ESPNHow Kiah Stokes carried Valkyries to 3-2 lead in WNBA FinalsThe Jerusalem PostHouthis claim to have hit Saudi Ras Tanura oil refinery, defense ministry with ballistic missilesESPN DeportesCómo las Valkyries se colocaron al borde de ganar las Finales de la WNBADaily MaverickGROUNDUP : Taps dry as Eastern Cape town waits for water works upgradeInquirerDizon tells new DPWH chief Lopez: ‘Pay close attention to Bulacan’Bollywood HungamaImran Khan gets interim relief as Bombay High Court puts FRRO’s ‘Leave India Notice’ on hold till November 2The Hollywood ReporterRussell Brand Trial: Judge Reduces One Charge to Attempted Indecent Assault as Star Says “I Led a Very Promiscuous Past”Sky TG24Halloween, vestiti neri e non solo. Ispirazioni look delle star per una serata elegante
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 27, 2026

Andrzej Stankiewicz o "absolutnie wyjątkowym dniu". "Kłamano, że my chcieliśmy wyłączenia jawności"

Translate
Andrzej Stankiewicz

Stankiewicz: dzisiejsza rozprawa dokładnie pokazuje, że nam zależało na jawności

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański/PAP

W obliczu tych zeznań Karol Nawrocki powinien się pojawić przed sądem i zeznawać tak, jak każdy nasz świadek - powiedział w TVN24 Andrzej Stankiewicz, współautor tekstu "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu". Komentował tak pierwszą jawną rozprawę w procesie, który Nawrocki wytoczył właścicielowi Onetowi. Podkreślił przy tym, jak "niełatwo skłonić kogoś w tak delikatnej sprawie, po tylu latach, do zeznań, które dotyczą urzędującego prezydenta".

We wtorek w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbyła się pierwsza jawna dla opinii publicznej rozprawa w procesie z powództwa Karola Nawrockiego przeciwko właścicielowi Onetu. Chodzi o opublikowany w maju 2025 roku artykuł "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu". Wedle tego tekstu, Nawrocki jako ochroniarz w sopockim Grand Hotelu miał uczestniczyć w "procederze sprowadzania prostytutek" dla gości.

Tego dnia w sądzie zeznawała między innymi Natasza Geldon, której relacje stały się podstawą publikacji Onetu. Jak mówiła, pracowała w Grand Hotelu razem z Nawrockim w ochronie i widywała się z nim w pracy kilka razy w tygodniu. - Po konfrontacji z Karolem i po tym, jak bez ogródek powiedział, że można pomóc w sprowadzaniu dziewczyn do hotelu i tak sobie dorobić, jakby moją automatyczną oceną było: aha, to jest prostytutka i alfons - brzmiał fragment jej zeznań.

O to, jakie znaczenie mają zeznania Geldon oraz ujawnienie posiedzenia był pytany w TVN24 Andrzej Stankiewicz, zastępca redaktora naczelnego Onetu oraz współautor tekstu "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu". - Przede wszystkim to jest coś, na czym nam zależało od samego początku (...), żeby ta sprawa była otwarta i jawna - powiedział.

- Kłamano na nasz temat. Kłamano, że my chcieliśmy wyłączenia jawności. Dzisiejsza rozprawa dokładnie pokazuje, że nam zależało na jawności. Wcześniej w tej sprawie zeznawał drugi nasz świadek, który także powtórzył to, co powiedział nam na etapie przygotowywania tekstu - zauważył Stankiewicz.

Nawrocki kontra Onet. Stankiewicz: nasi świadkowie istnieją, nikt się nie wycofał

Dziennikarz zwrócił uwagę, że tekst o Nawrockim był oparty "na opowieściach dwojga świadków, którzy zadeklarowali, że przed sądem ujawnią swoją tożsamość i te opowieści powtórzą". - Dzisiaj z otwartą przyłbicą mogę powiedzieć: po pierwsze nasi świadkowie są, istnieją, nikt się z nich nie wycofał (...). Zeznania pani Nataszy dokładnie to potwierdzają - zaznaczył.

- Po drugie pokazują, że to nam zależało na jawności. To nam zależało od samego początku, żeby sprawa została pokazana opinii publicznej - podkreślił Stankiewicz. Przypomniał też - nawiązując do zeznań Geldon - że ponownie opowiedziała ona o "sytuacji, w której osobiście widziała Karola Nawrockiego wprowadzającego panią lekkich obyczajów do Grand Hotelu", co wcześniej zrobiła na etapie przygotowywania tekstu.

Stankiewicz zastrzegł przy tym, że "jest naprawdę niełatwe skłonić kogoś w tak delikatnej sprawie, po tylu latach, do zeznań, które dotyczą urzędującego prezydenta". - To nie jest naprawdę standardowa sytuacja. Dzisiaj jest absolutnie wyjątkowy dzień i ja nie wypinam piersi do orderów, tylko sądzę, że to jest dokładnie ten moment, kiedy Karol Nawrocki powinien więcej powiedzieć na temat swojej pracy w Grand Hotelu - powiedział.

- Formuła, którą stara się przyjąć jego reprezentacja prawna, jego adwokaci, że on będzie przesłuchiwany zdalnie, uważam, że jest daleko niesatysfakcjonująca. Sądzę, że w obliczu tych zeznań on naprawdę powinien się pojawić przed sądem i zeznawać tak jak każdy nasz świadek - ocenił.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.