The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 26, 2026

Co je Nawrocki? Kucharz prezydenta zdradza jego kulinarne zwyczaje

Translate
  • Prezydent jest "miłośnikiem wszelakich ryb". Gdy ma ochotę na "cheat meal", kuchnia smaży mu fish and chips.
  • Dieta głowy państwa ma być prosta i dawać energię. Kucharz stawia na białko i polskie produkty, bez superfoods i "wymysłów".
  • Przy uroczystych spotkaniach w kuchni zawsze jest lekarz SOP. Miecznikowski przyznaje, że zrobiło to na nim "ogromne wrażenie".

O kulinarne zwyczaje prezydenta youtuber zapytał Łukasza Miecznikowskiego, szefa kuchni Pałacu Prezydenckiego, znanego też jako "Bigos". – Ulubione danie prezydenta? To jest proste pytanie. Jest miłośnikiem wszelakich ryb – odpowiedział kucharz.

– Jak ma ochotę na cheat meal, to mu smażymy fish and chips – zdradza Miecznikowski. Jak dodaje, prezydent jest "skrupulatny w tym swoim postanowieniu takiego zdrowego żywienia".

Kucharz prezydenta zdradza jego kulinarne zwyczaje

OjWojtek dopytywał, czy najważniejsi ludzie w kraju sięgają po superfoods, matchę czy produkty, które mają wydłużać życie. Kucharz rozwiał te wyobrażenia. – To są też bardzo proste produkty. Tutaj nie ma jakichś wymyślnych rzeczy. Głównie chodzi o to, żeby to było białko, żeby to było pożywne, żeby dawało ogromne źródło energii, bo pan prezydent (…) ma ostre tempo pracy – tłumaczy Miecznikowski.

– Zazwyczaj staramy się, żeby to był bardzo prosto zbilansowany posiłek, bez wymysłów. Mamy piękny polski produkt, począwszy od serów, wędlin, mięsa – dodaje. Asystent prezydenta Jakub zdradza z kolei, co Nawrocki pije. – Tylko woda, woda, woda, woda. I to w takich ilościach naprawdę sporych – mówi.

Zapytany, co zaskoczyło go po objęciu stanowiska, Miecznikowski wskazał środki bezpieczeństwa. – Podczas uroczystych spotkań z udziałem pana prezydenta za każdym razem w kuchni jest lekarz Służby Ochrony Państwa. To jest tak, że rzeczywiście chodzi i po prostu patrzy na ręce – opowiada.

Miecznikowski zna Nawrockiego od ponad 30 lat, poznali się na sali bokserskiej. Sam był mistrzem Polski w boksie, ale postawił na gotowanie. – Będąc mistrzem Polski w boksie, reprezentując Gdańsk, musiałem dokonać wyboru. Zdecydowałem, że pójdę do technikum gastronomicznego, co było najlepszym rozwiązaniem w ogóle w moim życiu – wspomina.

Decyzja o przejściu do Pałacu nie była łatwa. W Gdańsku pracował w ekskluzywnej restauracji i ma rodzinę z dwójką synów. Takiej propozycji się jednak nie odmawia. - W żargonie kulinarnym, kolokwialnie mówiąc, to jest koniec gry. Przeszedłem planszę w gotowaniu – mówi.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.