Zaskakująca decyzja Zełenskiego. Musk z Orderem Wolności
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odznaczył Elona Muska Orderem Wolności, jednym z najwyższych państwowych odznaczeń. Decyzja zapadła po tym, jak założyciel SpaceX pomógł Kijowowi zablokować Rosjanom nielegalny dostęp do systemu Starlink oraz mimo wieloletniej krytyki ukraińskich władz ze strony miliardera.
Źródło zdjęć: © East News, PAP
Najważniejsze informacje
- Wołodymyr Zełenski uhonorował Elona Muska Orderem Wolności za ochronę życia oraz wkład w ukraińsko-amerykańskie relacje.
- Krok ten nastąpił po udanej współpracy inżynierów SpaceX i Ukrainy nad zablokowaniem rosyjskim wojskom możliwości korzystania ze Starlinków.
- Kijów obecnie stara się o zgodę na użycie systemu w dronach do uderzeń w głąb Rosji, na co miliarder dotychczas się nie zgadza.
Dekret w tej sprawie opublikowano w środę na stronie internetowej ukraińskiego prezydenta. Dokument wskazuje, że Musk otrzymuje wyróżnienie za "wybitne zasługi osobiste w ochronie życia ludzkiego i wolności" oraz za wkład w relacje między Ukrainą a Stanami Zjednoczonymi.
Decyzja jest zaskakującym zwrotem w skomplikowanych stosunkach między Kijowem a miliarderem, biorąc pod uwagę odmienne wizje dotyczące wojny i coraz ostrzejszą krytykę pod adresem Zełenskiego.
Starlink jest kluczowy dla Ukrainy od momentu uruchomienia go w lutym 2022 r. Technologia dostarczana przez Muska zastąpiła zniszczoną infrastrukturę telekomunikacyjną, zabezpieczając łączność rządu, wojska i cywilów.
Współpraca przy blokadzie systemu dla Rosji
Na początku 2026 r. ukraińskie władze poinformowały, że rosyjskie wojska coraz częściej instalują nielegalnie zdobyte terminale Starlink na dronach szturmowych. Pozwalało to operatorom na kontrolowanie maszyn na dużych dystansach, opieranie się zakłóceniom radioelektronicznym i prowadzenie precyzyjnych lotów na niskich wysokościach. Choć SpaceX zaprzeczało prowadzeniu interesów z rosyjskim rządem, sprzęt trafiał też do Rosjan nieoficjalnymi kanałami.
W lutym Kijów zwrócił się bezpośrednio do Muska o pomoc. Inżynierowie ukraińscy oraz specjaliści ze SpaceX podjęli współpracę, by uniemożliwić rosyjskim siłom nieautoryzowany dostęp do sieci. Działania te zakłóciły łączność wroga na polu walki i pomogły spowolnić rosyjską ofensywę.
Trudne relacje i ograniczenia na froncie
Choć dostęp do sieci Starlink uratował łączność w Ukrainie w 2022 r., szybko zrodziły się spory o granice wykorzystania systemu w celach stricte wojskowych. Musk argumentował, że satelity mają zapewniać komunikację, a używanie ich do przeprowadzania ataków dalekiego zasięgu grozi potężną eskalacją konfliktu.
Ograniczenia narzucane przez firmę miały bezpośrednie przełożenie na działania zbrojne. Według medialnych doniesień Musk nakazał wyłączenie sygnału nad częścią okupowanych terytoriów w trakcie ukraińskiej kontrofensywy w 2022 r., co utrudniło operacje wojskowe Kijowa. Odrzucił także prośbę o aktywację łączności wokół Sewastopola na czas planowanego ataku na rosyjską Flotę Czarnomorską. Tłumaczył wówczas, że obawia się uczynienia ze SpaceX podmiotu będącego "wyraźnym wspólnikiem w poważnym akcie wojny i eskalacji konfliktu".
Obecnie Kijów zabiega o zgodę Muska na użycie maszyn wyposażonych w Starlinki do precyzyjnych ataków głęboko na terytorium Rosji. Wojsko uważa, że to jedyny sposób na skuteczne zwalczanie mobilnych wyrzutni rakiet balistycznych - zarówno rosyjskich, jak i północnokoreańskich - zanim zajmą one pozycje strzeleckie. Jak dotąd Musk odmawia jednak wydania na to zgody.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.