W nocy zadzwoniła "córka". Wyłudzili od seniorki niemal 100 tys. zł
95 tys. zł przekazała nieznajomemu 71-letnia mieszkanka gminy Kozienice przekonana, że pomaga córce po wypadku. Sprawcy podszywali się m.in. pod policjanta i prokuratora. Kobieta dopiero po zakończeniu rozmowy telefonicznej zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.
Wyłudzili od seniorki tysiące złotych
Źródło zdjęć: © PAP | Marcin Bielecki
Do oszustwa doszło w nocy ze środy na czwartek. Zgłoszenie w tej sprawie funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Kozienicach (woj. mazowieckie) otrzymali ok. godz. 3:30. Dotyczyło ono zdarzenia sprzed ok. pół godziny, które miało miejsce na terenie gminy Kozienice.
Po godz. 1 na telefon stacjonarny zadzwoniła do seniorki osoba podająca się za jej córkę i prosząca o pilną pomoc. Po chwili do rozmowy włączył się mężczyzna, który przedstawiał się jako policjant. Przekonywał on seniorkę, że córka miała spowodować poważny wypadek drogowy, w wyniku którego zginęły dwie osoby, a kolejna osoba walczy o życie. Oświadczył też, że córce grozi areszt. Zgodnie z jego słowami udałoby się go uniknąć po przekazaniu 180 tys. zł.
Rozmówca nie tylko wywierał na kobiecie presję, ale też zabronił jej informowania kogokolwiek o rozmowie i przez cały czas utrzymywał z nią kontakt telefoniczny. W końcu 71-latka miała powiedzieć, że nie ma żądanej kwoty, ale w domu posiada 95 tys. zł.
Seniorka straciła 95 tys. zł. Odebrał je fałszywy "prokurator"
Kilkanaście minut później przed domem kobiety pojawił się mężczyzna podający się za prokuratora. To jemu 71-latka przekazała pieniądze.
Dopiero wówczas, po zakończeniu rozmowy i skontaktowaniu się z domownikami, seniorka zorientowała się, że została oszukana. "Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia policjanci pojechali na miejsce i rozpoczęli czynności. Obecnie funkcjonariusze prowadzą działania zmierzające do ustalenia wszystkich okoliczności zdarzenia oraz osób odpowiedzialnych za oszustwo" - podała kom. Ilona Tarczyńska z KPP w Kozienicach.
Policjantka w komunikacie przekazała także apel o rozmowy z seniorami dotyczące potencjalnego zagrożenia. "Oszuści wykorzystują emocje, strach o najbliższych i presję czasu. Dlatego tak ważne jest, aby regularnie przypominać osobom starszym o podstawowych zasadach bezpieczeństwa" - podkreśliła kom. Tarczyńska, dodając, że "jedna rozmowa z seniorem może uchronić go przed utratą oszczędności całego życia".
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.