CNN TürkFED tutanakları altına nasıl yansır? Muhammet Bayram’dan altın için yıl sonu tahmini: 8.400 TL seviyesini işaret ettiPunchVIDEO: I had no doubt Adeleke would win, says brother Dr. DejiBollywood HungamaKaran Johar teams up with Musafir Cafe director Ruchir Arun for a Dharmatic seriesDaily MaverickSomalia federal troops and armed opposition clash in Baidoa cityThe Jerusalem PostRemembering IDF soldiers who lost their lives to hidden wounds - opinionוואלהשישה פצועים בתאונה בין שלושה כלי רכב בכביש 92 סמוך לרמות한겨레김민석 “민주당 바꾸겠다…언어·정책·태도·문화 진화할 것”InquirerSan Juan River breaches critical level amid monsoon rainUOLLula visita navio-sonda da Petrobras na Margem EquatorialSky TG24Eurovision Song Contest, Burgas ospiterà la 71esima edizioneFootball ItaliaInter set for new round of talks for Jones after Liverpool’s white lie against ComoIl Fatto QuotidianoBloomberg: “Funzionari di Berlino aprono alla vendita a Unicredit della quota del governo tedesco in Commerzbank”
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, August 17, 2026

Dostał telefon po pierwszej w nocy. "Zerwałem się na równe nogi"

Translate

W nocy z soboty na niedzielę autokar, który wracał z pielgrzymki do Medjugorie, uległ poważnemu wypadkowi. W wyniku tragicznych wydarzeń zginęło 12 naszych rodaków, a wielu z nich jest rannych. Autokarem podróżowało 57 pasażerów i dwóch kierowców. Ze wstępnych ustaleń węgierskich służb wynika, że prawdopodobnie jeden z nich zasnął za kierownicą, a pojazd wpadł do rowu.

- Nie mam pojęcia, co się stało. Mam takie same informacje z mediów, bo na ten moment nie mamy kontaktu ze służbami, bo długo trwała akcja ratunkowa. Jesteśmy na Węgrzech zastępczym autokarem - mówi Interii Tadeusz Dykas, właściciel firmy transportowej z Jasła, która odpowiadała za przewóz pielgrzymów.

Przedstawiciele firmy są na Węgrzech, by zapewnić transport wszystkim tym, którzy są w nieco lepszym stanie i mogą wrócić do domów. Jak jednak poinformowała wojewoda podkarpacka, do szpitali trafili wszyscy podróżujący autokarem, również ci, którzy zostali lekko ranni.

Wielu Polaków przebywa natomiast w szpitalach, które znajdują się niedaleko miejsca zdarzenia, czyli w okolicach Egeru.

Jak szef firmy transportowej dowiedział się o tym tragicznym zdarzeniu? - Pilot wycieczki zadzwonił do mnie po pierwszej w nocy. Szybko zerwałem się na równe nogi. Wie pan, w takiej sytuacji... Powiedział, że jest wypadek. Że jest wypadek autokaru na Węgrzech i tak to wygląda. Szybko się ogarnęliśmy i pojechaliśmy na Węgry, żeby tutaj pomóc. Jesteśmy tu od 7 rano - opowiada pan Tadeusz.

To pierwsza taka sytuacja w jego karierze. Przekonuje, że ta informacja spadła na niego jak grom z jasnego nieba, bo od lat świadczy takie usługi i nigdy wcześniej nic podobnego nie miało miejsca. W sezonie letnim firma wykonuje kilkanaście takich usług na zlecenie biur podróży.

Tragiczny wypadek na Węgrzech. Właściciel firmy przewozowej o kierowcach

Kim natomiast byli kierowcy tego feralnego kursu? Jeden z nich był przedstawicielem firmy przewozowej, a drugi biura podróży. Obaj posiadali spore doświadczenie. Nie była to ich pierwsza tego typu wyprawa. Nie wiadomo, który był w nocy za kółkiem. Obaj przeżyli wypadek.

- To są kierowcy z wieloletnim doświadczeniem, którzy bardzo często jeżdżą do Medjugorie i powiem tak szczerze, mam do nich 100-procentowe zaufanie. Nie wiem, co się stało - dodaje pan Tadeusz.

Na miejscu wciąż pracują służby, a naszym rodakom udzielana jest różnoraka pomoc. Według naszych informacji służby węgierskie ściśle współpracują z ambasadą RP w Budapeszcie.

- Dzwoniliśmy do konsulatu, zostawiliśmy swój numer telefonu, żeby po prostu jakoś dostać informację, ewentualnie podjechać po tych ludzi do jakichś szpitali. A po prostu na razie nie nie mamy żadnej informacji - uściśla przedstawiciel biura.

Ambasada w Budapeszcie, jak poinformował szef MSZ Radosław Sikorski, uruchomiła infolinię +36 20 472 9502 w sprawie wypadku autokarowego przeznaczoną dla bliskich ofiar.

"Polityczny WF": Dyrektor szkoły rozstrzygnie, czy TK jest legalny? INTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.