"Jeśli zaczną ginąć ludzie". Sikorski ostrzega przed eskalacją działań Rosji
- Radosław Sikorski w rozmowie z brytyjskim dziennikiem ocenił, że Rosja nasila operacje destabilizujące europejskie społeczeństwa.
- Szef MSZ wskazał, że jeśli w wyniku aktów sabotażu zaczną ginąć ludzie, państwa Sojuszu będą musiały podjąć bardzo poważne rozmowy o reakcji.
- Minister zaproponował m.in. zamykanie rosyjskich konsulatów, wymóg posiadania paszportów biometrycznych oraz ograniczenie wiz turystycznych.
DLA CIEBIE
25 lat na straży bezpieczeństwa. ORLEN dziękuje strażakom za ich codzienną misję
DLA CIEBIE
- Pytanie brzmi, co stanowi atak, atak transgraniczny. Dopóki chodzi o szkody materialne, to jedno, ale jeśli zaczną ginąć ludzie, będziemy musieli przeprowadzić kolejną bardzo poważną rozmowę w NATO - powiedział szef MSZ.
Minister zastrzegł przy tym, że nie ma z góry uzgodnionej definicji określającej moment, w którym działania Rosji przekraczają granicę wymagającą zdecydowanej odpowiedzi całego Sojuszu. Przypomniał, że Polska i Estonia już wcześniej wystąpiły o konsultacje na podstawie artykułu 4 traktatu północnoatlantyckiego w związku z naruszeniami ich przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony i samoloty.
W odpowiedzi na te zagrożenia Radosław Sikorski zaapelował do sojuszników o podjęcie drastycznych kroków wymierzonych w rosyjską dyplomację. Szef MSZ chce zamykania konsulatów, ograniczania liczby dyplomatów z tego kraju oraz ich swobody przemieszczania się po terytorium Unii Europejskiej.
Ograniczenia dla Rosjan i szczyt G20
Polski minister wyszedł również z propozycją uszczelnienia granic. Zawnioskował, aby wszyscy Rosjanie wjeżdżający do państw Wspólnoty musieli posiadać paszporty biometryczne, co ma na celu utrudnienie wrogim agentom posługiwania się fałszywymi tożsamościami. Poparł także ograniczenie liczby wydawanych im wiz turystycznych. Zwrócił uwagę, że tylko w ubiegłym roku państwa Unii Europejskiej wydały obywatelom Rosji prawie pół miliona takich dokumentów. Możliwe restrykcje mają zostać omówione podczas poniedziałkowego spotkania unijnych ministrów spraw zagranicznych w Luksemburgu.
- Uważamy, że UE była lepsza z Wielką Brytanią i byłaby lepsza, gdyby nadal do niej należała - oświadczył minister.
Dodał przy tym, że polskie władze oczekują w tej sprawie wzajemności, ponieważ gigantyczny rozwój gospodarczy kraju z ostatnich 30 lat w pełni zasługuje na uwzględnienie Polski przy stole G20.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.