Nicki Minaj rzeczniczką Białego Domu? Zagadkowy wpis urzędnika Trumpa
USA. Donald Trump zaprosił na scenę raperkę Nicki Minaj
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Win McNamee/Getty Images
Podczas wydarzenia wyborczego w stanie Michigan prezydent USA mówił ze sceny o "pięknym tyłku" Nicki Minaj. Raperka nie pozostała dłużna. Odpowiedziała serią komplementów pod adresem amerykańskiego przywódcy. - Kochamy Trumpa - skandowała. - Panie prezydencie Trump, stanie u pana boku to dla mnie za każdym razem zaszczyt. Będę pana zawsze wspierać - deklarowała.
Donald Trump i Nicki Minaj podczas wiecu w Port Huron w stanie Michigan.
Źródło zdjęcia: Alex Wong/Getty Images
"Być może znaleźliśmy nową rzeczniczkę"
Poparcie Nicki Minaj dla Donalda Trumpa nie jest nowością. Raperka stała się jedną z najbardziej wyrazistych zwolenniczek urzędującego prezydenta. Do tego stopnia, że przedstawiciel administracji Białego Domu zażartował - prawdopodobnie, z komentarzy pod postem wynika, że jego czytelnicy nie są tego pewni - z roli, jaką mogłaby pełnić.
Post powstał po tym, jak Minaj towarzyszyła Trumpowi w czasie podróży na pokładzie Air Force One. Dyrektor ds. komunikacji Białego Domu Steven Cheung w czasie lotu przeprowadził z nią wywiad na temat prezydenta. Potem opublikował na X nagranie, opatrując je komentarzem: "Panie i panowie, wydaje mi się, że być może znaleźliśmy nową rzeczniczkę prasową Białego Domu".
Ladies and gentlemen, I think we may have found the new White House Press Secretary! @NICKIMINAJ pic.twitter.com/petoprxVoX
— Steven Cheung (@StevenCheung47) October 25, 2026
"The Hollywood Reporter" zwraca uwagę na strój Minaj, wyjątkowo jak na nią zachowawczy. Raperka ma na sobie marynarkę i spódnicę w stonowanej kolorystyce, w stylu rzeczniczki. W ocenie magazynu raperka wywarła na ekipie Trumpa na tyle duże wrażenie, że zasugerowano, że mogłaby znaleźć się w gronie jego bliskich współpracowników. Słowa "być może znaleźliśmy nową rzeczniczkę" media interpretują jednak jako żart.
Zacharia szybko straciła stanowisko
Stanowisko rzeczniczki prasowej zwolniło się 16 października, po zaledwie pięciu dniach od debiutu Katie Zacharii. Media surowo oceniły jej wystąpienie na konferencjij prasowej, a później pojawiły się doniesienia kwestionujące jej kwalifikacje.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Wcześniej rolę rzeczniczki prasowej Białego Domu pełniła Karoline Leavitt, która odeszła z tej funkcji w sierpniu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.