Gorący finisz kandydata. Dozbierał podpisy. Kandydatka Lewicy także złożyła swoje
Przy pierwszym podejściu miejska komisja wyborcza odrzuciła 3836 z 5449 złożonych podpisów – żeby zarejestrować kandydaturę, kandydat potrzebował 1400 podpisów. Jak słyszymy, od poniedziałku udało się uzbierać dodatkowo ponad 9 tys. podpisów.
– To było pospolite ruszenie. Ludzie sami przychodzili z podpisami – mówi nam współpracownik Gibały. Skala wsparcia zaskoczyła, ponieważ część komentatorów wyrażała obawy, czy Gibała zdąży zebrać wymaganą liczbę.
Taki gorący finisz pokazuje mocną pozycję Gibały jako kandydata. Prowadzi on w lokalnych sondażach. Do tej pory podpisy nie tylko złożyli, ale je zarejestrowali Michał Drewnicki z PiS i Aleksandra Owca z Partii Razem. Podpisy złożyła też Daria Gosek-Popiołek z Lewicy – jak podkreśla, jej komitet zebrał 4800 podpisów.
– Liczba zebranych podpisów przez komitet Gibały faktycznie robi wrażenie. My bardzo mocno pilnowaliśmy kwestii formalnych związanych z ich zbiórką – zapewnia Daria Gosek-Popiołek.
Jednocześnie, komentując potknięcie kontrkandydata, mówi, że w decyzji komisji wyborczej nie doszukiwałaby się próby zaszkodzenia Łukaszowi Gibale. Komisja ma wymogi i jeśli komitet nie dopilnował ich, to poniósł konsekwencje.
Pierwotnie w wyborcze szranki chciało stanąć 24 kandydatów, ale ilu będzie ostatecznie, przekonamy się, gdy miejska komisja wyborcza zweryfikuje złożone podpisy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.