„Lewy” triumfuje i oznajmia: Jak widać, Lewandowski ciągle jest potrzebny

Robert Lewandowski poprowadził reprezentację Polski do wygranej 6:0 z Rumunią w piłkarskiej Lidze Narodów. „Jak widać, Lewandowski ciągle jest potrzebny” - śmiał się kapitan kadry, który ustrzelił w piątkowym meczu hat-tricka.
Robert Lewandowski strzelił trzy gole w meczu z Rumunią, fot. Beata Zawadzka /East News
Lewandowski: W tym wieku to już nie jest „hop-siup”
Robert Lewandowski przyznał, że po kilku dniach od przylotu z USA na zgrupowanie reprezentacji poczuł kryzys związany ze zmianą czasu.
W pierwszym meczu - nogi z waty. Ciężko było. To była pierwsza taka moja podróż, a w tym wieku to już nie jest takie „hop-siup”, żeby się dobrze przygotować — relacjonował kapitan Biało-Czerwonych.
Lewandowski: Cieszę się z hat-tricka
W piątek na PGE Narodowym Lewandowski wykorzystał w 24. minucie rzut karny, który sam wywalczył, a dwa kolejne gole dołożył w drugiej połowie (47. i 86).
Cieszę się z hat-tricka, ale też z pewnej wygranej. Już na treningach było widać, że życie wróciło, a na meczu było to, co powinno być - mówił Lewandowski na antenie TVP Sport.
Najskuteczniejszy w historii Polak ma już 92 bramki w drużynie narodowej. Jak widać, Lewandowski ciągle jest potrzebny - skomentował z uśmiechem.
Nie tylko doświadczenie, nie tylko ustawianie się na pozycji, ale ciągle jeszcze strzelanie bramek. Każda dla reprezentacji, tym bardziej na tym stadionie, jest dla mnie czymś wyjątkowym, spełnieniem marzeń — podkreślił.
Do przerwy Biało-Czerwoni prowadzili tylko 1:0, mimo że po faulu na Lewandowskim w 22. minucie z boiska usunięty został środkowy obrońca gości Radu Dragusin.
Po pierwszej bramce zabrakło chęci na strzelanie kolejnych. Trochę trzeba było przyspieszyć, więc w drugiej połowie od pierwszej minuty szybkie bramki. Pewność siebie wzrośnie i mam nadzieję, że z Bośnią to będzie widać — dodał Lewandowski.
Z Bośnią i Hercegowiną bez Lewandowskiego
38-letni napastnik w poniedziałek w Zenicy nie zagra, ponieważ będzie pauzował za drugą żółtą kartkę, pokazaną za nadepnięcie na stopę jednego z rywali. Pierwszą ujrzał w starciu ze Szwecją (1:3).
Na pewno szkoda. W tej sytuacji po prostu chciałem zablokować piłkę, ale nadepnąłem na kostkę. Adrenalina, emocje były duże. Po takim hat-tricku kolejny mecz też z chęcią by się zagrało, ale mamy na tyle silny zespół, że są kolejni zawodnicy, którzy na pewno godnie mnie zastąpią — uspokajał kapitan biało-czerwonych.
Polska zajmuje trzecie miejsce w grupie B4 z czterema punktami. Prowadzi Szwecja - 7 pkt, przed Bośnią i Hercegowiną - 5. Rumunia pozostaje bez zdobyczy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.