The Jerusalem PostIran split screen: When US, Israeli interests reach a fork in the road - analysisRTP DesportoBrandon McNulty fugiu para o arco-íris na prova de fundoESPN DeportesPumas se derrumba en casa y San Luis marca el terceroESPNUSC suspends LB Stephens after ejection for hit on Oregon QB MooreDaily MaverickUK PM Burnham refuses to back Heathrow’s third runway projectVanguardSerbia’s President resigns to run for PM in October electionBillboardFans Choose Madonna & Charli xcx’s ‘Danceteria Afterhours’ as This Week’s Favorite New MusicBBC NewsWhat we know about RAF base counter-terror investigationNOSRecordwarm einde van september op komstDeadlineBill Gates Warns Unregulated AI Development Could “Cause A Billion Deaths”Aitnewsمايكروسوفت تعيد تصميم Copilot.. تطبيق واحد يجمع الذكاء الاصطناعي وتطبيقات والبرمجةABC NewsUK police arrest 5 men under terrorism, explosives acts close to US air base
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, September 27, 2026

Rosja przetestuje NATO w Estonii? Oto hipotetyczny scenariusz wokół Narwy

Translate

Ograniczona rosyjska operacja w estońskiej Narwie mogłaby zostać wykorzystana do sprawdzenia spójności NATO i reakcji na zobowiązania wynikające z artykułu 5. – ocenia amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Autorzy podkreślają jednak, że przedstawiony wariant nie jest prognozą ani informacją o planowanym ataku. Rosja działa wobec Europy w logice konfliktu, podczas gdy europejskie państwa nadal funkcjonują w logice pokoju — twierdzi ISW.

Analitycy ISW opisali możliwy przebieg ograniczonego rosyjskiego wtargnięcia do Estonii, państwa należącego do NATO. Ich rozważania koncentrują się na Narwie – przygranicznym mieście nad rzeką Narwą, zamieszkanym w dużej mierze przez ludność rosyjskojęzyczną.

Według opracowania Kreml mógłby poprzedzić działania kampanią dezinformacyjną. Jej elementem byłyby oskarżenia pod adresem Estonii o prześladowanie rosyjskiej mniejszości oraz narracja o rzekomym zagrożeniu dla Rosji ze strony Tallinna i NATO.

W hipotetycznym scenariuszu niewielkie, uzbrojone grupy zajmują wybrane obiekty w Narwie – m.in. muzeum, ratusz i fragmenty nabrzeża – po czym ogłaszają powstanie tzw. Narwskiej Republiki Ludowej. Moskwa miałaby następnie przedstawiać kryzys jako wewnętrzną sprawę Estonii, a nie faktyczny atak na terytorium Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Drony zamiast dużej ofensywy

ISW wskazuje, że Rosja nie musiałaby przeprowadzać pełnoskalowej inwazji ani gromadzić znaczących sił pancernych przy granicy. Kluczową rolę w operacji miałyby odgrywać drony bojowe, rozmieszczone po rosyjskiej stronie granicy, a także niewielkie grupy żołnierzy sił specjalnych i piechoty.

Bezzałogowce mogłyby utrudniać estońskim i sojuszniczym oddziałom dotarcie do Narwy, atakując drogi, bazy wojskowe oraz przemieszczające się jednostki. Autorzy raportu zwracają uwagę, że celem nie byłoby trwałe zajęcie Estonii, lecz wywołanie politycznego kryzysu w NATO.

Według analityków taki ruch miałby przede wszystkim podważyć wiarygodność artykułu 5., który zakłada, że zbrojny atak na jednego członka NATO jest traktowany jako atak na wszystkich sojuszników.

Test dla politycznej jedności Sojuszu

ISW ocenia, że w przypadku ograniczonego incydentu część państw NATO mogłaby wahać się przed formalnym uruchomieniem artykułu 5., obawiając się gwałtownej eskalacji z Rosją. Moskwa mogłaby wykorzystywać te obawy w działaniach informacyjnych, próbując pogłębiać podziały między USA a europejskimi członkami NATO.

Raport wskazuje też na ryzyko opóźnień w decyzjach politycznych i wojskowych. Siły obecne w Estonii musiałyby reagować szybko, zanim rosyjskie systemy dronowe odcięłyby drogi prowadzące do rejonu walk.

Autorzy zaznaczają jednocześnie, że Rosja miałaby ograniczone możliwości dalszej eskalacji. Prowadzenie dużej operacji przeciwko państwom NATO byłoby dla Moskwy trudne, zwłaszcza przy równoczesnym zaangażowaniu w wojnę przeciw Ukrainie.

Według ISW Kreml realizuje w Europie dwie nadrzędne strategie. Pierwszą jest ograniczenie lub całkowite zablokowanie wojskowego i dyplomatycznego wsparcia, którego europejskie państwa udzielają Ukrainie. Drugą — osłabienie NATO jako spójnego sojuszu zdolnego przeciwstawić się Rosji.

Analitycy przypominają, że rosyjska strategia wobec Ukrainy opiera się na założeniu, iż Moskwa zdoła przeczekać zachodnie wsparcie dla Kijowa. Z tego punktu widzenia działania wymierzone w europejską infrastrukturę, przemysł obronny i nastroje społeczne mają bezpośrednio wspierać rosyjską inwazję.

Szczególne znaczenie w kontekście pomocy dla Kijowa ma Polska, przez którą biegną kluczowe szlaki dostaw zachodnich transportów dla Ukrainy. ISW ocenia, że działania przeciwko infrastrukturze kolejowej oraz ataki w pobliżu polsko-ukraińskiej granicy wpisują się w rosyjską próbę zakłócenia tych połączeń.

W analizie przypomniano m.in. przypadki sabotażu na trasach kolejowych prowadzących w stronę przejść granicznych z Ukrainą. Instytut wskazuje również na rosyjskie uderzenia dronowe w ukraińskie cele przy granicy z Polską.

„Kreml rozszerza kampanię przerywania zachodniej pomocy poza terytorium Ukrainy” — wynika z oceny ISW.

„Nie czekać na duży atak”

Według Instytutu Studiów nad Wojną najważniejszym sposobem zapobieżenia „scenariuszowi estońskiemu” jest odstraszanie – zarówno polityczne, jak i militarne. ISW apeluje o jednoznaczne deklaracje gotowości do obrony państw NATO również w przypadku ograniczonych rosyjskich działań.

Analitycy zalecają państwom na wschodniej flance rozwijanie systemów obrony przed dronami, walki elektronicznej i własnych jednostek bezzałogowych. Podkreślają, że takie zdolności powinny być rozmieszczone przy granicy jeszcze przed ewentualnym kryzysem.

Rosja ma przy tym próbować wpływać na debatę publiczną w Europie. Kreml — według autorów analizy — wykorzystuje incydenty i zagrożenia, by wzmacniać przekaz, że pomoc dla Ukrainy prowadzi do ryzyka eskalacji, a jej ograniczenie byłoby sposobem na obniżenie napięcia.

ISW zaznacza, że taka narracja może służyć osłabianiu poparcia społecznego dla wsparcia Kijowa i wzmacnianiu ugrupowań sceptycznych wobec NATO lub sankcji nakładanych na Rosję.

Analitycy ostrzegają, że europejskie państwa nie powinny traktować kolejnych incydentów jako odizolowanych zdarzeń o charakterze wyłącznie kryminalnym. Ich zdaniem konieczne jest skoordynowane podejście do ochrony infrastruktury krytycznej, zakładów obronnych, szlaków logistycznych i systemów cyfrowych.

ISW zastrzega jednocześnie, że Rosja nie ma obecnie możliwości przeprowadzenia na dużą skalę inwazji na państwo europejskie, dopóki trwa wojna przeciwko Ukrainie. Raport zaznacza, że Rosja nie prowadzi obecnie szybkiej koncentracji wojsk przy granicach NATO, która wskazywałaby na przygotowania do natychmiastowej inwazji. Europa — podkreślają autorzy — dysponuje zasobami potrzebnymi do odstraszania i odparcia ewentualnej agresji, ale musi właściwie rozpoznać charakter zagrożenia.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.