Kryzys polityczny w Szwecji. Kandydatka na premiera ma tydzień na wznowienie rozmów koalicyjnych
W piątek przewodniczący Riksdagu (szwedzkiego parlamentu) Andreas Norlen wyznaczył Magdalenie Andersson nowy termin utworzenia rządu, który upływa 12 października.
— Zadanie to rozpocznie się formalnie w poniedziałek, 5 października, a sprawozdanie z jego realizacji musi zostać mi przekazane do 12 października — powiedział Norlen na konferencji prasowej. Andersson może albo przedłożyć ostateczne sprawozdanie, albo poprosić o przedłużenie terminu przed "głosowaniem nad kandydaturą premiera w Riksdagu" — dodał, odnosząc się do szwedzkiego parlamentu.
Czytaj nas częściej w Google
Liderka socjaldemokratów z zadowoleniem przyjęła tę decyzję i oświadczyła, że wykorzysta ten weekend na zastanowienie się, jak popchnąć ten proces do przodu. "Dalsze działania wymagają od wszystkich sił politycznych konstruktywnego podejścia i stawiania na pierwszym miejscu dobra Szwecji oraz szwedzkiego społeczeństwa" — napisała na Facebooku.
W poniedziałek Andersson zwróciła swój pierwszy mandat, oświadczając, że nie jest w stanie sformować rządu przez spór między socjaldemokratami a ich potencjalnymi sojusznikami z Partii Lewicy.
Centrolewicowy blok Andersson zdobył w wyborach 13 września 176 z 349 mandatów w Riksdagu, czyli o trzy więcej niż konserwatywny sojusz ustępującego premiera Ulfa Kristerssona, co skłoniło go do złożenia rezygnacji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Kristersson, pełniący obecnie funkcję premiera tymczasowego, powiedział w wywiadzie dla TV4 News, że liderka socjaldemokratów powinna otrzymać szansę wykazania się w parlamencie. — Skoro 176 mandatów w Riksdagu opowiada się za tym, by Magdalena Andersson utworzyła następny rząd, naturalne jest, że Riksdag powinien sprawdzić jej zdolność do zebrania większości popierającej taki rząd.
Szwedzki system opiera się na parlamentaryzmie negatywnym, w którym rząd może objąć urząd, o ile większość nie zagłosuje aktywnie przeciwko niemu. Andersson nie potrzebowałaby 175 głosów za, ale musiałaby uniknąć sytuacji, w której 175 posłów zagłosowałoby przeciwko niej. Czteropartyjny blok centrolewicowy nadal musi uzgodnić, w jaki sposób będzie sprawował rządy.
Głosowanie mogłoby odbyć się w ciągu kilku dni, jeśli Andersson przedłoży ostateczne sprawozdanie do 12 października. Norlen ostrzegł jednak, że "sytuacja nadal wydaje się impasowa" i wezwał partie do wzięcia "głębokiego oddechu" przed wznowieniem rozmów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.