Tragedia kilka godzin po eksmisji z domu

Dwie osoby nie żyją, a pięć zostało rannych po strzelaninie w budynku mieszkalnym w centrum Minneapolis. Wśród poszkodowanych jest trzech policjantów. Według ustaleń CBS News, sprawca został wcześniej tego dnia eksmitowany z lokalu. Napastnik również nie żyje.
Są zabici i ranni w strzelaninie w Minneapolis, zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Jak relacjonuje CBS News, jedna osoba zginęła na miejscu, a druga zmarła po przewiezieniu do szpitala. Wewnątrz budynku postrzelonych zostało także trzech policjantów. Gubernator Minnesoty Tim Walz oświadczył, że oficerowie „powinni w pełni wrócić do zdrowia”. Dodatkowo dwóch mundurowych zostało rannych w wypadku radiowozu w drodze na interwencję.
Według źródeł CBS News, napastnik popełnił samobójstwo.
Prokurator generalny Minnesoty Keith Ellison określił zdarzenie jako „przerażające”.
Śledczy podkreślają, że oficjalny motyw sprawcy nie jest znany. Stacja ustaliła, że 35-letni sprawca otworzył ogień po tym, gdy zaledwie kilka godzin wcześniej został zmuszony do opuszczenia lokalu na mocy nakazu sądowego. Powodem eksmisji miały być powtarzające się groźby z użyciem broni wobec ochroniarza i jednego z mieszkańców.
Policja przekazała, że sprawca był znany organom ścigania i w przeszłości został skazany za przemoc domową, jednak nie potwierdziła jego personaliów.
Lokalne media podały, że to już co najmniej druga strzelanina z ofiarami śmiertelnymi w tym apartamentowcu w ciągu niespełna roku. Pod koniec września ubiegłego roku w tym samym miejscu zastrzelono dwóch mężczyzn, a sprawca tamtego ataku został aresztowany przez policję.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.