwiązaniem. To tylko plaster na jeden problem - skwitowała.

Problem systemowy

My system mamy zbudowany na zasadach sprzed wielu lat, na innej technologii, demografii i trochę innych kompetencjach medyków - tłumaczyła Gołębicka.

Określiła szereg obszarów, które jej zdaniem należałoby zreformować.  Nadanie dobrej funkcji medycynie pracy i rzetelnej funkcji lekarzowi rodzinnemu. Powinien on być podstawą i zabezpieczać pacjenta, a nie wysyłać go ze skierowaniem do specjalisty - podkreślała.

Z czego wynikają problemy POZ?

Gołębicka wyjaśniła, co leży u podłoża problemów w funkcjonowaniu Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ). POZ-ty są rozliczane stawką kapitacyjną. Czyli jak jesteśmy tam zapisani, to ryczałtowo ośrodek dostaje za nas pieniądze. Czy ten sposób finansowania jest sposobem najbardziej efektywnym? - zastanawiała się.

Co jeszcze może wpływać na jakoś usług w takich placówkach? Bardzo często są tam zatrudniani młodzi lekarze, którzy nie czują się pewnie ze wszystkimi dolegliwościami. Czasem chodzi o to, że rzeczywiście lekarz rodzinny nie ma tak zaawansowanych kompetencji - przyznała - Ten problem jest więc niezmiernie wielowymiarowy.

„Nikt dokładnie nie policzył, ile zarabiają lekarze”

Pojawia się kluczowe pytanie: jak te problemy rozwiązać? Gołębicka powiedziała wprost, że za sposób finansowania POZ odpowiedzialność ponosi Ministerstwo Zdrowia. Narodowy Fundusz Zdrowia ma również wiele narzędzi i to trzeba przyznać. Ale wszyscy generalnie musieliby chcieć tej zmiany i mieć do niej odwagę - oznajmiła.

Zdaniem Gołębickiej sama dyskusja jest pożądana, jednak „ucieka nie w tę stronę, w którą powinna”. Jeśli nie zmienimy podstaw, to się nie dziwmy, że pieniądze będą nam nie tyle co uciekały, ale że to będzie kosztowało coraz więcej. Musimy zmienić zasady wydawania pieniędzy, żeby wydawać ich potencjalnie mniej - zadeklarowała.

Zwróciła także uwagę na jeszcze jedną, istotną kwestię. Wszyscy mówimy, że lekarze zarabiają dużo, i że zjadają cały budżet NFZ-u. Niespodzianka jest taka, że nikt tego dokładnie nie policzył, bo nie ma na jakiej podstawie tego zrobić - wskazała.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.