Tusk o dronie przy granicy. "Bardzo masywna eksplozja"
- Zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową. Była to bardzo masywna eksplozja. Nasze maszyny zostały poderwane do akcji - powiedział na konferencji prasowej premier Donald Tusk. Odniósł się w ten sposób uruchomienia syren alarmowych w związku z zagrożeniem podczas ataku Rosji na Ukrainę.
Donald Tusk powiedział, że do "bardzo masywnej eksplozji" doszło blisko polskiej granicy. Koło ukraińskiego Jagodzina. - Zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową - sprecyzował. Podkreślił także, że polskie maszyny zostały poderwane do akcji.
- Podobny nalot miał miejsce dwa dni temu, ale także dzisiaj w nocy. Więc ten 17 września jest niestety wyjątkowym dniem także pod względem dzisiejszego bezpieczeństwa - przypomniał premier.
Alerty RCB we wschodniej Polsce. Donald Tusk zabrał głos
"Około czterech kilometrów od polskiej granicy doszło do eksplozji drona" - przekazał ppłk Jacek Goryszewski, rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. "Rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej" - podało DORSZ, informując potem, że operowanie lotnictwa zostało zakończone.
"Dowództwo Komponentu Powietrznego, uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości" - podano w komunikacie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.