The Jerusalem PostNetanyahu's inner circle is now almost entirely religious, cabinet secretary saysPunchPSG’s Kvaratskhelia to undergo surgery after ACL rupture – OfficialDaily MaverickTIME TO REFOCUS: SA’s URC teams face northern examination as club season ramps upBollywood HungamaEXCLUSIVE: Gulshan Devaiah DEBUNKS Wikipedia's claim that he made his debut in Salman Khan's Dil Ne Jise Apna Kahaa: “Even I have seen it and I laugh at it!”InquirerMarcos, Angara roll out Yakap health caravan in SuluSouth China Morning PostAttitudes shifting in Hong Kong’s favour as city reaps Apec benefits: Paul ChanRTL BoulevardAbdi A., verdachte dood Hajar, werd opgepakt bij pleegvader in SpierdijkZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFCNN بالعربيةتحليل.. من "الأسطول المظلم" إلى الديزل الروسي.. لا "حلول سحرية" لخفض أسعار الوقود بأمريكاVanguardNigeria’s 11m-tonne cold storage gap exposes food supply weakness7sur7L’horreur à Toulouse: un homme aurait tué trois membres de sa famille avant de se suiciderCapital FMSix oil tankers among 51 ships expected at Mombasa, Lamu ports
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 21, 2026

Ile jeszcze potrwa wojna? Odpowiedź jest w rosyjskim budżecie

Translate

Rosja zwiększa wydatki na wojsko niemal o jedną trzecią, a reżim Łukaszenki przeznaczy na bezpieczeństwo co piątego rubla. Budżety obu państw mówią o planach Kremla więcej niż deklaracje polityków. Wniosek jest jeden: szybkiego końca wojny nie będzie — mówi Anna Maria Dyner w komentarzu dla kanału Teraz WP.

Rosyjski projekt budżetu trafił do Dumy na początku października. Wydatki na obronę mają wzrosnąć w porównaniu z 2026 r. o ponad 32 proc., do ponad 17 bln rubli, czyli ok. 220 mld dol. Pieniądze na Gwardię Narodową, policję i służby wzrosną o niemal 300 mld rubli, do ponad 4,2 bln. Łącznie Rosja przeznaczy na bezpieczeństwo 43 proc. wszystkich wydatków państwa.

To wciąż nie wszystko. Część kosztów wojny ukryto w polityce socjalnej: w świadczeniach dla rodzin poległych czy w budownictwie dla weteranów. Jest też niejawna część budżetu, która raczej nie dotyczy wydatków regionów, tylko armii. Nawet po uwzględnieniu inflacji Rosja wyda na wojnę w przyszłym roku więcej. Co ważne, Duma dostała też plan na lata 2028–2029. Tam również zapisano znaczne sumy na "specjalną operację wojskową".

Wojnę wciąż finansuje ropa. Deficyt przekroczy 5,5 bln rubli i będzie największy od lat, ale z węglowodorów budżet ma uzyskać ponad 7 bln rubli. Projekt zakłada cenę ok. 50 dol. za baryłkę ropy Urals. Im niższa cena, tym lepiej dla nas. Dlatego sankcje są tak ważne.

Łukaszenka dowie się pierwszy

Jeśli ktokolwiek dowie się, że Kreml chce zakończyć wojnę, będzie to moim zdaniem Aleksander Łukaszenka. Rosja i Białoruś tworzą od 2000 r. Państwo Związkowe, a ich wojska mają wspólne regionalne zgrupowanie. Rosyjskie plany bezpośrednio dotyczą więc Mińska.

A Mińsk się zbroi. Od stycznia do połowy marca białoruska armia przechodziła sprawdzian gotowości bojowej, a kolejny ruszył w połowie sierpnia. W budżecie zaprezentowanym 14 października na obronę i bezpieczeństwo zaplanowano niemal 13 mld rubli białoruskich, czyli ponad 4 mld dol. Od początku pełnoskalowej agresji na Ukrainę te wydatki wzrosły dwuipółkrotnie, a dziś co piąty rubel białoruskiego budżetu idzie na bezpieczeństwo.

Pieniądze trafią nie tylko do armii, lecz także do wojsk wewnętrznych i służb specjalnych. To zła wiadomość dla Polski, bo nasz kraj od lat jest jednym z głównych celów białoruskiego KGB. Zarówno Moskwa, jak i Mińsk inwestują w służby, a to zapowiada kolejne kampanie hybrydowe na wschodniej flance NATO.

Cele, których nie da się osiągnąć

Klucz do pokoju leży na Kremlu, a nie w Kijowie, Brukseli czy Waszyngtonie, niezależnie od tego, jak często Donald Trump powtarza, że porozumienie jest blisko. Putin wydał rozkaz inwazji i tylko on może go odwołać. Ale nawet on potrzebuje dowodu, że cele "specjalnej operacji" zostały osiągnięte.

Tymczasem cele te, czyli "wyzwolenie" Donbasu, "denazyfikacja", demilitaryzacja Ukrainy i jej rezygnacja z NATO, są nie do zrealizowania. Ukraina ma prawo sama wybierać sojusze i wybrała Zachód. Zresztą nawet ustępstwa by nie wystarczyły, bo szantażysta, gdy coś dostanie, chce więcej. W grudniu 2021 r. Rosja żądała od NATO wycofania infrastruktury wojskowej z państw przyjętych po 1997 r. Dla Polski oznaczałoby to choćby likwidację 18. Dywizji Zmechanizowanej.

Donbas nie jest Rosji potrzebny dla terytorium. Chodzi o poczucie władzy i imperialną ideę ruskiego miru. Dlatego Kreml chce zająć Słowiańsk i Kramatorsk, żeby Putin mógł ogłosić Rosjanom zwycięstwo. Ukraina tych miast nie odda. Front stoi, bo drony stworzyły szeroką strefę śmierci, która utrudnia przełamanie z obu stron. Rosja próbuje więc złamać Ukraińców z powietrza. Odrzutowe drony Gierań-4 i Gierań-5 ukraińska obrona zestrzeliwuje tylko w ok. 50 proc. przypadków, podczas gdy inne drony nawet w ponad 90 proc.

Dlaczego końca nie widać

Rosyjskie elity powtarzają, że walczą nie z Ukrainą, lecz z "reżimem kijowskim" wspieranym przez NATO. Rosja ma też przyjaciół: w Chinach, Indiach, na globalnym Południu, a coraz częściej także w Waszyngtonie, czego dowodem jest umowa na dostawy rosyjskiego diesla do USA. Wielkość dostaw nie ma znaczenia. Ważne, że reżim sankcyjny się sypie.

W tej wojnie nie chodzi tylko o Ukrainę, lecz o pozycję Rosji w świecie: o strefę wpływów na obszarze postsowieckim, nacisk na sąsiadów, w tym Polskę, i uznanie przez Amerykanów za równorzędnego partnera. Przy obecnym imperialnym kursie Moskwy trudno oczekiwać, że porzuci ideę ruskiego miru. Na pytanie, ile jeszcze potrwa ta wojna, najlepiej odpowiada więc rosyjski budżet. Kreml zaplanował w nim pieniądze na wojnę nie na rok, lecz do 2029 r.

oprac. Anna Kozińska Zastępczyni red. naczelnego Wiadomości oraz szefowa zespołu Wydawców

Z Wirtualną Polską związana od 2017 roku. Doświadczona redaktorka i wydawczyni, odpowiadająca za bieżące wydanie serwisu oraz koordynację pracy zespołu. Prywatnie miłośniczka podróży i odkrywania nowych miejsc. Zastępczyni szefa redakcji Wiadomości oraz szefowa zespołu wydawców Wiadomości.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.