"Prostactwo" i koniec rozmowy. Posłanka KO opuściła studio
- W programie "Studio Parlament" Polsat News dyskutowali Alicja Łepkowska-Gołaś i Michał Kowalski.
- Tematem rozmowy była sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego.
- Posłanka Koalicji Obywatelskiej opuściła studio po wymianie zdań z posłem PiS.
W czwartkowym wydaniu programu "Studio Parlament" w Polsat News doszło do ostrej wymiany zdań między posłanką Koalicji Obywatelskiej Alicją Łepkowską-Gołaś a posłem Prawa i Sprawiedliwości Michałem Kowalskim. Tematem dyskusji była sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Awantura o Trybunał Konstytucyjny
Podczas rozmowy poseł PiS przekonywał, że policja uniemożliwia wejście do budynku Trybunału Konstytucyjnego jego legalnemu prezesowi. – Nie może wejść do miejsca wykonywania pracy – mówił, odnosząc się do sytuacji sędziego Bogdana Święczkowskiego.
– Jak on jest taki legalny, to po co podkreślacie tę jego legalność? – zapytała posłanka KO.
– Jest, ponieważ nie pozwala mu policja wejść do swojego miejsca pracy – odpowiedział Kowalski. Następnie nawiązał do kwestii praworządności.
W tym momencie przerwała mu Łepkowska-Gołaś. – Z praworządnością nie ma to nic wspólnego – wtrąciła. – Pani dzisiaj nie ma nic wspólnego – odparł poseł PiS.
Posłanka KO zarzuciła następnie Prawu i Sprawiedliwości, że partia "chce sobie przywłaszczyć państwo". – Wy nie wiecie, jak wyglądają procedury wyboru sędziów i ich ślubowania – powiedziała.
Na jej słowa zareagował Kowalski. – Stek bzdur, stek głupot, na które po prostu nie da się odpowiedzieć – stwierdził.
– Zafunduje panu taki sam komfort wypowiedzi, jaki ja miałam. Prosiłam o rozmowę, ale pan poseł nie był w stanie nie przerywać – odpowiedziała Łepkowska-Gołaś. – Prostactwo – rzucił poseł PiS.
Posłanka KO opuściła studio
Po tej wymianie zdań Łepkowska-Gołaś zaczęła zdejmować mikrofon i wstawać od stołu. Kowalski zwrócił się wówczas do niej: – Proszę wyjść, ja sobie spokojnie dokończę program i powiem, co o tym myślę. Do widzenia, pani poseł. Pani mi ciągle przerywała – powiedział.
Odchodząc od stołu, posłanka KO ponownie użyła słowa "prostactwo". Zwróciła się również do prowadzącego program Wojciecha Dąbrowskiego. – Pan na to pozwala, panie redaktorze – powiedziała.
Dziennikarz zaproponował jej powrót do rozmowy. – Jakby pani usiadła i dokończyła rozmowę – zwrócił się do posłanki.
Łepkowska-Gołaś nie skorzystała jednak z propozycji prowadzącego i ostatecznie opuściła studio.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.