The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, November 2, 2026

Afera wyborcza w Michigan. Demokraci w szachu. "Nikczemna zdrada"

Translate

Tuż przed samymi wyborami Hakeem Jeffries (lider demokratycznej mniejszości w Izbie Reprezentantów) oraz Chuck Schumer (lider mniejszości demokratycznej w Senacie) mają twardy orzech do zgryzienia.

W najbliższych dniach szeregowi członkowie partii będą bacznie obserwować, jak dwójka liderów formacji poradzi sobie z zaskakującym poparciem, jakiego Haley Stevens w ostatniej chwili udzieliła republikańskiemu kandydatowi do Senatu Mike’owi Rogersowi.

Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google

Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania

W politycznych kuluarach, i to na najwyższych szczeblach Partii Demokratycznej, już słychać głosy o "fatalnej decyzji" oraz "nikczemnej zdradzie".

Dla Jeffriesa niedzielna wizyta Stevens na kampanijnym szlaku Rogersa wydaje się naruszać zasady klubu Demokratów. Kolejne kroki lidera mniejszości mogą pokazać, jak zamierza postępować w podobnych sytuacjach w swoich szeregach.

Haley Stevens podjęła fatalną decyzję, zaskoczyła wszystkich i odizolowała się od klubu Demokratów w Izbie Reprezentantów. Po powrocie omówimy odpowiednie dalsze kroki

— mówi Jeffries w wywiadzie dla POLITICO.

Poparcie Stevens dla Rogersa może mieć wpływ na całokształt wyborów śródokresowych, a co za tym idzie, także na przyszłość Schumera jako lidera Demokratów w Senacie.

W niedzielę Jeffries i Schumer ponownie potwierdzili poparcie dla El-Sayeda, a Schumer ostro skrytykował posunięcie Stevens, nazywając je "nikczemną zdradą."

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— W tej chwili mamy jedną misję — wygrać we wtorek. Demokraci muszą odzyskać kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem — ocenia Jeffries w rozmowie z POLITICO.

Obaj przywódcy Demokratów mieli ostatnio do czynienia z przypadkami odejścia z partii — w tym z wystąpieniem senatora Johna Fettermana na konwencji Partii Republikańskiej oraz poparciem kongresmana Jareda Goldena z Pensylwanii dla republikańskiego kongresmana Mike’a Lawlera z Nowego Jorku — jednak wezwania do wymierzenia kary pozostały bez odpowiedzi.

Schumer może ostatecznie uniknąć krytyki za poparcie dla Stevens w prawyborach, jeśli El-Sayed wygra wybory powszechne. Lider Senatu mocno zaangażował się we wspieranie go, ale i innych demokratów z okręgów wyborczych, w których toczy się zacięta walka. Co więcej, powiązany z nim komitet Senate Majority PAC zainwestował w Michigan ponad 30 mln dol. (ok. 118 mln zł).

To Jeffries może liczyć się z naciskami na natychmiastowe działania, niezależnie od wtorkowego zwycięstwa w Izbie Reprezentantów. Osiem demokratycznych członkiń Izby Reprezentantów informuje serwis POLITICO, że chcą usunięcia Stevens z klubu lub nałożenia na nią innej kary — nawet jeśli miałoby to wpływ na nią jedynie w ostatnich miesiącach jej kadencji.

— Nie ma dla niej miejsca w naszej partii — mówi kongresmenka Pramila Jayapal ze stanu Waszyngton na zachodzie kraju.

Republikanie już to bezlitośnie wykorzystują

Walka o mandat senatora z Michigan stała się jedną z najgłośniejszych historii końcówki kampanii wyborczej w USA. W centrum wydarzeń znalazła się demokratyczna kongresmenka Haley Stevens, która po przegranych prawyborach początkowo poparła zwycięzcę, demokratę Abdula El-Sayeda, by na kilkadziesiąt godzin przed głosowaniem niespodziewanie poprzeć republikanina Mike’a Rogersa. Stevens tłumaczy, że czuła się odsunięta od kampanii El-Sayeda, a dodatkowo nie zgadzała się z przekazem części jego zaplecza politycznego dotyczącym Izraela.

Decyzja wywołała burzę w Partii Demokratycznej. Wieloletni współpracownicy Stevens złożyli rezygnacje, a działacze i darczyńcy uznali jej ruch za polityczną zdradę w kluczowym momencie kampanii. Sam El-Sayed bagatelizował znaczenie poparcia, podkreślając, że zamierza koncentrować się na własnym programie i mobilizacji wyborców.

Paradoksalnie, polityczny zwrot Stevens przyniósł demokratom także korzyści finansowe. Sztab El-Sayeda poinformował, że w ciągu zaledwie czterech godzin od ogłoszenia decyzji Stevens zebrał 1,2 mln dol. (4,7 mln zł według obecnego kursu walut) od oburzonych sympatyków partii. Był to jeden z najlepszych wyników fundraisingowych jego kampanii, pokazujący skalę mobilizacji demokratycznego elektoratu w Michigan.

Republikanie natychmiast wykorzystali sytuację. Sztab Rogersa już kilka godzin po ogłoszeniu poparcia opublikował spot wyborczy eksponujący słowa i wizerunek Stevens. Kandydat przekonywał, że demokratka "postawiła Michigan na pierwszym miejscu", próbując przedstawić jej decyzję jako dowód ponadpartyjnego poparcia. Wyścig o mandat jest szczególnie istotny, ponieważ wynik w Michigan może wpłynąć na układ sił w Senacie USA.

View the original on Onet →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.