The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 5, 2026

Brat brytyjskiego króla pozywa policję. Historyczny precedens

Translate

Brat brytyjskiego króla Karola III wytoczył proces policji w związku z rewizjami w jego posiadłościach. Śledztwo dotyczy kontaktów Andrzeja Mountbatten-Windsora z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. "Sojusznicy podejrzewają, że decyzję o aresztowaniu zaaranżowano, by go upokorzyć" - donosi prasa.

Celebrity Sightings In Aylsham, Norfolk, United Kingdom - February 19, 2026
AYLSHAM, NORFOLK, UNITED KINGDOM - FEBRUARY 19: Andrew Mountbatten-Windsor is seen being driven away from a police station following his arrest on suspicion of misconduct in a public office. The brother of King Charles was seen sat in the back of a Range Rover as he left the Police Investigation Centre on February 19, 2026 in Aylsham, Norfolk, United Kingdom. (Photo by MEGA/GC Images)
MEGA

Andrzej Mountbatten-Windsor idzie do sądu. Zaskarżył działania policji

Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 MEGA

Kamila Gurgul

Najważniejsze informacje:

Andrzej Mountbatten-Windsor zdecydował się na wejście na drogę sądową z brytyjskimi służbami. Były książę podważa legalność działań policji w związku z przeszukaniami, które przeprowadzono w jego posiadłościach Marsh Farm w Sandringham oraz Royal Lodge w Windsorze.

Sprawa dotyczy śledztwa obejmującego podejrzenia o nadużycie stanowiska publicznego. Prawnicy brata króla Karola III przekonują, że nakazy rewizji nie zostały wydane w sposób prawidłowy. W najbliższy czwartek odbędzie się w tej sprawie posiedzenie sądu, które przynajmniej w początkowej fazie będzie zamknięte dla publiczności.

"Jesteśmy stroną postępowania sądowego dotyczącego nakazów wydanych przez Centralny Sąd Karny" - potwierdziła w oficjalnym oświadczeniu Thames Valley Police, czyli formacja, której funkcjonariusze przeprowadzili kwestionowane przeszukania.

Aresztowanie w urodziny i sprawa Jeffreya Epsteina

Działania śledczych stanowią pokłosie publikacji w Stanach Zjednoczonych nowych dokumentów dotyczących Jeffreya Epsteina, nieżyjącego już amerykańskiego finansisty i przestępcy seksualnego. Ujawnione materiały sugerują, że w latach 2001–2011 Andrzej Mountbatten-Windsor miał przekazywać mu poufne informacje państwowe.

Ówczesny książę pełnił funkcję specjalnego przedstawiciela Zjednoczonego Królestwa do spraw handlu. Istnieją podejrzenia, że dostarczał Epsteinowi raporty ze swoich oficjalnych wizyt w Hongkongu, Singapurze, Wietnamie i Chinach.

W połowie lutego bieżącego roku Andrzej został aresztowany w hrabstwie Norfolk i przewieziony na przesłuchanie. Działania te zbiegły się w czasie z rewizjami w jego nieruchomościach. Otoczenie byłego księcia nie ma wątpliwości co do intencji policji.

"Sojusznicy Mountbatten-Windsora od dawna podejrzewają, że decyzję o aresztowaniu go w jego własnym domu i właśnie tego dnia (w 66. urodziny - przyp. red.), zaaranżowano w taki sposób, by maksymalnie go upokorzyć" - napisał brytyjski dziennik "Daily Telegraph", który jako pierwszy poinformował o pozwie.

Utrata tytułów i historyczny precedens

Andrzej od lat stanowczo zaprzecza oskarżeniom o jakiekolwiek nieprawidłowości w kontaktach z Epsteinem. Mimo to brytyjski dwór zaczął go stopniowo izolować od życia publicznego. Mężczyzna zrezygnował z wykonywania obowiązków członka rodziny królewskiej, a w 2025 r. z decyzji pałacu został oficjalnie pozbawiony prawa do publicznego posługiwania się tytułami.

Decyzja o pozwaniu policji to krok bez precedensu we współczesnej historii brytyjskiej monarchii. Do sytuacji, w której członek rodziny królewskiej wprost podważał legalność prowadzonego przeciwko niemu postępowania, doszło po raz ostatni w 1649 r. Wówczas król Karol I był sądzony przez specjalnie powołany przez Izbę Gmin sąd, który ostatecznie skazał go na śmierć. Wielu historyków do dziś ocenia, że legalność tamtego procesu budziła poważne wątpliwości.

Patrycjusz Wyżga

Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.