Pół miliarda na wybory do Kongresu. Elon Musk bije rekordy wpłat
Wszystkie dane zostały zweryfikowane przez BBC Verify i potwierdzają to, o czym eksperci mówili od miesięcy: amerykańska polityka jeszcze nigdy nie obracała tak gigantycznymi funduszami.
Według najświeższych sprawozdań Federalnej Komisji Wyborczej (FEC) z połowy października wydano już ponad 9,5 mld dolarów. Ostateczny rachunek ma jednak wynieść aż 11,9 mld dolarów – to o blisko 30 proc. więcej niż podczas poprzednich wyborów midterms w 2022 r.
– Wydatki w wyborach śródokresowych biją wszelkie rekordy, a coraz większa część pieniędzy pochodzi bezpośrednio od najbogatszych darczyńców i zewnętrznych grup – podkreśla Michael Beckel, ekspert ds. finansowania kampanii wyborczych.
Potęga komitetów Super PAC
O ile prawo federalne narzuca ścisłe limity bezpośrednich wpłat na rzecz poszczególnych kandydatów czy partii, o tyle tzw. Super PACs (Super Political Action Committees) działają na zupełnie innych zasadach. Mogą przyjmować nieograniczone wpłaty od miliarderów, wielkich korporacji i związków zawodowych. Choć formalnie nie wolno im przekazywać pieniędzy sztabom wyborczym, wydają je niezależnie na promocję lub zmasowane kampanie uderzające w politycznych rywali.
Wpływ tych struktur rośnie lawinowo. Tradycyjne komitety PAC i Super PACs odpowiadają już za ponad połowę wszystkich wydatków – blisko 5,5 mld dolarów – a ich budżety w ostatnich miesiącach niemal się podwoiły. Jak wylicza think tank Brennan Center for Justice, zaledwie 40 największych donatorów zasiliło polityczną machinę kwotą aż 2,4 mld dolarów.
Pół miliarda od Muska i starcie miliarderów
Bezapelacyjnym numerem jeden na liście indywidualnych darczyńców został Elon Musk. Właściciel Tesli, SpaceX i platformy X do października przeznaczył na wsparcie republikanów prawie 500 mln dolarów. Środki popłynęły głównie za pośrednictwem powołanego przez niego w 2024 r. komitetu America PAC oraz Republikańskiego Funduszu Przywództwa Senatu.
Uwagę Muska przyciągnął przede wszystkim Teksas, gdzie ulokowane są kluczowe siedziby jego koncernów. W tamtejszy wyścig do Senatu – w którym urzędujący prokurator generalny Ken Paxton mierzy się z demokratą Jamesem Talarico – America PAC zainwestował ponad 45 mln dolarów. Kolejne 10 mln trafiło na kluczowe batalie senackie w Michigan oraz Ohio.
Po stronie republikanów wielomilionowe sumy przekazali także finansista Jeff Yass oraz Richard i Elizabeth Uihleinowie (ponad 100 mln dolarów). Odpowiedzią demokratów były wpłaty od ich stałych mecenasów: organizacje powiązane z George'em Sorosem (Geosor Corp oraz Fund for Policy Reform) przekazały 102 mln dolarów, a były burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg wsparł grupy liberalne kwotą przekraczającą 60 mln dolarów.
Do gry o Waszyngton z wielkim kapitałem wkroczyła także branża kryptowalut. Giganci Ripple i Coinbase wspólnie zasilili komitety Super PAC kwotą 63 mln dolarów, lobbując za przychylnymi regulacjami dla sektora.
Złote żniwa telewizji
Na co sztaby i komitety wydają zebrane miliardy? Poza tradycyjną organizacją wieców, opłacaniem rzeszy pracowników terenowych i zamawianiem sondaży, lwią część budżetów pożera reklama.
Z danych firmy analitycznej AdImpact wynika, że do końca października na spoty wyborcze poszło 11,15 mld dolarów. Wbrew dynamicznemu rozwojowi internetu, to tradycyjna telewizja naziemna i kablowa pozostaje największym beneficjentem wyborczego eldorado.
Najwięcej środków na reklamy wpompowano w pojedynki o Senat w Michigan, Teksasie i Ohio, a w dalszej kolejności w stanach Iowa oraz Maine. Pełne, oficjalne rozliczenie kampanii FEC przedstawi dopiero po zamknięciu wszystkich lokali wyborczych i podliczeniu głosów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.