Sikorski uderzył w Nawrockiego, Przydacz i Fogiel odpowiadają. „Cham”

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 28 października (11:43)
"Prawidłowo mówimy sutener, stręczyciel czy alfons?" – zapytał w środę na platformie X Radosław Sikorski, nawiązując do procesu, jaki Karol Nawrocki wytoczył Onetowi. Na wpis szefa MSZ zareagowali prezydencki minister Marcin Przydacz i poseł PiS Radosław Fogiel. „Prawidłowo mówimy cham, prostak czy prymityw?” - odpowiedział prezydencki minister.
Radosław Sikorski, Karol Nawrocki, fot. Adam Burakowski, Wojciech Olkuśnik /East News
„Pan Minister krzyżówkę rozwiązuje czy myśli o zmianie ścieżki kariery?”
„Prawidłowo mówimy sutener, stręczyciel czy alfons?” – zapytał na platformie X Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych nawiązał w ten sposób do procesu, jaki Karol Nawrocki wytoczył wydawcy Onetu po publikacji artykułu dotyczącego jego pracy w sopockim Grand Hotelu.
Na wpis szefa MSZ odpowiedział prezydencki minister Marcin Przydacz. „Prawidłowo mówimy cham, prostak czy prymityw?” – napisał na platformie X.
Do wymiany zdań włączył się także poseł PiS Radosław Fogiel. „A Pan Minister krzyżówkę rozwiązuje czy myśli o zmianie ścieżki kariery?” – skomentował.
Proces Karola Nawrockiego z wydawcą Onetu
Sprawa, do której odniósł się Sikorski, dotyczy artykułu „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu”, opublikowanego w maju 2025 roku. Jego autorzy, Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz, opisali relacje osób, które twierdziły, że Nawrocki, pracując jako ochroniarz w sopockim hotelu, miał organizować prostytutki dla gości obiektu.
Karol Nawrocki odrzucił zarzuty przedstawione w publikacji i pozwał wydawcę Onetu, spółkę Ringier Axel Springer Polska. Prezydent uważa, że artykuł naruszył jego dobra osobiste i w pozwie domaga się opublikowania przeprosin.
We wtorek opinia publiczna po raz pierwszy mogła poznać szczegóły rozprawy przed Sądem Okręgowym w Warszawie. O odtajnienie postępowania zabiegali prawnicy portalu.
Świadek opisała sytuację w hotelu
Jedną z osób zeznających w sprawie była Natasza Geldon, która pracowała w ochronie Grand Hotelu razem z Karolem Nawrockim. Kobieta opisała sytuację, którą miała zaobserwować podczas dyżuru na recepcji.
Zauważyłam, że Karol wchodzi do hotelu z kobietą i mężczyzną. Było to nietypowe, bo my, jako ochrona, nie wprowadzaliśmy gości do hotelu – zeznała.
Jak relacjonowała, cała trójka rozmawiała ze sobą, a następnie wjechała windą na piętra przeznaczone dla gości hotelowych.
Szli we trójkę, rozmawiali ze sobą. Była to sytuacja dość swobodna. Potem wjechali windą na piętra przeznaczone dla gości hotelowych – mówiła świadek.
Podkreśliła również, że do obowiązków pracowników ochrony nie należało odprowadzanie gości do windy, „a tym bardziej wjeżdżanie na górę”.
Geldon zeznała, że później zapytała Nawrockiego o zaobserwowaną sytuację. Według jej relacji usłyszała, że można sobie dorobić, doprowadzając dziewczyny. Kobieta wyjaśniła, że rozmowa utwierdziła ją w przekonaniu, iż była świadkiem procederu.
Byłam wtedy młodą dziewczyną, 19-letnią. Kiedy więc zauważyłam tę kobietę i mężczyznę z Karolem, odniosłam wrażenie, że wchodzi alfons z prostytutką. Późniejsza rozmowa z Karolem jeszcze mnie upewniła – powiedziała w sądzie.
Są to relacje świadka przedstawione w toku postępowania. Sam fakt ich złożenia nie przesądza o prawdziwości zarzutów wobec prezydenta.
Andrzej Stankiewicz: Świadkowie ujawnili swoją tożsamość
O zeznaniach i udziale świadków w procesie mówił również Andrzej Stankiewicz, zastępca redaktora naczelnego Onetu i jeden z autorów kwestionowanego artykułu.
Jak przypomniał, już w chwili publikacji redakcja informowała, że osoby, których relacje znalazły się w materiale, są gotowe wystąpić przed sądem. Takich świadków było dwoje.
Zobowiązała się, że wystąpi przed sądem, ujawni swoją tożsamość, opowie tę historię. To się dokładnie stało. Pierwszy świadek już wcześniej zeznawał i stało się dokładnie to samo, czyli stawił się przed sądem, ujawnił swoją tożsamość i zeznał to, co powiedział w tekście – powiedział Stankiewicz.
Dodał, że liczy na ujawnienie także zeznań pierwszego świadka, złożonych we wrześniu.
Nawrocki ma zeznawać w styczniu 2027 roku
Sąd Okręgowy w Warszawie wyznaczył na 18 stycznia 2027 roku termin przesłuchania Karola Nawrockiego w sprawie cywilnej przeciwko wydawcy Onetu. Sędzia Aleksandra Orzechowska zobowiązała prezydenta do osobistego udziału w posiedzeniu.
Sprawa cywilna nie jest jedynym postępowaniem związanym z publikacją. Autorzy artykułu mają również odpowiadać w odrębnej sprawie karnej, wszczętej z prywatnego aktu oskarżenia.
Proces dotyczy zarzutów związanych z publikacją i ochrony dóbr osobistych. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy twierdzenia przedstawione w artykule oraz stanowisko Karola Nawrockiego należy odróżniać od ustaleń prawomocnego orzeczenia sądu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.