Donald Trump zapowiada rozmowę z Władimirem Putinem. Po doniesieniach o dżumie
Donald Trump zapowiada rozmowę z Władimirem Putinem. Po doniesieniach o dżumie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL
- Mam zaplanowaną rozmowę (z nim) - powiedział we wtorek Trump, odpowiadając na pytanie o to, czy rozmawiał z Putinem. Dodał, że dojdzie do niej "wkrótce".
Prezydent USA zapowiedział też, że najpewniej w środę strona amerykańska będzie mogła przekazać w tej sprawie więcej informacji. Dzień wcześniej Trump zaoferował Rosji pomoc w związku ze śmiercią pracownicy instytutu.
Rubio apeluje do Rosji o informacje po śmierci pracownicy instytutu badającego dżumę
We wtorek sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że informacje przekazane przez Moskwę są "wciąż dość ograniczone".
- Zachęcamy Rosję do przejrzystości i przekazania światu większej ilości informacji, abyśmy wszyscy mogli odpowiednio i właściwie zareagować - zaapelował do Moskwy Rubio. - Być może nic tam się nie dzieje. Być może sprawa jest większa, niż sądziliśmy. Nie wiemy - dodał.
Szef amerykańskiej dyplomacji mówił, że "bardzo uważnie to monitorujemy, z godziny na godzinę". -Śledzi to wiele agencji, nie tylko w USA, ale również na arenie międzynarodowej - zaznaczył.
Media: USA ostrzegły Rosję
Jak napisał dziennik "Wall Street Journal", USA ostrzegły Moskwę za pośrednictwem poufnej komunikacji dyplomatycznej, że nieujawnienie szczegółów dotyczących śmierci pracownicy laboratorium jest sprzeczne z jej międzynarodowymi zobowiązaniami w zakresie ochrony zdrowia.
Rosja przekazała USA niewiele informacji na temat incydentu, który wzbudził obawy, że choroba może rozprzestrzenić się w Rosji, a także przedostać się poza jej granice - twierdzą amerykańscy urzędnicy, cytowani przez gazetę.
Rzecznik Departamentu Stanu powiedział, że resort oficjalnie zwrócił się do rosyjskiego rządu o dodatkowe informacje oraz pozostaje w kontakcie z innymi państwami.
"WSJ" zaznaczył, że cztery dni po śmierci kobiety, zidentyfikowanej w lokalnych mediach jako Daria Szipiłowa, rosyjskie władze nadal nie ujawniły dokładnej przyczyny jej zgonu. Poinformowano jedynie, że zmarła na zapalenie płuc.
Komunikat i zalecenia ambasady USA w Moskwie
Ambasada USA w Moskwie poinformowała we wtorek w komunikacie, że śledzi doniesienia prasowe z obwodu irkuckiego dotyczące podejrzenia wystąpienia dżumy płucnej, która doprowadziła do śmierci jednej osoby oraz o wprowadzeniu kwarantanny i zamknięciu niektórych szpitali w Irkucku. "Na bieżąco monitorujemy sytuację" - czytamy.
Ambasada przypomniała, że nadal obowiązuje wydane przez Departament Stanu ostrzeżenie dla podróżujących do Rosji na poziomie 4. zalecające obywatelom USA przebywającym obecnie w tym kraju jego natychmiastowe opuszczenie. "Obywatelom USA planującym podróż do Rosji ponownie zdecydowanie odradza się wyjazd ze względu na ryzyko bezprawnego zatrzymania oraz względy bezpieczeństw" - przekazała.
Ambasada USA wskazała zalecenia dla obywateli USA.
"Obywatele USA przebywający w tym rejonie powinni stosować się do zaleceń lokalnych władz sanitarnych, unikać placówek objętych zagrożeniem oraz niezwłocznie zgłosić się po pomoc medyczną w przypadku wystąpienia gorączki lub objawów ze strony układu oddechowego" - czytamy.
Odsyła też po więcej informacji na temat choroby na stronę Centrum Kontroli i Prewencji Chorób.
Zaleca również opracować plan wyjazdu na wypadek sytuacji awaryjnej, który nie będzie uzależniony od pomocy rządu USA.
WHO o konsultacjach w rosyjskimi władzami
Zgodnie z międzynarodowymi przepisami dotyczącymi zdrowia publicznego państwa są zobowiązane do powiadomienia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w ciągu 24 godzin o zdarzeniu, które może stać się zagrożeniem dla zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Porozumienie wymaga również od sygnatariuszy przekazywania zaktualizowanych danych, w tym wyników badań laboratoryjnych oraz informacji o działaniach podejmowanych w celu ograniczenia zagrożenia.
Moskwa przekazała WHO pewne informacje, jednak nadal nie odpowiedziała na podstawowe pytania dotyczące tego przypadku, w tym na pytanie, jakie badania zostały przeprowadzone.
WHO poinformowała we wtorek, że prowadzi konsultacje z rosyjskimi władzami. Według organizacji ryzyko związane z tym zdarzeniem jest niskie dla Rosji i bardzo niskie dla Europy.
Urzędnicy, na których powołuje się "WSJ", twierdzą, że nie ma żadnych oznak, by przypadek w Rosji mógł doprowadzić do wybuchu epidemii o skali porównywalnej z pandemią COVID-19.
Incydent w laboratorium w Rosji
25 września 28-letnia pracownica instytutu badawczego w obwodzie irkuckim rozbiła probówkę zawierającą patogen dżumy płucnej. Jak podały rosyjskie media, cztery dni później kobieta została przyjęta do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc. Zmarła w nocy z 1 na 2 października. Po jej śmierci władze wprowadziły kwarantannę w kilku placówkach medycznych w regionie i objęły obserwacją medyczną około 200 osób, które miały z nią kontakt.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.