The Jerusalem PostIran's Pezeshkian discusses mediation efforts in meeting with Pakistan's army chiefESPNFollow live: Celtics, Pistons face off in NBA season openerESPN DeportesEl VAR acertó con el gol anulado a Betis-BarçaInquirerTwins’ suspected trafficker nabbed in Aurora; but abducted kids are missingDaily MaverickGREEN STEEL: Coega Steels launches R500m low-emission rolling mill, creating 600 jobsRTP Desporto18h30 Liga dos Campeões de volta e a dança de treinadoresZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-Nachrichtenstudio7sur7Le Barça dangereux, le PSG timoré (0-0)BillboardBillboard’s Music Industry Events CalendarABC News (Australia)Golden North's ice cream factory starts production at new siteMintA 1930 law, 50% tariffs and a new lawsuit: Trump faces fresh challenge over Canada duties
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 20, 2026

Łukasz Gibała nowym prezydentem Krakowa. Złożył ślubowanie

Translate

"Obejmując urząd prezydenta miasta, uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców miasta" - głosi treść ślubowania, które we wtorek złożył Łukasz Gibała.

Łukasz Gibała zaprzysiężony na prezydenta Krakowa. "Głęboki kryzys partyjnego modelu"

- Mieszkańcy mają dość kłótni, awantur politycznych (…) Oczekują ponad politycznego porozumienia - powiedział nowy prezydent po złożeniu ślubowania. Zdaniem samorządowca mamy do czynienia z "głębokim kryzysem partyjnego modelu sprawowania władzy", o czym świadczy to, że głosowali na niego wyborcy popierający różne opcje polityczne.

- Mieszkańcy oczekują, ze politycy nie będą się zajmowali realizowaniem interesów partii, ale pracą na rzecz swojego miasta - kontynuował Gibała, w związku z czym nawiązał do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych.

- Będzie polaryzacja, będą kłótnie, erupcja negatywnych emocji, wojna polsko-polska. Nie przenośmy tego do Krakowa, niech to wszystko zostanie w Warszawie. Zwłaszcza że żyjemy w czasach trudnych, coraz mniej bezpiecznych - ocenił prezydent Krakowa.

Zaprzysiężenie Łukasza Gibały. Wśród gości Monika Piątkowska i Aleksander Miszalski

Insygnia władzy - łańcuch oraz klucz do bram miasta - przekazał nowemu włodarzowi Stanisław Kracik, który tymczasowo, decyzją premiera Donalda Tuska, pełnił obowiązki prezydenta. - Podejmuje się pan pracy ciężkiej i trudnej, ale wykonalnej - powiedział Kracik w przemówieniu poprzedzającym wręczenie insygniów.

Wśród zgromadzonych na sali gości znaleźli się przedstawiciele parlamentu: Ireneusz Raś, Monika Piątkowska i Jerzy Fedorowicz. W ceremonii wzięli również udział: wojewoda małopolski Krzysztof Kręczal, marszałek województwa małopolskiego Łukasz Smółka, rektorzy krakowskich uczelni, a także byli prezydenci: Józef Lasota, Andrzej Gołaś i Aleksander Miszalski.

Na sali zabrakło Jacka Majchrowskiego, który dotychczas najdłużej pełnił objęte właśnie przez Gibałę stanowisko. Były włodarz miasta poinformował, że przebywa tego dnia poza Krakowem, a jego nieobecność nie jest wyrazem politycznego bojkotu - podało Radio Kraków.

Łukasz Gibała zapowiada zmiany. Wśród zapowiedzi zewnętrzny audyt

Nowy prezydent Krakowa objął stanowisko po wygranej w drugiej turze wyborów, która odbyła się 11 października. Na Łukasza Gibałę zagłosowało 62,12 proc. wyborców. Jego kontrkandydatka Monika Piątkowska uzyskała 37,88 proc. poparcia. Frekwencja wyniosła 44,27 proc.

- 1 października 2026 zostanie zapamiętany jako dzień, kiedy po 24 latach Krakowianie odzyskali swoje miasto - mówił Gibała podczas zwycięskiego wieczoru wyborczego. Wśród stojących przed nim zadań wylicza się między innymi zmniejszenie wynoszącego obecnie osiem miliardów złotych zadłużenia Krakowa.

W czasie kampanii Gibała zapowiadał również przeprowadzenie zewnętrznego audytu miasta, zmiany w zakresie Strefy Czystego Transportu (SCT) i przywrócenie biletu 20-minutowego. Krakowianie udali się do urn po tym, jak w maju drogą referendum odwołano z tej funkcjiAleksandra Miszalskiego.

View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.