Coraz trudniej o rekrutów. Rosyjskie regiony nie wykonują planów Kremla
Badacze ustalili, że odpowiedzialność administracyjna za niedopełnienie planu rekrutacji na front jest przewidziana co najmniej w 51 regionach, a w kolejnych 21 obowiązują przepisy pozwalające karać urzędników za powiązane naruszenia.
Na przykład w Niewinnomyssku w Kraju Stawropolskim udało się zwerbować 11 z 19 żołnierzy kontraktowych. W okręgu turkmeńskim plan zakładał sześć osób, ale umowę zawarły tylko cztery, w związku z czym zastępca szefa administracji tego okręgu Ilfat Chasimow został ukarany grzywną w wysokości 30 tys. rubli (1 tys. 350 zł).
Czytaj nas częściej w Google
Szczególnie zakrojoną na szeroką skalę kampanię rekrutacyjną do wojska zorganizowano w Bracku w obwodzie irkuckim. W 2025 r. miastu wyznaczono plan w wysokości 645 żołnierzy kontraktowych. Aby go zrealizować, administracja przeprowadziła 71 posiedzeń sztabu operacyjnego — przy czym od września spotkania te odbywały się codziennie — oraz utworzyła dwa specjalne stanowiska.
Trzy mobilne grupy urzędników i policjantów odwiedziły ponad 14 tys. adresów i przeprowadziły prawie 3 tys. rozmów. Władze rozprowadzały również broszury, umieszczały reklamy i drukowały ogłoszenia o naborze do wojska na rachunkach za media. Jednak do 1 listopada na wojnę zgodziło się wyruszyć tylko 369 osób.
W sądach urzędnicy skarżyli się, że nie mogą zagwarantować realizacji planu rekrutacyjnego, ponieważ zawarcie umowy z Ministerstwem Obrony zgodnie z prawem ma charakter dobrowolny. Na przykład władze Bracka próbowały pozyskać do służby ponad 260 sierot i wychowanków domów dziecka, oczekujących na przyznanie mieszkania, jednak ostatecznie umowę podpisała tylko jedna osoba.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Rekrutację prowadzono również w komisariatach policji: wśród podejrzanych, oskarżonych, a także skazanych bez pozbawienia wolności oraz osób objętych nadzorem administracyjnym. Władze tłumaczyły niedobór rekrutów tym, że mieszkańcy wyjeżdżali, by zawrzeć umowy w regionach oferujących wyższe wynagrodzenia, a także "wystarczającym poziomem wynagrodzeń w przedsiębiorstwach", co negatywnie wpływało na chęć obywateli do zgłaszania się na wojnę.
Tempo rekrutacji zwalnia
W okresie od stycznia do sierpnia 234 tys. Rosjan podpisało umowę z Ministerstwem Obrony — obliczył na podstawie danych z budżetów regionalnych Janis Kluge, pracownik naukowy niemieckiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa. W porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku tempo rekrutacji spadło o 10 proc., a liczba nowych żołnierzy kontraktowych — o 26 tys.
Jednocześnie w sierpniu spadek ten osiągnął 20 proc., mimo że średnia wielkość jednorazowej wypłaty za podpisanie umowy w poszczególnych regionach osiągnęła nowy rekord — prawie 1,8 mln rubli (81 tys. 200 zł).
Aby wypełnić wyznaczone przez Kreml limity rekrutacji do armii, władze lokalne są zmuszone do ograniczania wydatków cywilnych, a także do uciekania się do przymusowej mobilizacji, której przypadki odnotowuje się w obwodzie penzeńskim oraz w 17 innych regionach.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.