Śledztwo na "niespotykaną skalę". Nowe informacje ws. elektrowni Ostrołęka
Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku prok. Zbigniew Szpiczko poinformował, że śledztwo dotyczy "zaistniałego w okresie
od 2018 do 2019 roku w Ostrołęce, Warszawie, Poznaniu i Gdańsku (...) niedopełnienia obowiązków w związku z realizacją budowy energetycznego bloku węglowego, w wyniku czego doszło do wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach".
ZOBACZ: Sprawa elektrowni Ostrołęka. Wielka akcja CBA, zatrzymano dziesiątki osób
Przedstawiciel białostockiej prokuratury przypomniał, że śledztwo rozpoczęło się w 2022 roku, po tym jak zawiadomienie popełnienia przestępstwa złożyła Najwyższa Izba Kontroli oraz Adam Szłapka. Szkoda została wówczas oszacowana na ponad miliard złotych.
Straty na ponad miliard złotych. Postawiono zarzuty
Zarzuty stawiane w tej sprawie władzom spółek energetycznych z lat 2018-2019 dotyczą przede wszystkim nadużycia uprawnień lub niedopełnienie obowiązków i wyrządzenia szkody materialnej w wielkich rozmiarach.
ZOBACZ: Śledztwo ws. ataku w klasztorze w Jarosławiu. Prokuratura zwróciła się do Ukrainy
Nikt z podejrzanych nie przyznał się do winy, tylko część z tych osób składała wyjaśnienia. Nie było wniosków o areszty, prokuratura zastosowała wobec tych osób m.in. poręczenia majątkowe od 30 tys. zł do 500 tys. zł. Zatrzymanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Śledztwo na "niespotykaną skalę". Prokuratura o szczegółach ws. elektrowni Ostrołęka
Obecny na konferencji prasowej Jacek Dobrzyński ocenił śledztwo jako "potężne", na "niespotykaną dotychczas skalę". Akcję przeprowadzono jednocześnie w 30 lokalizacjach w 11 województwach.
ZOBACZ: Lokalizacja drugiej elektrowni jądrowej. Minister podał termin
- O godzinie szóstej, 4 listopada, funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zapukali do drzwi 25 osób. Zatrzymanych zostało 21 mężczyzn i cztery kobiety. Wcześniej ta operacja musiała być poprzedzona potężnym rozpoznaniem, potężną logistyką - powiedział rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.
Afera w sprawie elektrowni Ostrołęka. "Czas porządnie rozliczyć"
Dobrzyński przekazał także, że funkcjonariuszom udało się wykonać wszystkie założone cele i zabezpieczyć wszystkie założone dowody.
ZOBACZ: PiS zawiadamia prokuraturę w sprawie TK. Błaszczak wskazał osiem osób
- Zaplanowano budowę, nie mając na to pieniędzy. Zaplanowano dużą inwestycję, nie zapewniając środków, żeby to zbudować. Zaczęto budować, przyjechało towarzystwo, wkopywało jakiś słupek, zasypywało ten słupek (...) później sobie pojechali. Zaczęli stawiać pierwsze elementy, wydali na to duże pieniądze, a później kolejne duże pieniądze wydali na to, żeby to rozwalić - mówił rzecznik ministra.
- Przyszedł czas, żeby tę inwestycję porządnie rozliczyć - zapowiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.