"Ta rozprawa była przełomowa". Andrzej Stankiewicz po kolejnym dniu procesu Karola Nawrockiego z Onetem
— Proces był przełomowy również dlatego, że w sądzie w tym procesie zeznawało dwoje świadków, z którymi rozmawialiśmy, pisząc tekst o Grand Hotelu i o uczestnictwie Karola Nawrockiego w sprowadzaniu prostytutek dla gości tego hotelu — dodaje Stankiewicz.
— To byli ludzie, którzy pojawili się przed sądem, ujawnili swoje nazwiska, złożyli zeznania tożsame z tym, co się znalazło w tekście. Potwierdzili, że się z nami spotykali i potwierdzili, że biorą odpowiedzialność za to, co w tym tekście się znajduje — mówi dziennikarz. — My też taką odpowiedzialność oczywiście bierzemy — podkreśla zastępca redaktora naczelnego Onetu.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Stankiewicz wyjaśnia, że zeznająca we wtorek przed sądem Natasza Geldon była drugim świadkiem Onetu w sprawie. — Nasz pierwszy świadek złożył zeznania we wrześniu. Niestety, te zeznania były zamknięte, niejawne. Ja nawet dzisiaj, po otwarciu zeznań pani Nataszy, nie mogę mówić o tym, co powiedział pierwszy świadek. Jest to sytuacja groteskowa — mówi dziennikarz.
Stankiewicz: dzisiaj widać, kto nie chciał jawności
Stankiewicz podkreśla, że wcześniej pojawiały się zarzuty, że to Onet nie chciał jawności procesu z prezydentem.
— Dzisiaj widać, kto nie chciał jawności, bo to pełnomocnicy Karola Nawrockiego nigdy nie poparli i nigdy nie złożyli żadnego wniosku o jawność. My mieliśmy od początku interes w tym, żeby opinia publiczna wiedziała, jak ta sprawa jest prowadzona w sądzie i żeby opinia publiczna poznała naszych świadków — tłumaczy dziennikarz.
Stankiewicz wyjaśnia również, że już na etapie pisania tekstu o Grand Hotelu dziennikarze zobowiązali się do chronienia anonimowości świadków do momentu rozpoczęcia procesu, jeżeli miałby on miejsce.
— Ich zobowiązanie było takie, że w sytuacji, kiedy dostaną wezwanie na proces, to ujawnią swoją tożsamość, powtórzą co nam powiedzieli i nie będą się kryć więcej za anonimowością — dodaje dziennikarz.
Karol Nawrocki kontra Onet.
Proces dotyczy publikacji Onetu "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu" z maja 2025 r. W tekście Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz przytoczyli opowieści świadków, wedle których Karol Nawrocki uczestniczył w procederze sprowadzania prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie, gdy pracował tam jako ochroniarz.
Karol Nawrocki wielokrotnie zaprzeczał ustaleniom publikacji i skierował sprawę do sądu, zarzucając wydawcy naruszenie jego dóbr osobistych. Równolegle przeciwko autorom tekstu ma toczyć się odrębne postępowanie karne z prywatnego aktu oskarżenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.